Góra św. Michała – Informacje Praktyczne

Góra św. Michała (fr. Mont Saint-Michel); Normandia, Francja.

Góra św. Michała (fr. Mont Saint-Michel) to jedno z najpiękniejszych miejsc na kuli ziemskiej, którego zwiedzanie zależy od widzimisię ciał niebieskich. Szczęśliwie zdarza się to zaledwie dwadzieścia dni w roku, ale zapewne nie byłoby zbyt miło dotrzeć na miejsce i obejść się smakiem. Jeśli więc planujecie podróż do tego cudu architektury, zachęcam do zapoznania się z poniższym tekstem. Dowiedzie się co nieco o legendarnych przypływach, które wcale nie są tak legendarne, przygotujecie się na ciemną stronę tego miejsca i oczywiście dobrze zaplanujecie swoją podróż!

Fakty i mity o przypływach

Opactwo św. Michała położone jest na granitowej wyspie pływowej, której materiał pochodzi wprost z wnętrza ziemi. Nie jest to jednak wyjątek, bowiem podobną strukturę ma znajdująca się w jej sąsiedztwie wysepka Tombelaine. Formacja skalna pnie się na wysokość 78 metrów nad poziom morza, które dwa razy dziennie praktycznie oplata wyspę, zalewając zatokę 100 milionami metrów sześciennych wody z prędkością 6 km/h. Mitem są więc przypływy o sile galopującego konia, niemniej jednak i tak mogą być one niebezpieczne. Zwłaszcza, że częsty ruch wody wywołuje tu zjawisko ruchomych piasków, więc brodzenie w zatoce podczas przypływu nie jest najlepszym pomysłem.

10 gotyckich katedr Francji w cieniu paryskiej Notre Dame.

Faktem jest jednak, że woda wcale nie uniemożliwia nam spacerowania po zatoce i obserwowania zachodzących tu zjawisk z bliska. Najlepszą opcją, aby pozwolić sobie na trochę podobnego szaleństwa jest opieka wykwalifikowanego przewodnika, który przeprowadzi nas wyłącznie po bezpiecznych fragmentach zatoki. Niemniej jednak, jeśli nie towarzyszy nam żaden przewodnik, przy obiekcie znajdują się odpowiednie tablice informacyjne z instrukcjami jak zachować się podczas pływów.

Jeśli już postanowimy sami pokręcić się po zatoce, Préfecture Maritime radzi pamiętać o kilku ważnych aspektach:

  • sprawdzić prognozę pogody, godzinę przypływu oraz przewidywaną wysokość wody,
  • nie spacerować samemu i najlepiej poinformować kogoś na lądzie o naszej eskapadzie,
  • mieć ze sobą jakikolwiek środek komunikacji (telefon komórkowy będzie najlepszą opcją),
  • obrać sobie jeden, stały punkt na wybrzeżu i kontrolować go co jakiś czas, bowiem wzbierająca woda zmienia postrzeganie otoczenia, więc bez sprawdzania punktu stracimy nasze poczucie przestrzeni.

Nie trzeba dodawać, że niestety zdarzają się tu wypadki śmiertelne w związku z tym zalecana jest maksymalna ostrożność.

Najciekawszym zjawiskiem jest tu oczywiście czas, kiedy Góra staje się pełnowartościową wyspą. Nie zawsze jednak tak było, bo jeszcze do 2014 roku istniała tu grobla, którą utworzono w II poł. XIX wieku. Miała ona zapewnić bezproblemowy dostęp do opactwa przybywającym licznie turystom oraz pielgrzymom, ale negatywnie wpłynęła na ekosystem i zaburzyła spektakularne zjawiska. Podczas projektowania nowego pomostu wzięto pod uwagę oba te czynniki. Dzięki niemu też, około dwudziestu razy do roku możemy więc zaobserwować tu całkowite zalanie zatoki, włącznie z pomostem, co uniemożliwia dostęp do wyspy drogą lądową. W związku z tym istnieje specjalny kalendarz, który wyznacza dni oraz godziny w jakich wstęp na wyspę nie będzie możliwy.* Warto wziąć go pod uwagę, jako że bolesnym byłoby jechać przez pół Europy tylko po to, by zobaczyć Górę z daleka. To, jeżeli w planach mamy spędzenie tam wyłącznie jednego dnia.

Nocleg na Górze świętego Michała

W przypadku, kiedy chcemy zabawić tu dłużej, aby w pełni nacieszyć się tym miejscem, wspaniałym pomysłem będzie nocleg na Górze świętego Michała. Pod kątem turystów przygotowano tu nie tylko restauracje czy liczne sklepy z pamiątkami, ale także hotele w których możemy spędzić niezapomnianą noc. Ze swojej strony gorąco polecam i zachęcam do takich ekscesów w hotelu w którym sam się zatrzymałem: La Vieille Auberge. Oczywiście trzeba będzie liczyć się z kosztem większym niż gdziekolwiek indziej, ale czy może być coś wspanialszego niż noc spędzona w takim miejscu? Trzeba wiedzieć, że warto zacząć przygotowania do podróży z odpowiednim wyprzedzeniem. Z pewnością zaowocuje to przystępniejszymi cenami noclegów. Gdyby jednak wspomniany hotel nie przypadł Wam do gustu, warto skorzystać z bogatej bazy noclegowej w miejscowościach na wybrzeżu, na przykład w La Caserne.



