Katedra w Sens – Pierwsza gotycka katedra Francji

Katedra w Sens jest najstarszą gotycką katedrą Francji, co zawdzięcza przebudowie z pierwszej tercji XII wieku. Burgundzki gotyk w swym kunszcie wciąż jeszcze mocno nawiązuje tu do romanizmu, doskonale obrazując trudy ewolucji nowego stylu. Jej plan stał się wszak inspiracją dla budowniczych katedry w Canterbury, aczkolwiek na przestrzeni wieków doczekał się wielu istotnych ingerencji. Do tego stopnia, że w poszukiwaniu „jedności stylu” w XIX wieku wszystkie jej gotyckie kaplice boczne zrównano z ziemią. 

Potęga Sens

Sens to dziś stosunkowo niewielkie miasteczko, zdające się być gdzieś daleko poza turystyczną mapą Francji. Trzeba jednak wspomnieć, że już od zamierzchłych czasów była to jedna z najważniejszych osad Celtów, walcząca o pałeczkę pierwszeństwa z Reims oraz Lyonem. Fortunne położenie na skrzyżowaniu dawnych traktów rzymskich z Troyes do Orleanu i z Lyonu do Paryża na przestrzeni wieków zapewniło jej ważną pozycję. Na tyle ważną, że arcybiskupowi Sens do XVII wieku podlegała nawet dzisiejsza stolica Francji.* Poza tym też pod jego eklezjastyczną jurysdykcją znajdowały się prowincje Auxerre, Chartres, Meaux, Nevers, Orleanu i Troyes. Namacalnym dowodem jego potęgi jest dziś przede wszystkim XII-wieczna świątynia arcybiskupa: katedra w Sens.

Katedra w Auxerre – Na wzór klasyków gotyku

Katedra w Sens przed Saint-Denis

Nim katedra w Sens (fr. Cathédrale Saint-Étienne de Sens) przybrała znany nam dzisiaj wygląd znajdowała się tu pogańska świątynia na której święty Sabinian (patron i założyciel diecezji Sens) u schyłku III wieku wzniósł niewielki kościółek poświęcony Matce Bożej. Dwukrotne przebudowy z IX i X wieku doprowadziły wreszcie do całkowitej modyfikacji obiektu wraz z pontyfikatem arcybiskupa Henriego Sangliera (1122-1142).

Śmiały projekt powzięto prawdopodobnie już około roku 1125-1130, czyli jeszcze przed położeniem kamienia węgielnego w Saint-Denis (!), co uprawnia Sens do tytułu pierwszej gotyckiej katedry Francji. A przynajmniej do jednej z pierwszych, bo pretensje do tego tytułu zgłaszają także inne miasta. Prawda jest jednak taka, że historycy podają różne daty rozpoczęcia, nawet rok 1140**. Wygląda więc na to, że spór ten na zawsze pozostanie otwarty.

Bazylika Saint Denis – Nekropolia królów Francji

Prace budowlane kontynuował arcybiskup Hugues de Toucy (1142-1168) – przyjaciel opata Sugeriusza (prekursora gotyku z Saint-Denis), świętego Bernarda (inicjatora II wyprawy krzyżowej w Vézelay) i Tomasza Becketa (arcybiskupa Canterbury, który schronił się w Sens po tym, gdy zmuszono go do opuszczenia opactwa Pontigny). Już 19 kwietnia 1162 roku, będący na wygnaniu we Francji, papież Aleksander III poświęcił ołtarz św. Piotra i Pawła do którego pielgrzymki uatrakcyjniano hojnymi odpustami.

Prace nad korpusem nawowym niemal ukończono po śmierci Hugues’a de Toucy, by w ostatniej dekadzie tego stulecia rozpocząć wznoszenie fasady zachodniej. Przerwa pomiędzy etapami spowodowana była ogromny pożarem, który 23 czerwca 1184 roku spustoszył Sens. Podobno kościół wówczas nie ucierpiał, niemniej to właśnie wtedy wymieniono romańskie clerestoria na gotyckie ostrołuki, doświetlając nawę główną. Ponadto też skupiono się na wznoszeniu pałacu synodalnego. 

