Katedra w Chartres – Suma gotyckich cytatów

Katedra w Chartres jest jednym z najwspanialszych i najbardziej kompletnych przykładów gotyckiej architektury sakralnej we Francji. Swego czasu uważano ją za prekursorkę nowego stylu, ale nie jest w całości ani gotycka ani innowacyjna. Za to jest pierwszą świątynią oddaną pod opiekę Najświętszej Maryi Pannie, której Szata od wieków stawia ją pośród najważniejszych miejsc kultu w Europie. Materiał cudownie przetrwać miał wielki pożar z 1194 roku, ale w ocaleniu żadnego cudu nie było. W świecie słynie ona z najwspanialszego zbioru witraży z XII oraz XIII wieku (w kolorze określanym na jej cześć Błękitem z Chartres) oraz z charakterystycznie wydłużonych XII-wiecznych rzeźb i najstarszego labiryntu w kraju. 

Katedra w Chartres w ogniu

Pierwsza katedra w Chartres powstała bardzo szybko, bo już u schyłku IV wieku. Posadowiono ją na wzgórzu tuż obok murów galo-rzymskiego miasta, które na przestrzeni wieków znalazły się wewnątrz świątyni. Nim jednak kolejne budowy wchłaniały okoliczne zabudowania, katedrę kilkukrotnie zniszczono. W 743 roku spaliły ją wizygockie wojska księcia Akwitanii i Waskonii – Hunalda I, zaś w 858 roku zniszczyli ją Duńczycy. Jeszcze w IX wieku biskup Gilbert zainicjował więc budowę trzeciego, nieco większego obiektu w tym samym miejscu, ale w nocy z 7 na 8 września 1020 roku i on stanął w płomieniach. 

Aby jak najszybciej dźwignąć katedrę ze zgliszczy, rezolutny biskup Fulbert zwrócił się o pomoc finansową nie tylko do króla Franków – Roberta II Pobożnego, ale także do innych władców europejskich. Co ciekawe, wielu z nich odpowiedziało hojnymi darowiznami dzięki czemu Chartres bardzo szybko mogło liczyć na zupełnie nową świątynię. I to nie byle jaką, bo wzniesiona przez Fulberta budowla miała aż 108 metrów długości i 34 metry szerokości! Co więcej, jego projekt zakładał użycie i powiększenie istniejącej już krypty św. Leobina z Chartres, która dziś jest największą kryptą we Francji. Warto dodać, że wraz z odbudową biskup Fulbert założył tu słynną szkołę katedralną – najważniejszą obok uniwersytetów w Bolonii i Paryżu. Jej uczniami byli zaś Gilbert de la Porrée czy biskup Jan z Salisbury.

Katedra w Amiens – Gotycki Partenon

Niestety kolejne stulecie przyniosło jeszcze jeden spektakularny pożar w wyniku którego 5 września 1134 roku spłonęło całe niemalże miasto. A wraz z nim fasada zachodnia z czasów biskupa Fulberta. Nieszczęście to jednak stało się impulsem do rychłej przebudowy, zakończonej już w połowie XII wieku. To właśnie wtedy też powstały charakterystycznie wydłużone rzeźby zachodniego Portalu Królewskiego oraz wieża południowa, sięgająca wysokością 105 metrów! Jak się szybko okazało, najgorsze dopiero miało nadejść. Nim jednak nadeszło, w 1180 roku w Chartres odbył się synod na którym św. Bernard nawoływał do drugiej krucjaty do Ziemi Świętej. 

Cud

Nocą, 10 czerwca 1194 roku, niebo nad miastem raz jeszcze rozbłysło czerwonym blaskiem płonącej katedry. Języki ognia smagały wyschniętą więźbę, która podgrzewała ołowiane poszycie dachów. Deszcz stopionego metalu sączył się do środka, aby w ślad za nim runął niemal cały korpus nawowy. Ocalała tylko fasada zachodnia i kilka witraży. Po majestatycznej budowli Fulberta natomiast nie było już ani śladu. Jedna z najważniejszych budowli chrześcijańskiego świata właśnie dokonała swego żywota. A wraz z nią Szata Najświętszej Maryi Panny (łac. Sancta Camisia), którą prawdopodobnie miała na sobie podczas przyjścia na świat Zbawiciela. Kanonicy z Chartres w 876 roku dostali ją od wnuka Karola Wielkiego i niewątpliwie to ona zapewniła miast rozgłos. Wiadomość o utracie relikwii była zatem wielkim ciosem. Ale nie tylko dlatego mieszkańcy miasta byli zdruzgotani. Wraz z nią bowiem, Chartres straciło boską ochronę.

