Opactwo benedyktynów w Tyńcu

Opactwo benedyktynów w Tyńcu jest najstarszym istniejącym w Polsce klasztorem, który od początku swego istnienia był świadkiem burzliwych losów kraju, dzieląc z nim zarówno wzloty, jak i upadki. Pomimo licznych przeciwności losu i wieków ciągłych przemian po dziś dzień pozostaje ono cennym przykładem romańskiej architektury oraz istotnym punktem wysokiej klasy średniowiecznego rzemiosła artystycznego i sztuki iluminacji ksiąg. Nieco posępne mury rozświetla zaś barokowe wyposażenie kościoła opackiego oraz malownicze położenie na wapiennych skałach nad taflą Wisły, zachęcające rzesze pielgrzymów do głębszych eksploracji.

Silna manifestacja

Według legendy opactwo benedyktynów w Tyńcu związane jest z osobą Kazimierza I Odnowiciela, który dzięki swej matce, Rychezie, nauki pobierać miał u mnichów w Cluny. Co więcej, przywdziać miał on tam habit mnicha i złożyć śluby zakonne. Kiedy jednak zawezwano go do powrotu na tron, przybył do Krakowa z 12 mnichami pod wodzą Arona. Opowieść ta oraz idąca za nią bliskość z burgundzkim opactwem nad opactwami, a także silna manifestacja tutejszych mnichów i przejęcie zwyczajów kluniatów doprowadziła do tego, że w XVIII wieku opactwo przyjęto do kongregacji kluniackiej. 

Niemniej była to tylko legenda, nie mająca zbyt dużego związku z faktami. Aczkolwiek Jan Długosz rzeczywiście wymienił Kazimierza I Odnowiciela (1038-1058) jako fundatora opactwa, wskazując na datę jego założenia rok 1044. Również imię pierwszego opata pokrywa się z legendą, a mowa w niej o Aronie z Brauweiler (1046-1059), przyszłym arcybiskupie krakowskim. 

Sandomierz – Niczym wehikuł czasu

Samo opactwo umiejscowiono na uboczu, w zaciszu, ale w odległości zapewniającej szybki kontakt z Wawelem. To tam znajdował się przede wszystkim dwór książęcy oraz siedziba biskupa. Ścisłe więc związki z Krakowem znacznie wpłynęły na rozwój tego ośrodka, ale szczególnie w tym względzie zapisała się Judyta Salicka, żona Władysława I Hermana. Jej hojność przynieść miała bowiem solidne podwaliny pod potęgę ekonomiczną konwentu. Do tego stopnia, że benedyktyni uważać mieli ją za współfundatorkę. Zapewne to dzięki jej wsparciu już ok. roku 1124 dokonano konsekracji kościoła św. Piotra. Była to  trójnawowa budowla o czterech przęsłach, pozbawiona transeptu z prostokątnym prezbiterium i nawami bocznymi zakończonymi apsydami. 

Na krańcach królestwa

Ukończenie prac nad świątynią i budynkami opactwa pozwoliły tutejszym braciom do przystąpienia do kolejnej fazy budowania swego imperium, dokonując fundacji nowych klasztorów i ustalając gęstą sieć współzależności. Wśród nich znalazły się min.: opactwo łysogórskie (1136), sieciechowskie (1150) czy ołbińskie (1122-1126) [utracone później na rzecz premonstratensów]. Dobrą passę przerwały jednak najazdy Tatarów z roku 1241 i 1253, czego wynikiem była przebudowa romańskich zabudowań. Najważniejszym jej elementem było ufortyfikowanie nadgranicznego klasztoru. Niemniej już wtedy nastręczało to trudności ze względu na topografię, ale i sporą populację zamieszkującą wzgórze. Oprócz mnichów bowiem przebywali tu funkcjonariusze administracji, sądownictwa, służba, a także załoga wzniesionego przed rokiem 1229 zamku.

Szydłów – Wśród śliwkowych sadów

Co ciekawe, już na przełomie XIV i XV wieku poświęcono część tych murów obronnych, na potrzeby kolejnej rozbudowy  konwentu. Miało to związek z przesunięciem granicy, które nastąpiło po wykupie przez Kazimierza Jagiellończyka księstwa oświęcimskiego i zatorskiego, wobec czego stały się one bezużyteczne. Przynajmniej podówczas. Dotąd bowiem Tyniec znajdował się na rubieżach Korony, określany zresztą jako „klasztor zamkowy na kresach królestwa”, co też niejednokrotnie odbijało się na jego losach. Nie tylko wszak Tatarzy dokonali tu znacznych zniszczeń, ale choćby i wojska biskupa Jana Muskaty w 1306 roku, które podpaliły sprzyjający Łokietkowi konwent. 

Kolejnym etapem wielkich przeobrażeń na tynieckim wzgórzu była budowa nowego kościoła, do której przysłużył się opat Maciej ze Skawiny (1452-1477). Nowa świątynia została przedłużona dwukrotnie w kierunku zachodnim i poszerzona ku północy. Dzięki temu powstała trójnawowa bazylika z chórem przeznaczonym wyłącznie dla mnichów. Konsekracji świątyni dokonano 9 października roku 1463. Następnie podjęto prace w krużganku oraz tzw. opatówce, czyli wielkopańskiej rezydencji opata. Oddzielona od celek współbraci okazała się niezwykle przydatna już w niedalekiej przyszłości, gdy opatów w 1604 roku zastąpili komendatariusze.