Wyzysk wiernych

W międzyczasie, oprócz licznych synodów, miejsce miały tu inne ważne w historii Francji wydarzenia, jak choćby ślub Ludwika IX Świętego z Małgorzatą Prowansalską, 27 maja 1234 roku. Ten sam król zresztą wrócił do Sens pięć lat później, aby odebrać stąd Koronę Cierniową, która docelowo zmierzała z Wenecji do Paryża. Korona w towarzystwie relikwii św. Szczepana spędziła noc w niemal ukończonej katedrze, której wieża południowa zawaliła się 5 kwietnia 1268 roku.

Nieszczęśliwie zburzyła dwa przęsła świątyni, które do dziś noszą ślady tego wydarzenia pod postacią dużo ostrzejszych łuków. Szczęśliwie za to, dzięki wsparciu papieży Klemensa IV oraz Mikołaja IV, odbudowa zniszczeń zajęła nieco ponad dwie dekady. Kontynuując projekt, u schyłku XIII wieku, pomiędzy łękami przyporowymi wzniesiono szereg kaplic, których finansowaniem zajęły się miejscowe gremia, bogaci kanonicy oraz wpływowi mieszczanie. 

Katedra w Beauvais – Suma wszystkich nieszczęść

Około roku 1490 rozpoczęto przebudowę podczas której zmieniono podłużny plan obiektu, dodając późnogotycką nawę poprzeczną. Wprawdzie jej zaczątki od strony południowej gotowe były już na długo przed tym, jednak od co najmniej pół wieku kapituła próbowała zebrać potrzebne na ten cel fundusze. Wiele z nich płynęło po prostu z grzywien czy dzierżaw, ale najskuteczniejsze były prośby bezpośrednie. Taka polityka „wyzysku wiernych” opierała się po prostu na nawoływaniach do oddania części swoich dochodów na cel budowy.

Zachętą do tego były klasycznie stosowne odpusty, sygnalizowane nad skarbonami. W katedrze w Sens były aż trzy, wypełniające się datkami wiernych. Jednym z najważniejszych chwytów była również swoista procesja z relikwiami świętych po okolicy. W przypadku Sens wszak zawędrowano nieco dalej, bo aż do Pitou… Ci zaś, którzy nie mieli pieniędzy, składali ofiary z tego, co mieli, np.: świece, drewno, nieużywane przedmioty kultu, narzędzia, a nawet ubrania po zmarłych. Cokolwiek by to nie było, kapituła była w stanie spieniężyć wszystko.

Królewski klasztor Brou w Bourg-en-Bresse – W imię miłości

Kiedy udało się wreszcie zebrać kwotę pozwalająca na wskrzeszenie zarzuconego przed wiekami projektu, do wykonania zaangażowano paryskiego mistrza Martina Chambiges’a. Co prawda, w ciągu dekady wzniósł on ramię południowe, ale pusta skarbona kapituły oraz praca przy trzech wielkich katedrach w okolicy: św. Piotra w Beauvais, Najświętszej Maryi Panny w Senlis oraz św. Piotra i Pawła w Troyes nieco opóźniły cały proces w Sens. W 1512 roku transept był już gotowy.

Utrata władzy

Wojny Religijne opóźniły prace wykończeniowe, głównie przez wzgląd na niefortunne położenie Sens w samym epicentrum konfliktu pomiędzy protestantami i katolikami. W 1621 roku dzięki knowaniom Henriego de Gondi – biskupa Paryża, król Ludwik XIII i papież Grzegorz XV zgodzili się na podniesienie jego biskupstwa do rangi arcybiskupstwa. Wynikiem tego Sens utraciło swoje wpływy, zachowując już tylko władzę nad pobliskim Auxerre, Nevers i Troyes. Mimo to wszak miasto nadal pozostawało ważnym ośrodkiem religijnym, zwłaszcza dla wspólnot monastycznych. 

Samochodem przez Francję i Szwajcarię – Alpejska przygoda 2

W XVIII wieku kanonicy katedralni, podążając za modą pobielili wnętrze świątyni, maskując dawne dekoracje. W tym samym czasie usunięto stąd również popularny w średniowiecznych katedrach labirynt (ok. 13 metrów średnicy), a także wiele płyt nagrobnych złożonych w kościele braci. Jeszcze przed wybuchem rewolucji pojawił się projekt przebudowy zachodniej fasady w stylu klasycystycznym, aczkolwiek oderwaną od rzeczywistości wizję odrzucono. Król Ludwik XVI w 1786 roku przyznał fundusze na przebudowę w duchu gotyku, jednak gęstniejąca atmosfera w kraju sprawiła, że katedra w Sens pozostała nieukończona. 