Bazylika w Avioth – Katedra pól księżycowych

Przynajmniej w pierwszych dniach po pożarze uważano, że przepadła. Tymczasem, w trakcie przeczesywania zgliszczy, odnaleziono materiał – nienaruszony i jak widać odporny na wszelkie przeciwności losu. Nawet najbardziej racjonalne wytłumaczenie nie miało tu żadnego znaczenia, bo relikwia przetrwała całe to piekło. To był prawdziwy cud, a z cudami się nie dyskutuje. Dlatego też przebywający tu legat papieski niezwłocznie zebrał wszystkich mieszkańców, aby nad pogorzeliskiem ogłosić tę dobrą nowinę i żarliwie zachęcić do jak najszybszej odbudowy świątyni. Jego prośby wnet zostały wysłuchane, bo wsparcie finansowe nadeszło z każdego możliwego zakątka. Swoją cegiełkę dołożyli królowie, duchowni, mieszczanie i przede wszystkim chłopi. Entuzjazm społeczny dla odbudowy katedry był tak wielki, że całe wsie angażowały się do przewozu materiałów budowlanych czy płodów rolnych, którymi karmiono tu różnej maści robotników. To ludzie, a nie woły, jak w Laon pracowały na każdy kawałek chwały tego miejsca. 

Nadzwyczaj szybko

Prace pod kierunkiem biskupa Reginaldusa z Bar oraz nieznanego z imienia architekta przy tak doskonałym wsparciu, niemal na każdej płaszczyźnie, postępowały nadzwyczaj szybko. Już w 1220 roku ukończono bowiem sklepienia, zaś konsekracji dokonano cztery dekady później. Jak wielkie wrażenie katedra w Chartres zrobiła na ówczesnych ludziach przekazuje kronikarz króla Filipa Augusta, Wilhelm z Bretanii (fr. Guillaume Le Breton):

„Nie ma na całym świecie takiego (kościoła), który dorównywałby swą strukturą, wielkością i wystrojem (temu z Chartres). Matka Chrystusowa obdarza go specjalną miłością. Żaden inny nie świeci tak jasno jak ten, który dziś powstał na nowo.”**

Oczywiście otwarta pozostawała jeszcze kwestia dziewięciu planowanych wież (!), spośród których realizacji doczekały się tylko dwie zachodnie. Południowa właściwie należała do poprzedniej budowli, a trzeci poziom wieży północnej powstał w II poł. XIII wieku. Przez ponad dwa kolejne stulecia struktura katedry nie uległa już większym zmianom. W roku 1507 natomiast biskup Jean Texier zainicjował budowę iglicy wieży północnej, którą ukończono w stylu gotyku płomienistego sześć lat później. Trzeba też dodać, że w międzyczasie – w roku 1326 przy prezbiterium wzniesiono kaplicę św. Piatusa z Seclin, którego relikwie przyciągały do Chartres znaczną liczbę pielgrzymów. 

Proces dekorowania wnętrza

Początek XVI wieku przyniósł budowę jednego z najbardziej reprezentacyjnych elementów wyposażenia, czyli wspaniałego parawanu chóru. Wykonanie pierwszego fragmentu 2 stycznia 1519 roku kapituła katedralna zleciła paryskiemu mistrzowi Jehanowi Soula. Pierwotnie artysta wyrzeźbić miał cztery panele ze scenami z życia Najświętszej Maryi Panny. Praca jednak szła mu tak dobrze, że do roku 1535 stworzył ich znacznie więcej, a jego dzieło kontynuowano jeszcze przez dwa stulecia. Ostatecznie na całość złożyło się czterdzieści nisz opowiadających różne epizody zarówno z życia Najświętszej Panienki, jak i przede wszystkim Jezusa Chrystusa.