Booking.com

Parkingi przy Mont-Saint Michel

Sprawa z pakingiem przy Górze świętego Michała jest dość prosta, bo w miejscowości La Caserne, czyli jakieś 2,5 kilometra od naszego moumentu, bez problemu będziemy mogli pozostawić nasz środek transportu. Przygotowano kilka parkingów, więc przed podróżą warto zapoznać się z ich przeznaczeniem.

Sprawa z parkingiem przy Górze świętego Michała jest dość prosta, bo w miejscowości La Caserne, czyli jakieś 2,5 kilometra od naszego monumentu, bez problemu będziemy mogli pozostawić nasz środek transportu. Przygotowano kilka parkingów, więc przed podróżą warto zapoznać się z ich przeznaczeniem. Parkingi o numerach:

  • P5, P6, P7 bis, P10, P11, P12 i P13 przygotowano dla samochodów osobowych (-5 m):
    • Koszt pozostawienia tu auta do 2,5h to 6,50 EUR,
    • Będąc tu więcej niż 2,5h (do 24h) zapłacimy 12 EUR,
    • Gdy zjawimy się tu po 19, a wyjedziemy przed 11, zapłacimy 4,40 EUR,
    • Zagubiony bilet będzie kosztował nas zaś 24 EUR.
  • P8 przeznaczony jest dla kamperów (-8m):
    • Jego koszt to 17,60 EUR za 24h,
    • W przypadku zgubienia biletu zapłacimy dwuktrotność biletu.
  • P7 to parking dla autokarów:
    • Koszt parkingu na 24h to 57 EUR (z wliczoną jedną godziną na wyjazd),
    • Za zgubiony bilet będzie trzeba zapłacić 114 EUR.
  • P9 z kolei przygotowany jest dla motocyklistów:
    • Koszt pozostawienia tu dwuśladu na 24h to zaledwie 4,40 EUR,
    • Kiedy zgubimy bilet, będziemy musieli zapłacić dwukrotność normalnego biletu.
  • P1 oraz P4 przeznaczone są dla mieszkańców oraz osób pracujących na Górze,
  • P3 to parking dla gości hotelowych, którzy przed przyjazdem tu otrzymają od swojego hotelu specjalny kody. Trzeba będzie go podać przy szlabanie, przed zaparkowaniem auta. Koszt pozostawienia samochodu to w tym przypadku 12 EUR.
  • P2 przeznaczony jest dla osób niepełnosprawnych.
Alzacja – W krainie bocianów i domków z piernika.

Inne informacje

  • Z parkingów na Górę Świętego Michała możemy dostać się na piechotę, przy czym trzeba pamiętać, że to dość długi spacer. Wszystko jednak wynagradza nam widok majestatycznego opactwa, którego widok nie będzie już taki imponujący, gdy skorzystamy z opcji specjalnego autobusu. Za jedyne 1,90 EUR powiezie nas od parkingu aż do niemalże wrót wyspy. Podróż nim trwa zaledwie chwilę, ale jak na mój gust, zbyt wiele na tym tracimy. Przejechać się autobusem możemy z domu do pracy. Co innego, jeśli spacerować nie możemy, ale to kwestia indywidualnych potrzeb i możliwości. Warto wiedzieć, że autobusem nie można transportować czworonogów, chyba że są małe i mają własne nosidełko. Psy przewodniki także wchodzą w grę.
  • Na teren wioski u stóp opactwa można wprowadzać psy. Niestety nie mają już one wstępu na jego teren, a nie ma możliwości pozostawienia ich w obrębie Góry, aby móc zwiedzić samo opactwo. Opcja z czworonogiem ma więc sens wyłącznie, jeśli chcemy tylko pobieżnie obejrzeć ten wspaniały obiekt. Niemniej jednak warto wiedzieć, że w biurze informacji turystycznej na wybrzeżu można zostawić naszego czworonoga w przeznaczonych do tego budkach. Więcej informacji na ten temat uzyskamy na miejscu.
Bazylika w Saint Nicolas de Port – Ostatni gotycki kościół Francji.
  • Odradza się przybycie tutaj z wózkiem dla małego dziecka przez wzgląd na ogromne zagęszczenie ludzi na małej powierzchni i przede wszystkim na schody, które spotkamy tu prawie na każdym kroku. Targanie wózka może zamienić się w prawdziwą udrękę. Niestety podobnie jest w przypadku osób niepełnosprawnych dla których przeszkody w postaci niekończących się schodów mogą być nie do pokonania.
  • Ze względów bezpieczeństwa na Górze Świętego Michała nie ma szafek na bagaże, w związku z czym jeśli mamy możliwość pozostawienia naszych tobołków poza wyspą, lepiej dla naszego kręgosłupa. Takiej opcji nie ma również w biurze informacji turystycznej na lądzie, więc warto przemyśleć pozostawienia wszystkiego, co ciężkie w aucie.