Jedność stylu

7 listopada 1793 roku rewolucjoniści zniszczyli niemal wszystkie rzeźby, zbezcześcili nagrobki i splądrowali wnętrze katedry. Po Wielkiej Rewolucji Francuskiej natomiast arcybiskupstwo Sens całkowicie ustąpiło miejsca paryskiemu, a nić współzależności z licznymi opactwami czy parafiami po prostu zerwano.

Bazylika w Avioth – Katedra pól księżycowych

W I połowie XIX wieku rozpoczęto szeroko zakrojone prace renowacyjne. Dzięki nim też fasada zachodnia uzyskała nową dekorację pod postacią figury Jezusa Chrystusa flankowanego przez dwa anioły w centrum oraz figur najważniejszych arcybiskupów na wieży południowej. Odrestaurowano również szereg zdegradowanych płaskorzeźb z górnych partii wieży północnej, a także wyburzono jej zdegradowaną dzwonnicę. 

Aby przywrócić katedrze „jedność stylu (romańskiego!)”, w 1858 roku architekt Adolphe Lance nakazał rozebranie kaplic bocznych od północy. Pięć lat później zaś, pomimo protestów, zadecydował o wyburzeniu tych w części południowej. Następnie wzniósł dwa wieńce dużo niższych kaplic w duchu neoromańskim, zaburzając średniowieczny układ ścian. Trzeba dodać, że wizja ta była zupełną samowolą dogmatycznego architekta, który po prostu zniszczył oryginalny układ katedry. Na szczęście kaplice transeptu umknęły jego wizjom.

Katedra w Orleanie – Nie całkiem gotycka

Pomimo XIX-wiecznych prac katedra w Sens nie dorównuje jednak tego typu świątyniom we Francji. W swym opracowaniu dotyczącym najpiękniejszych katedr w kraju, ojciec J.-J. Bourassé z Tours napisał: „Katedra w Sens (…) cechuje się całą surowością stylu, brakiem ornamentów i ostrożnością wieku w którym ją wzniesiono. (…) oko z pewnym zmęczeniem spoczywa tu na dużych i pustych powierzchniach, masywnych przyporach i ciężkich ścianach. Okna są wąskie i zbyt rzadko rozstawione; łęki przyporowe – rzadkie i bez śmiałości. Ogólny wygląd pomnika przedstawia jedynie ideę solidności z którą nie można połączyć elegancji i lekkości.”***

Portale katedry św. Szczepana w Sens

Fasadę zachodnią katedry św. Szczepana przepruto trzema portalami zdobionymi rzeźbami, które w 1793 roku stały się celem rewolucjonistów. Portal północny poświęcono św. Janowi Chrzcicielowi, gdzie około 1184 roku przedstawiono w kamieniu jego życie i męczeńską śmierć. Po lewo umieszczono scenę chrztu Jezusa Chrystusa, w środku tak zwane Święto Heroda, zaś po prawo ścięcie głowy świętego. W tympanonie powyżej znalazł się natomiast Chrystus na majestacie w towarzystwie dwóch aniołów. Całość dopełniają sceny umieszczone w archiwoltach, ale chyba najbardziej intrygujące są tu jednak medaliony z przedstawieniami Skąpstwa (łac. Avaritia) i Szczodrości (łac. Largitas)

Portal centralny poświęcono patronowi katedry, świętemu Szczepanowi, którego posąg stanął w trumeau. Trzeba wspomnieć, że jest to jedyna rzeźba, której nie dekapitowano podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej. W Sens, première cathédrale gothique Claire Pernuit opisuje ją w następujący sposób: “Postawa świętego wydaje się być nieruchoma, ale delikatna tkanina jego szat z wieloma fałdami zdaje się być ożywiona przez powiew lekkiego wiatru, nadając całości pewną dynamikę.” Symetryczne ułożenie loków czy ułożenie stóp wciąż jednak zdają się nawiązywać tu bardziej do tradycji romańskiej niźli gotyckiej.***

