Zamość – Prywatne miasto-twierdza

Zamość to prywatne miasto-twierdza rodu Zamoyskich, które po dziś dzień jest jednym z najlepszych przykładów europejskiej urbanistyki renesansowej. Zachowało ono swój pierwotny układ, przewidziany w zgodzie z założeniami „miasta idealnego”. Poza tym nadal dysponuje częścią fortyfikacji oraz dużą liczbą budynków, które łączą włoskie i środkowoeuropejskie tradycje architektoniczne. Dzięki unikatowemu charakterowi w 1992 roku jego starówkę wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. 

Zamość na kartach historii

Zamość powstał jako siedziba rodu Zamoyskich w roku 1580, a jego fundatorem był Jan Zamoyski, hetman wielki koronny Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Za jego projekt odpowiadał zaś Bernard Morando, pochodzący z Włoch architekt, który zaproponował tu realizację renesansowej koncepcji idealnego miasta-twierdzy (wł. città ideale). W praktyce oznaczało to precyzyjne wytyczenie siatki ulic oraz placów, które utworzyły funkcjonalny system komunikacji. Coś na wzór rzymskiej sztuki planowania urbanistycznego. W całości wyróżniał się dwór Zamoyskich, pełniący również funkcję ośrodka intelektualno-kulturalnego. Wszystko to w latach 1587–1608 ujęto w pierścień potężnych fortyfikacji bastionowych. 

Sandomierz – Niczym wehikuł czasu

W międzyczasie, w roku 1589, miasto zyskało na znaczeniu jako stolica nowoutworzonej ordynacji zamojskiej. Położenie na ważnym trakcie handlowym z Wołynia i Lwowa do Lublina i Warszawy zapewniło mu zaś prężny rozwój i wielokulturowość. Szybko bowiem zaczęli ściągać tu Ormianie, Grecy oraz Żydzi, a w ślad za nimi Niemcy, Szkoci, Holendrzy czy Włosi. Co interesujące, jeszcze przed końcem XVI wieku, bo w roku 1595, ufundowano tu również Akademię Zamojską. Była to trzecia uczelnia wyższa na terenach Rzeczypospolitej, po tych w Krakowie i Wilnie. 

Wiek XVII przyniósł oblężenie Chmielnickiego w 1648 roku oraz najazd Szwedów osiem lat później, aczkolwiek z obu tych wydarzeń Zamość wyszedł obronną ręką. Armia szwedzka wróciła tu jednak w roku 1704, a w latach 1715-1716 miasto zajęły wojska saskie. Podupadający stopniowo Zamość jeszcze w XVIII wieku stał się istotnym ośrodkiem religijno-intelektualnym dla Żydów. Chociaż I rozbiór Polski przyniósł zastój we wszystkich dziedzinach życia. Dopiero w 1809 roku miasto powróciło do macierzy i to właśnie tu, 21 października 1831 roku, podczas powstania listopadowego, odbyły się ostatnie walki wojsk polskich z armią rosyjską.

Rozpuszczony jak dziadowski Biecz?

Zburzenie ogromu fortyfikacji w roku 1866 przyczyniło się do ponownego rozkwitu, który stymulowało min. doprowadzenie tu linii kolejowej w roku 1916. Wybuch II wojny światowej przekreślił jednak dalsze możliwości rozwoju. Wśród wielu klęsk tego okresu trzeba wspomnieć o masowej akcji wysiedleńczej Polaków z Zamojszczyzny, a także o utworzeniu tu przez Niemców obozu zagłady, w którym zginąć miało ponad 8 tys. ludzi. 

Co warto zobaczyć w Zamościu?

Dziś Zamość to przede wszystkim tętniące życiem miasto, którego starówka uniknęła poważniejszych zniszczeń, jakich wiele polskich miast doznało podczas II wojny światowej. Dzięki temu do dziś podziwiać można tu nie tylko geniusz urbanistyczny renesansu, ale i zobaczyć wiele wspaniałych zabytków, które po wpisie na liście światowego dziedzictwa UNESCO w 1992 roku świecą jeszcze jaśniejszym blaskiem. Wydaje się więc, że miejsce to powinno znaleźć się na liście podróżniczej każdego rodaka, bo takie wyróżnienie mówi przecież już samo za siebie. Zobaczmy więc, dlaczego tutejsza starówka jest tak wyjątkowa i co warto zobaczyć w Zamościu.

