Katedra w Tours – W zasięgu możliwości

Katedra w Tours pod wezwaniem św. Gracjana (fr. Cathédrale Saint-Gatien de Tours); Region Centralny-Dolina Loary, Francja.

Katedra w Tours to jedno z najważniejszych centrów pielgrzymek średniowiecznej Europy. Wbrew temu, że wznoszono ją na przestrzeni czterech wieków, udało się tu zachować niezwykle harmonijne wnętrze oraz niemalże idealną, wysmukłą sylwetę, łączącą architekturę gotyku z elementami renesansu. Jej długa budowa zaowocować miała nawet specjalnym powiedzonkiem lokalnych. Słowami „nie, dopóki katedra nie zostanie ukończona” mieli wyrażać coś, niemalże niemożliwego do wykonania. Ale oto i jest!

Katedra w Bourges – Prosta i złożona.

Początki budowy

Budowa katedry poświęconej dziś świętemu Gracjanowi w Tours (fr. Cathédrale Saint-Gatien de Tours) rozpoczęła się już około roku 1170. Trzy lata po pożarze romańskiej świątyni, która padła ofiarą starcia Ludwika VII Młodego z Henrykiem II Plantagenetem.* Ówczesny biskup Joscion planował wzniesienie kościoła w stylu Plantagenetów (styl przejściowy pomiędzy romanizmem a gotykiem charakteryzujący się potężnymi filarami i zastosowaniem kopuł), wszak świeżo rozpoczęty plan przekreśliła jego śmierć. Jeśli go kontynuowano, to niedługo. Już w 1191 roku do miasta przybył król Ryszard Lwie Serce, którego wizyta ogołociła fundusz budowy do cna. Szanse na ukończenie katedry zmalały więc do zera. 

Właściwe prace nad chórem rozpoczęły się nareszcie około roku 1210, kiedy miasto stało się częścią królewskiej domeny. Król Filip II August chciał, aby katedra w Tours była jednym z głównym klejnotów jego korony. Do 1270 roku udało się ukończyć tę część kościoła. Aczkolwiek taka rozpiętość czasowa zaowocowała zmianą stylu z pierwotnej formy gotyku w dolnych partiach do jego płomienistej formy w partiach górnych. 

Samochodem do Francji – Dolina Loary.

Delikatna, ale i potężna konstrukcja musiała być jednak ukończona w roku 1255, kiedy to Ludwik IX odwiedził budowę. Dobroczyńca z pewnością na własne oczy chciał zobaczyć postęp prac na które ofiarował potężną połać lasu wraz z kamieniołomem w okolicach miejscowości Chinon. Domniemanie o ukończonej już wtedy części kościoła pozwala przypuszczać, że kolejne 15 lat upłynęły po prostu na jej przebudowie. 

Relikwie i ślady sprzed wieków

W 1269 roku do sanktuarium przetransportowano szczątki doczesne męczenników z czasów Dioklecjana – św. Maurycego i jego towarzyszy z Teb. To właśnie im poświęcono kościół i to pod ich opieką pozostawał on do XIV wieku, kiedy zdecydowano się na zmianę. Wtedy to nowym patronem świątyni wybrano świętego Gracjana. Był to pierwszy chrześcijański misjonarza w regionie, tak chętnie wynoszony na piedestał przez najważniejszego biskupa Tours – świętego Marcina.

Miejsce jego kultu z kolei, sprawiło że miasto stało się jednym z najważniejszych centrów pielgrzymek średniowiecznej Europy. Nad jego tumbą w VI wieku wzniesiono bizantyjską katedrę, której fragment przetrwał w wieży południowej. To jednak nie jedyny zakonserwowany ślad sprzed wieków. U podstaw wież fasady zachodniej zachowały się także fragmenty murów miejskich z III wieku. Z kolei kamienie, których w tym celu użyto pochodziły z lokalnych świątyń rzymskich, datowanych na rok 50 p.n.e.  W północnej wieży przetrwały również fragmenty romańskiej katedry. 

Bazylika Saint Denis – Nekropolia królów Francji.