Katedra w Bayeux i słynna Tkanina

Projekt ten oczywiście przerywano na dłużej lub krócej w związku z przeróżnymi okolicznościami: dżumą, konfliktami zbrojnymi czy koronacją Henryka IV na króla Francji, która odbyła się tu 27 lutego 1594 roku. Kiedy więc w 1727 roku wreszcie ukończono parawan, zaistniała potrzeba modernizacji świątyni. A zwłaszcza chóru, wobec czego kanonicy w 1763 roku zdecydowali o wyburzeniu lektorium, które zastąpiono kratą. Filary pokryto stiukami, a także wymieniono ołtarz główny na okrojoną względem pierwotnego planu rzeźbę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. 

Wieka Rewolucja

Wielka Rewolucja Francuska nie wpłynęła szczególnie negatywnie na samą katedrę. Wprawdzie pojawił się pomysł jej rozbiórki, ale gruz mógłby zatkać kilka najbliższych ulic. Zniszczenie jej byłoby więc nazbyt kosztowne i pracochłonne, dlatego też budynek oszczędzono. Usunięcie stąd w 1790 roku kapituły katedralnej natomiast sprawiło, że katedra w Chartres otwarła się na wiernych jako zwykły kościół parafialny. Mało tego, już rok później rozpoczęła się wielka kampania dekorowania wnętrza pod kierunkiem architekta Laurenta Morina. Ponadto też utworzono dodatkowe kaplice boczne w ramionach transeptu, aby kościół mógł pomieścić więcej wiernych! Na ich wyposażenie złożyły się liczne ołtarze, rzeźby i obrazy „przesunięte” z okolicznych świątyń. Pojawił się również pomysł wymiany wszystkich okien…

Szczęśliwie zatem, w wyniku kolejnych zmian, 29 listopada 1793 roku obiekt przekształcono w Świątynię Rozumu, a rok później w Świątynię Istoty Najwyższej. Ewoluująca doktryna i brak odpowiednich środków zapobiegł radykalnym zmianom wnętrza. Finalnie już w 1795 roku kościół zwrócono katolikom. Do tego czasu jednak pozostawał on obiektem ataków i grabieży, opierającej się przede wszystkim na usuwaniu ołowianego poszycia dachu, które służyło do produkcji amunicji.  

Z hukiem

Kolejne stulecie rozpoczęło się z hukiem, bo 23 maja 1825 roku w katedrę uderzył piorun, ale wywołany przez niego pożar szybko udało się ugasić. Konsekwencją tego było zamontowanie piorunochronów, niemniej nie ustrzegły one katedry przed kolejnym pożarem. Choć właściwie przyczyna była inna, bo ogień zaprószono przypadkowo podczas prac konserwacyjnych dachu. 4 czerwca 1836 roku spłonęła więc cała oryginalna więźba dachowa, oszczędzając mury i bezcenne już wtedy witraże. Pięć lat później zamontowano tu więźbę projektu Édouarda Barona z żelaza oraz żeliwa, pokrytą miedzią.

Bazylika w L’Epine – Notre-Dame na cierniach

Wiek XX również naznaczony był licznymi remontami, zwłaszcza w związku z wojnami. Już w 1917 roku rozmontowano witraże, niemniej i tak część z nich ucierpiała w 1939. Co więcej, prowizoryczne osłony szybko uległy zniszczeniu i środek świątyni narażony był na niezbyt łaskawe warunki pogodowe. Pamiątką po tych wydarzeniach są zdjęcia ośnieżonej wewnątrz katedry. W czasie wyzwolenia Chartres, obawiając się obecności Niemców, alianci ostrzelali górne partie wieży północnej, niszcząc sporą część balustrad i rzeźb. Wszystko to naprawiono do roku 1958, ale tak naprawdę renowacja trwa tu po dziś dzień. W 1979 roku, uznana za majstersztyk w swojej kategorii, katedra w Chartres znalazła się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Fałszywa prekursorka*