Góra św. Michała praktycznie

Opactwo na Górze świętego Michała otwarte jest przez cały rok, oprócz: 1 stycznia, 1 maja i 25 grudnia.

  • Od 1 września do 30 kwietnia otwarte jest od 9:30 do 18, a
  • od 2 maja do 31 sierpnia od 9 do 19.

Średni czas wizyty szacowany jest od 30 do 90 minut w związku z czym ostatnie wejście możliwe jest na 60 minut przed zamknięciem obiektu.

Opactwo Jumieges – Magiczna Ruina.

Koszt zwiedzania dla osoby dorosłej to 10 EUR na rok 2018.

Istnieje jednak grupa osób, która wejdzie do opactwa za darmo, a zaliczają się do niej:

  • dzieci i młodzież poniżej 18 roku życia (nie w zorganizowanej grupie),
  • mieszkańcy Unii Europejskiej pomiędzy 18 a 25 rokiem życia,
  • niepełnosprawni z opiekunami.

W pierwszą niedzielę miesiąca, od listopada do marca wstęp dla wszystkich jest darmowy.

Dodatkowo możemy wybrać opcję audioguide za 3 EUR. Jeśli zaś interesuje nas tour z przewodnikiem, będzie to koszt około 13 EUR, zależnie od trasy. Trzeba jednak wiedzieć, że nie ma tu przewodników mówiących w języku polskim. Możemy liczyć za to na język francuski, angielski, włoski, hiszpański czy niemiecki.

Nieprzyjemne aspekty 

Góra św. Michała przyjmuje co roku około 2,5 miliona turystów, z czego połowa z nich przybywa tu latem. Możemy więc tylko wyobrazić sobie tłok, jaki panuje w przewąskich uliczkach na wyspie. Służby porządkowe ewidentnie nie radzą sobie z opróżnianiem śmietników, co wpływa na niezbyt dobre wrażenia. Poruszająca się masa spoconych ludzi w trzydziestopięcio stopniowym upale to niezbyt dobry pomysł na spędzenie wakacji. Dlatego zdecydowanie warto wybrać się tu poza sezonem urlopowym, kiedy tłumy wręcz wylewają się na ulicę.

Do tego dochodzi coś, o czym nie przeczytacie w żadnym przewodniku, a mianowicie: mewy, upierdliwe do granic wytrzymałości! Co chwilę stają bowiem w szranki z turystami w poszukiwaniu pożywienia, które finalnie wyszarpią – jeśli nie od nas, to od kogoś innego. Ulubionym celem ptaków stają się też przepełnione kosze na śmieci z których wyciągną co tylko się da. Nie wygląda to zbyt estetycznie, a wydawane przez nie przeraźliwe dźwięki wraz z kakofonią innych odgłosów odbierają urok temu miejscu. Mewy milkną dopiero wtedy, kiedy turyści opuszczają wyspę, czyli około północy. Budzą się zaś wcześnie rano, aby znów nękać nowoprzybyłych.

Mimo ciemnej strony, które zdaje się towarzyszyć wielu, licznie odwiedzanym miejscom, z całą pewnością warto odwiedzić opactwo na Górze. Jego magię da się wyczuć w powietrzu, a magnetyzm sprawi, że wcale nie będziemy chcieli stąd wracać. Jeśli chcecie się dowiedzieć, co mam na myśli pisząc o magii tego miejsca, sprawdźcie w jakich okolicznościach powstała Góra św. Michała:

Góra świętego Michała – Legendy XII-wiecznego mnicha.

Manuskrypty z Góry św. Michała

Wszystkim tym, którzy chcieliby pogłębić wiedzę na temat tego miejsca lub po prostu przedłużyć swój wyjazd, polecić można dwa dodatkowe punkty: Avranches i Pontorson. W obu położonych niedaleko od Góry świętego Michała miastach zgromadzono kolekcje niesamowicie cennych manuskryptów, stworzonych przez zamieszkujących opactwo benedyktynów.

Z potężnej, liczącej około 4000 ksiąg biblioteki, do naszych czasów przetrwały zaledwie 203 sztuki. Powstanie aż dwustu z nich datowane jest na okres średniowiecza. Kilka dzieł znalazło swoje miejsce w wielu różnych miastach świata, np. w Nowym Jorku, Sankt Petersburgu, Paryżu, Rouen czy Watykanie. Doskonałą opcją, aby przyjrzeć się bliżej pracom powstałym w monastycznych skryptoriach jest więc wizyta w znajdujących się tuż pod bokiem muzeach w Avranches i Pontorson. Oczywiście na widok publiczny wystawiona jest ograniczona ilość manuskryptów, aczkolwiek nie ważna jest ilość, a jakość. Owe dzieła bowiem poświadczają wysoki poziom intelektualny, duchowy czy artystyczny mieszkającej tu wspólnoty. Wykonane z największą pieczołowitością, przywołują najwspanialsze czasy tego miejsca. W takich chwilach aż chciałoby się przekląć Guthenberga!

Literatura:

Powiązane wpisy:

Odpowiedz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone gwiazdką.*