Katakumby Paryża – Memento Mori

Całość ozdobiono rzeźbami powstającymi w dwóch fazach: te z archiwolt oraz trumeau powstały jeszcze przed końcem XII wieku, a tympanon – dopiero w następnym stuleciu. Właściwie został przebudowany po upadku wieży, która zniszczyła poprzednią dekorację. W jego nadprożu umieszczono kazania męczennika, jego śmierć oraz przenoszenie duszy do nieba. W tympanonie zaś znalazł się, ponownie, Maiestas Domini. Dookoła portalu, w tak zwanych voussoirach, przedstawiono anioły, diakonów, męczenników oraz cnoty kardynalne. W ościeżach dawniej znajdowały się również wyobrażenia dwunastu apostołów, a u ich podnóży zaprezentowano Sztuki Liberalne oraz kalendarz prac. Po obu stronach znalazły się też Panny Mądre oraz Panny Głupie, natomiast w spandrelach nad portalem – reliefy otwartych oraz zamkniętych Bram Raju. 

Ostatnim jest portal Najświętszej Maryi Panny wyrzeźbiony u schyłku XIII wieku w oparciu o modele z regionu Paryża. W podzielonym na dwie części tympanonie znalazła się sceny Koronacji, Zaśnięcia, Pogrzebu i Wniebowzięcia. Całość flankują dwa rzędy aniołów. Nie można też zapomnieć o portalach południowym oraz północnym, rozmieszczonych w ramionach nawy poprzecznej.

Katedra w Rouen – Z płótna Moneta

Pierwszy z nich poświęcony jest Mojżeszowi (fr.  Portail de Moïse), którego XIX-wieczna figura wieńczy wimpergę portalu. Drugi z kolei poświęcono Abrahamowi, górującemu na szczycie północnego ramienia transeptu. Poza figurami zainteresowanie wzbudzają tu dwie misternie wykonane różyce, przywodzące na myśl te z katedry w Rouen. Co ciekawe, do wykończenia fasady zachodniej, łącznie z portalami, wykorzystano tak zwany kamień lutecki, sprowadzony tu rzeką Yonne prosto z paryskich katakumb. 

Katedra w Sens wewnątrz

Katedra w Sens może być postrzegana jako budynek przejściowy, ale także innowacyjny. Przejściowy, bo z racji swego pierwszeństwa stanowi naturalne ogniwo pomiędzy dojrzałym romanizmem a dopiero kiełkującym gotykiem. Innowacyjny, bo stanowi punkt wyjścia dla nowego kierunku, przejawiającego się w użyciu ostrołuków, sklepień krzyżowych czy łęków przyporowych. Nie ma tu także typowych dla romanizmu głowic, a zaledwie zdobienia pod postacią foliażu. 

Ściana nawy głównej podzielona jest według klasycznego wzoru na trzy części: potężne arkady wsparte na podwójnych filarach dźwigają tryforia oraz clerestoria. Początkowo to ostatnie było dużo niższe i złożone z podwójnych lancetów. Uwagę zwracają tu cylindryczne filary o prostokątnej podstawie, czerpiącej w dużej mierze jeszcze z form rzymskich. Całość sklepiono żebrowo, co musiało być nie lada wyczynem, biorąc pod uwagę nieproporcjonalną do wysokości szerokość nawy głównej, wynoszącą aż 15,25 metrów. Ciekawym zabiegiem są unerwienia sklepienia tej części, bo wyraźnie kończą się one nad kapitelami i nie opadają bezpośrednio na kolumny, co zaznaczono groteskowymi bestiami. 

Sainte Chapelle w Vincennes

Najciekawsze są jednak nawy boczne, a raczej przylegające do nich kaplice. Chyba we wszystkich gotyckich katedrach Francji stanowią one naturalne poszerzenie naw bocznych, ale nie w Sens. Tutaj oddzielone są od nich tryforiami (!) i nie sprawiają wrażenia żadnej kontynuacji, a wyglądają raczej jak ciemne komórki. Zwyczajowo niemal wszystkie kaplice są zamknięte, tak jak i oddzielony XVIII-wieczną kratą chór.