Trudno dziś oszacować szkody jakie wyrządził pożar z 1194 roku, ale kronikarze zapewniać mieli, że były to szkody całkowite. Możliwe jednak, że podobnie jak w Canterbury, spłonął tu tylko drewniany dach i skorzystano wówczas z okazji, aby wznieść zupełnie nową budowlę. Należy jednak pamiętać, że zachowanie legendarnej już wtedy krypty narzuciło architektowi pewne rozwiązania, które ograniczyły jego możliwości. Fakt ten pozostawał przez długi czas w cieniu rewelacji jakoby katedra w Chartres była prekursorką nowego nurtu. Przez wzgląd na odosobnienie miasta od kolebki gotyku wysnuto błędną hipotezę, zakładającą że Chartres nie miała poprzedników. W rzeczywistości jednak czerpała ona z rozwiązań paryskiej Notre-Dame czy kościoła opackiego w Saint-Denis, choć jej głównym źródłem odniesienia były katedry w Laon i przede wszystkim w Soissons. Jak przeczytać możemy w książce wydanej pod kierownictwem Rolfa Tomana****: „Katedra w Chartres jest sumą cytatów z architektury, które czynią ją praktycznie syntezą najwcześniejszych budynków gotyckich.” 

Dawna katedra w Laon – Wielka Inspiracja

Pomimo wyraźnych wpływów innych obiektów (nawet kościoła w Braine) warto podkreślić autorskie rozwiązania architektoniczne – jak choćby to, że ściany zewnętrzne służą tu za stelaż dla licznych tafli witraży. Być może nie był to pierwszy kościół zbudowany w ten sposób, ale na pewno to jedyny kościół w którym zrobiono to na tak wielką skalę. Niezwykłym też zdaje się być fakt, że aby zaprojektować coś podobnego wszystkie witraże musiały być uprzednio opłacone! Tak więc bryła może nie należeć do najzgrabniejszych przykładów gotyku, bo zresztą w późniejszych budowlach udoskonalono wiele elementów i wypracowano wspaniałą dekorację kamieniarską, ale witraże z Chartres są majstersztykiem pod wieloma względami.

Trzeba też wspomnieć o wyniku dysputy z lat 50 XX wieku, gdy próbowano znaleźć odpowiedź na pytanie w jakim kierunku poruszały się prace budowlane. Ze wschodu na zachód czy też odwrotnie? Ostatecznie okazało się, że ani tak ani siak. Kanonik Delaporte z Chartres relacjonował bowiem, że prace rozpoczęły się u skrzyżowania naw. I to w stronę korpusu nawowego, więc jego “zachodnia” część jest najstarszą częścią katedry. To precedens, który chyba w budowie katedr gotyckich nie ma praktycznie miejsca. Tradycyjnie bowiem budowano je na osi wschód-zachód, zaczynając od wschodu.

O sposobach budowy gotyckich katedr możecie przeczytać tutaj:

Katedra w Chartres

Katedra w Chartres to trójnawowa bazylika na planie krzyża łacińskiego zorientowana na północny-wschód. Jej najstarszą (naziemną) częścią jest fasada zachodnia. Charakteryzują ją trzy wyraźnie oddzielone od siebie poziomy, spośród których wyróżniamy: pierwszy z trzema otwartymi na nawę główną portalami; drugi z trzema lancetowatymi przeźroczami oraz trzeci z rozetą o średnicy około 12 metrów!*** Nad nią znalazła się dodatkowo Galeria Królów (Judy) z szesnastoma rzeźbami i trójkątym szczytem z figurą Najświętszej Maryi Panny w otoczeniu dwóch aniołów powyżej. Całość wieńczy trzymetrowy posąg Jezusa Chrystusa. Dodatkowo fasadę flankują dwie masywne wieże: romańska od południa (105 metrów) oraz gotycka od północy (115 metrów). (Ta druga służy dziś również jako platforma widokowa). 