Rynek Wielki

Najbardziej charakterystycznym miejscem w panoramie miasta jest Rynek Wielki, przywodzący na myśl rzymskie forum. To jeden z największych placów XVI-wiecznej Europy, osiągający wymiary 100×100 m! Początkowo okalały go drewniane zabudowania, należące do kupców i rzemieślników, które z czasem zastąpiły piętrowe budowle murowane. Wyższe piętro miało charakter mieszkalny, zaś na dole znajdowały się sklepy, rozciągające się na szerokie podcienia. Dziś jego pierzeje zdobią głównie późnorenesansowe fasady, a zdecydowany prym wśród nich wiodą tzw. kamieniczki Ormiańskie.

Kamienice ormiańskie

Położone w części północnej podcieniowe kamieniczki swą nazwę wzięły od ludności, której teren ten podarował Jan Zamoyski. Wszystkie te budowle wszak, na przestrzeni kolejnych stuleci, przeszły liczne przeobrażenia, nadbudowy i dekoracje (zwłaszcza w XX wieku), dostosowujące je do kanonów architektury późnego renesansu. Wyróżniają je fantazyjne zdobienia: fryzy, attyki, pinakle czy płaskorzeźby.

Na szczególną uwagę wśród nich zasługuje Kamienica Pod Madonną z reliefem przedstawiającym Najświętszą Panienkę z Dzieciątkiem depczącą smoka. Ciekawa jest również Kamienica pod Aniołem z wizerunkiem anioła i bogatymi ornamentami. To tutaj znajduje się też wejście do Muzeum Zamojskiego, działającego (z przerwami) od roku 1926.

Ratusz

W sercu miasta podziwiać można również manierystyczny budynek ratusza, wzniesiony w XVI wieku, choć przebudowany kilkukrotnie w kolejnych stuleciach. Co ciekawe, nie zajmuje on pozycji centralnej, a jest lekko przesunięty w północno-zachodnie naroże rynku. Spore wrażenie robi 52-metrowa wieża, z której w sezonie letnim, w samo południe, odgrywany jest hejnał zamojski. Legenda mówi wszak, że fundator miasta już od samego początku zakazać miał grania go w kierunku Krakowa (na zachód).

Ponadto uwagę zwracają monumentalne schody wachlarzowe, prowadzące do wejścia głównego, dekorowanego płaskorzeźbionymi emblematami sprawiedliwości (waga, ręka i oko). Dziś budynek nadal służy włodarzom, a w jego piwnicach swój początek ma podziemna trasa turystyczna. 

Katedra Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła

Jeśli chodzi o strefę sacrum, na czele zamojskich świątyń stoi katedra Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła. Pierwotnie wzniesiono ją jako kościół kolegiacki, wotum Zamoyskiego za jego liczne zwycięstwa i mauzoleum rodowe. W roku 1992 natomiast, kiedy utworzono diecezję zamojsko-lubaczowską, podniesiono ją do rangi świątyni biskupiej. Dziś jawi się ona jako jeden z najpiękniejszych kościołów renesansowych w kraju, choć na przestrzeni wieków przeszła sporo modyfikacji.

Warto wiedzieć, że oprócz rodzinnego mauzoleum spoczęli tu wszyscy ordynanci zamojscy, a także i ich rodziny. Krypty te udostępniane są zwiedzającym odpłatnie, wyłącznie w okresie wakacyjnym. Obok katedry znajduje się późnobarokowa dzwonnica z XVIII wieku, z której można podziwiać zamojską starówkę z zupełnie innej perspektywy.

Kościół Zwiastowania NMP

Poświęcony Zwiastowaniu Najświętszej Maryi Panny kościół franciszkanów to kolejna ważna przedstawicielka zamojskiego sacrum. Ufundowana w roku 1637 przez Tomasza Zamoyskiego i Katarzynę z Ostrogskich Zamoyską była bowiem największą świątynią w mieście. Niestety władze austriackie oraz kolejno rosyjskie, w latach 1784-1918, przyczyniły się do zniszczenia przylegającego doń klasztoru oraz do poważnych ingerencji w bryle obiektu. Zburzono podówczas jego okazałe szczyty, a wnętrze podzielono na trzy kondygnacje.