Gotycka katedra w Tours

Pomimo stosunkowo długiej budowy chóru odznacza się on harmonią i niezachwianymi proporcjami. Fakt ten jednak nie powinien dziwić, bo plan świątyni wzorowany jest na katedrze w Amiens – prawdopodobnie najdoskonalszym przykładzie gotyku we Francji. Klasycznie więc, pierwszy poziom to arkady na których wsparte są tryforia. Nad nimi zaś, na trzecim poziomie zawieszone są ogromne clerestoria, które swym kunsztem dorównują niemal paryskiej Sainte-Chapelle. Efekt ten sprawia, że po przekroczeniu progu kościoła ciężko oderwać wzrok od jego skąpanego w kolorowym świetle prezbiterium. Za nim zaś rozpościera się widok promieniście rozchodzących się pięciu kaplic. 

Katedra w Orleanie – Nie całkiem gotycka.

Kiedy powstało już serce kościoła, budowniczy natychmiast przystąpili do wzniesienia transeptu, który ukończono jeszcze w XIII wieku. Najbardziej wysunięte na wschód kaplice doń natomiast powstały już w kolejnym stuleciu. Podobnie jak rozmieszczone na obu ramionach transeptu różyce. Chociaż zwłaszcza ta północna cechuje się bogactwem zdobień i nawiązaniem do tradycji XIII-wiecznych mistrzów. 

Wraz z Wojną Stuletnią prace nad obiektem ustały. Kiedy już opadł wojenny kurz postanowiono dokończyć dzieła w jego pierwotnym zamyśle. Dzięki temu też nawa główna odwzorowuje zastosowany w chórze schemat. Niemniej da się tu zauważyć przejście pomiędzy gotykiem promienistym, a jego lepszą, płomienistą wersją. W miarę jak prace posuwały się na zachód, zmieniały się na przykład maswerki, przyjmujące formę rybiego pęcherza. Od wewnątrz natomiast zmianę tę widać na przykładzie zmieniającej się formy kapiteli.

Katedra w Bayeux i słynna Tkanina.

Nawa jest nieco węższa niż sam chór, a ta, ledwie dostrzegalna na pierwszy rzut oka różnica, podyktowana była prawdopodobnie zamiarem przyłączenia jej do XII-wiecznej fasady. Doskonale widać to u skrzyżowania naw – zachodnie filary są nieco bliżej siebie niż te od strony prezbiterium

Fasada płomienisto-renesansowa

U schyłku doby gotyku ukończono nawę główną, kapitularz, bibliotekę, krużganek oraz psałterię (fr. cloître de la Psalette) z piękną, renesansową klatką schodową. Za projekt fasady w stylu gotyku płomienistego odpowiada architekt Jean Papin, który pracował również przy budowie transeptu katedry w niedalekim Le Mans. Jeszcze przed końcem XV wieku powstały portale przy fasadzie zachodniej. Niestety zdobiące je 30 posągów biskupów nie przetrwało Wojen Religijnych ani Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Niemniej bogata dekoracja archiwolt została ocalona! 

Katedra w Auxerre – Na wzór klasyków gotyku.

Portale zwieńczono ażurowymi wimpergami, a nad każdym z nich znalazły się rozety. W tych bocznych są to wszak wyłącznie elementy kamienne. Nad każdą z nich zaś umieszczono galerie. Środkową zamyka przesunięta nieco na południe wimperga z rzędami czołganek, a dwie pozostałe stanowią kontynuację gotycko-renesansowych zdobień. Obie wieże udekorowano w podobny sposób, ale tylko ta południowa doczekała się dodatkowo trzech figur świętych. 

10 miast we Francji, które pokochacie!

Kiedy renesans zagościł we Francji na dobre, ukończono wreszcie bliźniacze wieże kościoła (choć ich wysokość różni się o 1 metr: 69 i 70 metrów). Pokryto je dwoma zgrabnymi kopułami, które Henryk IV nazwał deux beaux bijoux (pol. dwa piękne klejnoty). Trudno się dziwić zachwytowi króla, bo faktycznie, wieże wraz z fasadą to najpiękniejsza część świątyni. Koronkowa robota mistrzów gotyku i renesansu w połączeniu z wysmukłą i wysoką sylwetką robią tu piorunujący efekt. Aż trudno uwierzyć, że podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej zaplanowano wyburzenie obiektu! Gdyby nie dwaj lokalni artyści, który ryzykowali dla niej życiem, katedra w Tours mogłaby dziś już nie istnieć. 