Część wschodnia świątyni zakończona jest pięciobocznym obejściem do którego dziś przylegają trzy kaplice: Najświętszego Serca Jezusowego, św. Kolombana i św. Sabiniana. Pierwotnie wszak była to wyłącznie kaplica osiowa – układ którym inspirowano się podczas budowy katedry w Canterbury. (Wspólnym mianownikiem pomiędzy oboma obiektami mógłby być Wilhelm z Sens, ale nie ma co do tego całkowitej pewności.) Co ciekawe, pomimo gotyckiej przebudowy, dolne partie ambitu utrzymane są w stylu romańskim. 

Wyposażenie wnętrza

Styl ten zresztą przejawia się tu niemal wszędzie, choćby pod postacią głowic z rzeźbami roślin, zwierząt, gryfów i innych bestii. Niektóre z nich wykonano jeszcze w I poł. XII wieku, krótko po tych z Vézelay. Ponadto też odnaleźć tu można romańskie płaskorzeźby, a pośród nich przedstawienie św. Tomasza Becketa z końca XII wieku. Ważne są tu również liczne witraże do których zaliczyć trzeba XIII-wieczne sceny z życia św. Tomasza Becketa i św. Estachego czy przypowieści o Synu Marnotrawnym i Dobrym Samarytaninie. 

Bazylika w Vezelay – Portal do Raju

Pomiędzy witrażami z wieku XVI natomiast, wymienić trzeba Drzewo Jessego, sceny z życia św. Eutropiusza oraz, wykonane przez witrażystów z Troyes, zdobienia różyc transeptu. Od południa umieszczono Sąd Ostateczny nad Objawieniami Archanioła Gabriela, a od północy Niebiański Koncert nad śmiercią męczeńską św. Szczepana. Z nowszych witraży na uwagę zasługuje XX-wieczny wizerunek św. Alpaïs z jednorożcem w nawie głównej, choć dostrzeżenie jej z poziomu zwykłego pielgrzyma nie jest wcale łatwe. Warto zaznaczyć, że motyw fantastycznego konia pojawia się raz jeszcze w katedrze, przy okazji sceny Zwiastowania na wspomnianym witrażu Drzewa Jessego. 

Wśród pomników nagrobnych prym wiedzie tu XVII-wieczny grobowiec poświęcony braciom Davy du Perron, zaprojektowany na zlecenie kardynała Richelieu. Dość intrygujący jest też bezgłowy mężczyzna wyniesiony na potężnym baldachimie, zwanym Pomnikiem Salazara. Nie należy on jednak bezpośrednio do arcybiskupa Tristana de Salazar (1474-1519), a do jego ojca. Wraz z matką wykupili miejsce wokół filaru, aby stworzyć tu coś w rodzaju prywatnej kapliczki.

Praktyka ta była powszechnie stosowana przez kapitułę. Choć rodzice Salazara nigdy tu nie spoczęli, to właśnie ich kaplica, jako jedyna przetrwała próbę czasu. Jej uzupełnieniem jest wsparty o drugi filar kamienny ołtarz z XVI-wiecznymi figurami Najświętszej Maryi Panny i św. Szczepana, autorstwa Guillaume’a Chaleveau oraz XVII-wieczną figurą św. Sabiniana (w miejscu skradzionego dwukrotnie św. Jana Chrzciciela). 

Troyes – Drewniana Makieta

Do ważnych elementów wyposażenia zaliczyć również trzeba XIII-wieczną rzeźbę Chrystusa z Kalwarii, XV-wieczną rzeźbę Jezusa Chrystusa, XVI-wieczny Ołtarz Męki Pańskiej z kaplicy św. Marcjalisa, XVI-wiecznej polichromii z kaplicy św. Sabiniana, XVIII-wieczną rzeźbę przedstawiająca śmierć św. Sabiniana, XVIII-wieczne mauzoleum ojca i matki Ludwika XVI, XVIII-wieczny prospekt organowy i wiele innych. Niemniej zdecydowanie więcej artefaktów zobaczyć można w przylegającej do katedry rezydencji arcybiskupa. Już sama ilość zebranych tam relikwii jest wręcz zatrważająca! 

Lektura: 

Powiązane wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button