Wobec tego budynek służył min. jako Dom Sejmikowy, muzeum, liceum czy teatr i dopiero po odzyskaniu go przez franciszkanów 25 marca 1994 rozpoczęto szeroko zakrojoną rewitalizację (od 2006). Trzeba dodać, że efekt tego przedsięwzięcia jest zachwycający, ale nie w podziwach nie można zapomnieć o podziemiach, których zwiedzanie przybliży nam min. życie codzienne w zakonie.

Twierdza Zamość

Wzniesiona na przełomie XVI i XVII wieku zamojska twierdza w czasach swej chwały była jedną z najnowocześniejszych w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Dla opartego na planie nieregularnego pięcioboku miasta Morando zaplanował aż siedem bastionów, połączonych ze sobą kurtynami oraz linią wałów ziemnych. Długość murów wynosiła niemal 2400 m, a dostęp do rozplanowanego na 24 ha miasta zapewniały tylko trzy bramy: Lubelska na północy, Szczebrzeska na południu i Lwowska na wschodzie. Na południu i zachodzie miasto chroniły rozlewiska Łabuńki i Topornicy, a resztę otaczała głęboka fosa. 

Zmodernizowana w latach 1821-1831 twierdza została w znacznej części zniszczona w II poł. stulecia. Mimo to jednak rozmach tych fortyfikacji wciąż zachwyca, co jeszcze bardziej przybliża nam, zrekonstruowany całkowicie, Bastion VII. Wśród ocalałych elementów obwarowań szczególnie warto zwrócić uwagę na Bramę Lwowską i Bramę Szczebrzeską oraz XIX-wieczną Rotundę, która wzmacniała obronność miasta od południa. W trakcie II wojny światowej wszak utworzono na jej terenie niemiecki obóz przesiedleńczy, o czym przypominają liczne mogiły czy tablice pamiątkowe.

Inne miejsca

Lista ciekawych miejsc w Zamościu jest oczywiście dużo dłuższa i już nawet jeśli chodzi o wspaniałe świątynie, warto zobaczyć przynajmniej jeszcze trzy z nich: synagogę, kościół św. Mikołaja oraz kościół św. Katarzyny. Poza tym warto też bliżej przyjrzeć się Rynkowi Solnemu i Rynkowi Wodnemu, a także zajrzeć do Muzeum Broni i Fortyfikacji „Arsenał” czy do miejskiego ogrodu zoologicznego. Biorąc pod uwagę tak długą listę miejsc, warto przewidzieć na zwiedzanie Zamościa dzień lub dwa.

Szwedzki stół w Zamościu

Ciekawostką związaną z Zamościem jest anegdota, wiążąca smörgåsbord, czyli szwedzki stół z oblężeniem miasta z roku 1656. Król Karol Gustaw X, chcąc zaoszczędzić sobie trudów oblegania go postanowił wziąć je podstępem i wprosił się na śniadanie do Jana Sobiepana Zamoyskiego. Ten jednak szybko odgadł intencje króla i zamiast spotykać się z nim w swojej rezydencji, nakazał suto zastawić stół poza murami twierdzy. Jednak bez krzeseł czy ław, na których można byłoby się wygodnie rozsiąść.

Od tej pory pory posiłek podawany w ten sposób zwie się właśnie szwedzkim stołem, choć podobno Szwedzi nie chcą o tym pamiętać. A nawet mają temu przeczyć, bo wstyd ich ogarnia na myśl, że ich król został ośmieszony przez polskiego magnata.

Zamość na koniec

Zamość to miasto niewielkich rozmiarów, a zdecydowana większość jego atrakcji rozlokowana jest w bliskiej odległości od siebie. Pozwala to więc na bardziej wnikliwe zapoznanie się z nimi oraz sprzyja wręcz niespiesznemu spędzaniu tu czasu. Jeśli cenisz sobie spokój w pięknym otoczeniu, to miejsce jest zdecydowanie dla Ciebie.

Abstrahując wszak od tego, Zamość jest na tyle unikatowym punktem na mapie Polski, że po prostu wypada tu zajrzeć. Ile bowiem znasz renesansowych miast w naszym kraju, które powstały na surowym korzeniu?

Lektura: 

Jeśli spodobał Ci się materiał i masz ochotę, możesz postawić mi kawę. :) W końcu nic tak nie motywuje do dalszego działania… Z góry dziękuje za okazane wsparcie!
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Powiązane wpisy:

Back to top button
error: Zawartość chroniona!