Sama bryła świątyni została wzmocniona potężnym systemem przyporowym, który ozdobiono licznymi pinaklami i gargulcami. Ze zintegrowanej całości wybijają się dwie przypory od strony psałterii, wspierające północne ramię transeptu. Także i tutaj połączono architekturę gotyku, objawiającą się w krzyżowo-żebrowych sklepieniach krużganków, prowadzących do renesansowego budynku la Psalette – ozdobionego wymyślnymi bestiami.

Katedra w Strasburgu – Francuska robota, germański charakter.

Witraże jak w Sainte-Chapelle

O ile katedra Roberta de Luzarches z Amiens to dążenie do nieskończoności, katedra w Tours aspiruje do tego, co w zasięgu ludzkich możliwości.** Jego bryła wydaje się być stosunkowo prosta, jak na gotyckie standardy, jednak pewną surowość architektury rekompensuje tu 800 metrów kwadratowych witraży! Zwłaszcza te z chóru, które umieszczono tu pomiędzy latami 1260 a 1270. Jednakowoż nie tylko sama data jest tu ważna, ale i sposób przekazu w formie licznych medalionów. Ich zbiory opowiadają legendy, które w przyszłych wiekach ustąpiły wielkim, pojedynczym postaciom.  

Katedra w Amiens – Gotycki Partenon.

Szkła z Tours wykonali artyści szkoły paryskiej, a i biskup Odo z Tours 25 kwietnia 1248 roku poświęcił kaplicę Świętego Ludwika na paryskiej wyspie. Nawiązanie do Sainte-Chapelle więc nie jest tu bynajmniej przypadkowe. Gdyby położyć podłogę na wysokości tryforiów, katedra w Tours, a przynajmniej jej chór, byłaby niemal dokładną repliką paryskiej kaplicy. Dobroczyńcami, którzy w tak szybkim tempie przyczynili się do powstania kolorowych szkieł byli głównie duchowni czy rzemieślnicy, ale swoją cegiełkę dołożyli także zarówno ci ubodzy, jak i ci majętni.

Pośród scen przedstawionych na kolorowych szkłach znalazły się te z Księgi Rodzaju, motyw Drzewa Jessego czy żywot i śmierć Jezusa Chrystusa. Nie mogło też zabraknąć obrazów z życia św. Marcina. Ponadto, umieszczono tu również fragmenty ocalałych witraży ze zburzonego kościoła opackiego św. Marcina.

Co warto zobaczyć w Paryżu?

Niegdyś całe wnętrze katedry pokryte było witrażami z epoki, niemniej trzeba podkreślić, że spora część uległa zniszczeniu. Głównie przez niesprzyjające zjawiska atmosferyczne – burze czy wiatr. Do późniejszych dzieł niż te wcześniej wspomniane zaliczają się choćby XV-wieczne portrety członków rodu Burbon-Vendôme spod rozety w północnym ramieniu transeptu czy też XV-wieczne portrety mecenasów sztuki dynastii Laval-Montmorency. Naturalnie odnajdziemy tu także ślady kolejnych wieków, aż do XXI.

Wyposażenie

Jednym z najważniejszych elementów wyposażenia jest wspaniała tumba dzieci Anny Bretońskiej i Karola VIII. Autorem datowanego na 1509 rok jest Guillaume Regnault – siostrzeniec Michela Colombe**, który z kolei wykonał nagrobek Franciszka II i jego żony Małgorzaty de Foix z katedry w Nantes. Oryginalnie jednak sarkofag znajdował się w kościele opackim św. Marcina, a przeniesiono go tu dopiero w 1834 roku.

Pośród istotnych artefaktów wspomnieć też trzeba o prospekcie organowym, którego historia sięga wieku XVI. Jego zdobienia pod postacią aniołów i cherubinów świetnie dopełniają wspaniałą, XIII-wieczną różycę. Jeśli chodzi zaś o rzeźbę architektoniczną, godne uwagi są liczne zworniki czy też gotycko-renesansowe zdobienia okien i drzwi. Warto zwrócić również uwagę na gotyckie polichromie, np. w obejściu uwieczniono „Miłosierdzie św. Marcina i św. Maurycego”. 

O tej i innych katedrach Francji przeczytacie również we wpisie poniżej:

Lektura:

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój email nie zostanie wyświetlony. Wymagane pola zostały oznaczone *