Katedra w Sens – Pierwsza gotycka katedra Francji

Bryłę świątyni charakteryzuje potężny system przyporowy oraz nawiązania do architektury militarnej w części chóru, odróżniające ją od katedry w Soissons. Najciekawsza jest tu jednak rzeźba portali i to nie tylko w części północno-zachodniej, bo także i ramiona transeptu doczekały się ogromu figur na wzór zaczerpnięty z Laon. Wydaje się, że to właśnie ta inwestycja pochłonęła fundusze potrzebne na planowane wieże, które uczyniłyby z Chartres super-katedrę. Pomimo tego wszak i tak uznawana jest za jedną z niewielu ukończonych katedr gotyckich Francji.

Portale katedry w Chartres

Wracając jednak do portali, najbardziej rozpoznawalny jest tak zwany Portal Królewski z fasady zachodniej. W jego centrum umieszczono tympanon z Jezusem Chrystusem w Mandorli w perspektywie hieratycznej (większy niż pozostałe rzeźby). Otaczają go symbole czterech ewangelistów, a u jego stóp, w nadprożu znajdują się figury dwunastu apostołów. Tympanon od strony południowej, jako znak przyjścia Chrystusa na świat, zdobi Najświętsza Panienka z Dzieciątkiem Jezus (motyw „Tronu Mądrości”, łac. sedes sapientiae). Od Stony północnej natomiast zobrazowano scenę Wniebowstąpienia Pańskiego, jako symbol końca Jego ziemskiej wędrówki. (Istnieje również interpretacja według której jest to Chrystus przed Wcieleniem). Wszystkie tympanony wyposażono w archiwolty z figurami aniołów, przedstawieniami sztuk wyzwolonych (portal południowy) czy dwudziestu czterech starszych (portal północny). Uwagę zwraca fakt, że Portal Królewski jest stosunkowo płytki, porównując go z przykładami gotyku dojrzałego w Amiens czy Reims. 

Katedra w Bourges – Prosta i złożona

Poniżej rozmieszczono kapitele na których znalazło się ponad dwieście postaci, przedstawiających wydarzenia z Nowego Testamentu oraz Ewangelii apokryficznych. Pod nimi zaś widnieje najbardziej znamienity element portalu, czyli dziewiętnaście nienaturalnie wydłużonych figur z XII wieku. Skierowane są one do wewnątrz portalu, zapraszając nas niejako do środka. Niestety przez brak atrybutów ich identyfikacja pozostaje w sferze domniemań. Na podstawie podobnego zbioru rzeźb w Le Mans, gdzie występuje król Salomon uważa się***, że są to starotestamentowe postaci oddające cześć Chrystusowi. Autorstwo tych tak zwanych statues-colonnes przypisywane jest mistrzom z Saint-Denis, którzy w tym samym czasie pracowali również nad rzeźbami w kościele opackim św. Dionizego. Materiał, który posłużył im do ich wykonania nazywany jest kamieniem luteckim i transportowano go tu z podziemi Paryża. To właśnie jego ciężka obróbka przyczyniła się do osobliwego kształtu rzeźb.

Katakumby Paryża – Memento Mori

Portal z północnej części transeptu datowany jest na wiek XIII, a jego dekoracja skupiła się wokół życia Najświętszej Maryi Panny. Otaczają ją umieszczone w archiwoltach postaci z jej drzewa genealogicznego oraz stojące na konsolach figury ze Starego i Nowego Testamentu. Tympanon od strony wschodniej zawiera min. epizody Zwiastowania, Nawiedzenia i Pokłonu Trzech Mędrców. Tympanon od strony zachodniej zaś prezentuje Hioba oraz Salomonowy Wyrok. Portal z kruchty południowej poświęcony jest z kolei Jezusowi Chrystusowi. W jego centrum podziwiać możemy scenę Sądu Ostatecznego, a w trumeau figurę Chrystusa nauczającego. Od zachodu widzimy tympanon z osobą św. Szczepana, a od wschodu tympanon świętych, którzy nie ponieśli męczeńskiej śmierci (np. św. Mikołaj czy św. Marcin). Całość ponownie okraszona jest szeregiem figur różnych świętych na konsolach

Wnętrze jak z Soissons                     

Po przekroczeniu progu katedry w oczy rzuca się nam trójpodział elewacji ścian korpusu nawowego, gdzie arkady są niemal tak potężne jak clerestoria. To główna cecha łącząca katedrę w Chartres z katedrą w Soissons. Wielkie przestrzenie podzielone zostały ślepymi tryforiami. Od Soissons jednak odróżnia ją intrygujący naprzemienny system filarów – okrągłych i oktagonalnych o ponad dwa razy większej średnicy oraz ich wsparcie, ponownie, okrągłymi lub oktagonalnymi służkami. Filar z Chartres średnio ma około 370 centymetrów, podczas gdy w Soissons to zaledwie 140 centymetrów! W ogólnym rozrachunku, w tej drugiej cieńsze mury podkreśliły wertykalizm świątyni. W Chartres zaś uzyskano wrażenie przytłoczenia podkreślone, bądź co bądź, dość ciemnymi witrażami. 

Katedra w Tours – W zasięgu możliwości

Niemniej jako jeden z najważniejszych ośrodków pielgrzymkowych Europy i najważniejszy kult Maryjny, katedra w Chartres swymi rozmiarami przewyższa tę w Soissons. Jej długość wewnętrzna to aż 130 metrów wobec najdłuższej katedry we Francji – Amiens ze 133 metrami. Sam chór ma długość 37 metrów, a transept 64,5! Szerokość nawy głównej natomiast wynosi aż 16,40 metrów, przewyższając ty, samym wszystkie katedry we Francji. Nawet tę w Sens, gdzie szerokość wynosi 15,25 metrów, ale poczucie przestrzeni jest zdecydowanie większe niż tutaj. Podobnie wszak jak w Sens rozwiązano sklepienia, stawiając na żebra – tu czterodzielne, których osadzenie w szerokich przęsłach zrywa z dotychczasowym układem czworobocznym. 

Błękitne witraże z Chartres

Wnętrze katedry zdobi aż 176 witraży z których wiele powstało już w XIII wieku, ale szczególnie ważne są te, datowane na wiek XII. Ich specyficzny odcień niebieskiego, zwany nierzadko Błękitem z Chartres, staje się tu prawdziwie żywą metaforą Niebieskiej (tj. Niebiańskiej) Jerozolimy. Do szczególnie interesujących przykładów zaliczyć trzeba z pewnością Drzewo Jessego, wzorowane na pierwszym przedstawieniu tego motywu z Saint-Denis, Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie czy Historię Karola Wielkiego.

Katedra w Clermont-Ferrand – Pośród wulkanów

Uwagę zwracają tu także wspaniałe rozety z ramion nawy poprzecznej. Na północnej przedstawiono Gloryfikację Jezusa Chrystusa, zaś na południowej Gloryfikację Dziewicy. Najbardziej znany witraż w katedrze znajduje się w południowej części chóru. To Najświętsza Maria Panna Pięknego Szkła (fr. Notre-Dame de la Belle-Verrière) z XII wieku. Cztery panele na których przedstawiono ją z Dzieciątkiem Jezus uratowano przed wielkim pożarem z 1194 roku. Reszta tego dzieła to kreacja kolejnego stulecia. Pozostałe witraże w okolicach prezbiterium przedstawiają apostołów oraz żywoty świętych, np. Germana z Auxerre, Jakuba Apostoła, Szczepana, Tomasza Becketa, Remigiusza czy biskupa Fulberta i wiele innych.

W labiryncie

Centralna część nawy głównej na początku XIII wieku udekorowana została wzorem labiryntu z białego kamienia i czarnego marmuru. Ma on 12,88 metrów średnicy, ale jego znaczenie nie jest do końca jasne. Pośród wielu interpretacji wymienia się głównie drogę do Jerozolimy, ale pojawiły się także propozycje traktowania go jako podróży duszy – także pragnącej dotrzeć do Niebiańskiego Jeruzalem. Usłyszeć można również o wewnętrznej pielgrzymce – w głąb własnej duszy, a także o życiowej podróży z jej wszystkimi trudami. Jego wewnętrzna długość wynosi tu 261,5 metra i zazwyczaj pokonywana była na kolanach – zwłaszcza kiedy chodziło o pokutę za grzechy. Podobne labirynty podłogowe nie były w średniowieczu niczym nadzwyczajnym, niemniej to jeden z najlepiej zachowanych przykładów w kraju. (Do dziś podobne labirynty znajdują się także w Amiens czy Reims, ale odbudowano je dopiero w XIX wieku). 

Bazylika Saint Denis – Nekropolia królów Francji

Wyposażenie     

Oprócz wspomnianych już wyżej elementów wyposażenia z parawanem chóru, labiryntem oraz witrażami na czele warto zwrócić uwagę na jeszcze kilka wspaniałości. Szczególnym uwielbieniem wewnątrz cieszy się tak zwana Notre-Dame du Pilier – XVI-wieczna figura Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem Jezus, a także ta z XVIII-wiecznego ołtarza głównego. Uwagę zwracają tu również XIX-wieczny prospekt organowy oraz zegary astronomiczne. Jeden z nich umieszczono w parawanie chóru, ale jeszcze dwa inne znaleźć można na ścianach zewnętrznych katedry: od południa zegar trzyma anioł, a zegar północny ma nawet swoje własne pomieszczenie pomiędzy filarami. 

Katedra w Metz – Niczym Boża Latarnia

Dodatkowo trzeba też pamiętać o celu setek lat pielgrzymek, który dziś łatwo przeoczyć. To oczywiście święta Szata Maryi (fr. Voile de la Vierge de Chartres) pocięta podczas Wielkie Rewolucji Francuskiej na kilka fragmentów. Obecnie przechowuje się ją w XIX-wiecznym relikwiarzu, znajdującym się w północnej części ambitu. Rozwiązanie zagadki jej przetrwania znajduje się zaś kilka stóp pod ziemią. 

Katedra w Chartres na koniec

Katedra w Chartres (fr. Cathédrale Notre-Dame de Chartres), pomimo że nie jest do końca gotycka, w naturalny i wręcz niesamowity sposób prezentuje ewolucję gotyku. Od dostojnych i nieziemskich figur w portalu zachodnim, przez eksperymenty architektoniczne we wnętrzu i pełnoplastyczne figury w portalach bocznych aż po iście płomienistą wieżę południową. Od wieków cieszy się niesłabnącą popularnością i po dziś dzień wypełniają ją tabuny wiernych – tylko cel ich pielgrzymki wydaje się być nieco inny. Nikt już chyba nie zauważa niesamowitej tkaniny dla której wzniesiono to cudo i niewielu też dostrzega Najświętszą Panienkę z XII-wiecznego witraża. 

Katedra w Toul – Gotyk na krańcu Cesarstwa

Nie trzeba chyba podkreślać, że warto wstąpić tu na dłuższą chwilę, aby spróbować zrozumieć dlaczego właśnie Chartres jest tak ważnym miejscem na chrześcijańskiej mapie świata. Dla uzupełnienia tej wizyty, za opłatą, można wdrapać się na punkt widokowy na wieży, by móc podziwiać okolice Chartres. Choć nie da się ukryć, że świątynia wygląda najlepiej z okalających miasteczko pól czy z Jardin de Sakurai – kilka kroków poza obrębem starówki. Oczywiście wypada też wejść do podziemi, aby na własne oczy zobaczyć największą kryptę we Francji. Wizyta ta jest płatna i można ją odbyć wyłącznie z przewodnikiem, ale jeśli interesuje Was historia architektury na pewno nie pożałujecie. 

Wspomnę tylko jeszcze, że celowo pominąłem wątki mistycyzmu, druidów, templariuszy, magicznych cyfr i innych fantastycznych wydarzeń z którymi związana jest katedra w Chartres. Wybaczcie! To jest po prostu temat na książkę. :)

A jeśli jeszcze nie macie dość gotyku, zapraszam również do wpisu o najpiękniejszych katedrach we Francji:

Literatura:

Powiązane wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button