Barokowa przebudowa

Około roku 1618, za czasów opata Stanisława Łubieńskiego (1618-1627), raz jeszcze powzięto plan przebudowy świątyni, pozostając wiernym dawnym jej kształtom, choć w nieco mniej okazałej wersji. Mury naw bowiem obniżono, a w nawach bocznych utworzono połączone ze sobą przejściami kaplice. Podobnie też, jak w przypadku poprzednich przeobrażeń, przebudowano budynki klasztorne. Wydaje się, że to wtedy wzniesiono zabudowania skupione wokół większego wirydarza oraz skrzydło południowe, które połączono z budynkiem Starostwa na zachodzie kompleksu. W trakcie potopu szwedzkiego (1656) opactwo benedyktynów w Tyńcu zostało jednak zdobyte i kolejno spalone przez wojska księcia Rakoczego (1657). 

Jego odbudowa możliwa była jednak dopiero w roku 1739, po latach przeciwności związanych z dążeniem do przejęcia prymatu nad kongregacją opactw benedyktyńskich, na czele których finalnie stanęło opactwo na Świętym Krzyżu. W połowie XVIII wieku dokonano ponownej zmiany wystroju kościoła (1759), za co odpowiedzialny był architekt i rzeźbiarz Francesco Placidi, malarz Andrzej Radwański oraz rzeźbiarz Franz Joseph Mangoldt. Temu ostatniemu przypisuje się serię drewnianych posągów, zdobiących wnętrze kościoła. Przebudowa objęła również klasztor i jego obwarowania, które poprawiano od 1769 roku. Niestety już dwa lata później wojska Suwrowa (Imperium Rosyjskie) obróciły je niemal w perzynę. 

Od katedry do ruiny

Poważnie zniszczony kompleks stał się kością niezgody pomiędzy Rosjanami i Austriakami. Ostatecznie w 1772 roku Tyniec znalazł się w granicach wpływów Habsburgów, a jego odbudowy podjął się opat Florian Amand Janowski (1761-1801), dzięki któremu kościół zyskał formę okazalszą niż kiedykolwiek. Mimo to już w 1787 roku cesarz zadekretował kasatę konwentu, choć z tym wstrzymano się aż do śmierci (1801) wpływowego opata i późniejszego biskupa tarnowskiego (od 1788 roku). 

W 1806 roku natomiast, dość niespodziewanie, Franciszek I mianował na opata Ulrika Kecka z opactwa w Wiblingen, który przybył do Tyńca wraz ze swymi podopiecznymi. Niemieccy bracia jednak przebywali tu tylko do roku 1810, ponieważ kiedy Napoleon przesunął granicę Księstwa Warszawskiego, ich obecność tu nie była mile widziana. Niestety Kongres Wiedeński kilka lat później wyznaczył nową granicę, przez co opactwo na powrót stało się częścią Imperium Austrii, które skasowało je 8 września roku 1816.

Warmińsko-mazurskie: 10 miejsc, które pokochacie!

Trzy lata później jednak utworzono diecezję tyniecką, a dawne budynki opackie stały się siedzibą nowego biskupa, kościół więc katedrą. Epizod ten trwał wszak tylko do roku 1826, kiedy to katedrę ustanowiono na powrót w Tarnowie. Tam też trafiła część cennego wyposażenia z Tyńca, zaś archiwum z ok. 200 kodeksami i częścią książek przewieziono do Biblioteki Uniwersytetu Lwowskiego, gdzie umieszczono zresztą kolekcje z ponad 150 likwidowanych klasztorów z terenu Galicji i Bukowiny. 2 listopada 1848 roku doszło tam do pożaru biblioteki i znaczna część tych zbiorów ostatecznie przepadła. Nie licząc pojedynczych egzemplarzy, które uległy wcześniejszemu rozproszeniu.

Dawny blask

Opuszczone budynki zajęli rosyjscy jezuici, których szybko przepędził stąd wielki pożar z 2 na 3 maja roku 1831. Wydarzenie to co zdefiniowało los Tyńca jako kościoła parafialnego i dopiero, gdy w 1902 roku kompleks przeszedł pod zarząd biskupów krakowskich, przeprowadzono tu gruntowne prace remontowe. Benedyktyni do Tyńca powrócili natomiast dopiero na krótko przed wybuchem II wojny światowej, bo 30 lipca roku 1939. Dowodził im przeor Karol von Oost, mnich z belgijskiego opactwa św. Andrzeja w Brugii.

Odbudowa zrujnowanych po części budynków, według projektu Zbigniewa Kupca, ruszyła po wojnie, w latach 1947-1952. Najpierw skoncentrowano się na narożniku południowo-wschodnim. Kolejno w 1961 roku przeprowadzono badania architektoniczno-archeologiczne pod kierunkiem prof. Lecha Kalinowskiego, w trakcie których odkryto relikty romańskiej świątyni. Równocześnie dokonano też kompleksowej renowacji wnętrza kościoła klasztornego i jego wyposażenia. 

Katedra w Płocku – Jak malowana

Następnym etapem, przypadającym na lata 80, była odbudowa skrzydła północno-wschodniego, środkowego i zachodniego. Poza tym przeprowadzono też prace konserwatorskie w dawnym kapitularzu i w krużgankach. Ostatnim etapem natomiast była południowego skrzydła dawnej biblioteki, rozpoczęta w kolejnej dekadzie. Prace nad adaptacją wnętrza zakończono zaś dopiero w roku 2008. Po wielu dekadach prac wreszcie opactwo benedyktynów w Tyńcu zabłysło dawnym blaskiem.

Romanizm i barok

Najważniejsze znaczenie w architekturze całego kompleksu ma faza romańska. Co prawda, zachowały się tylko relikty budowli tamtego okresu, niemniej to jeden z najważniejszych przykładów architektury wczesnopiastowskiej w kraju. Przetrwały one pod postacią zdobionych kapiteli, a także refektarzu, fundamentach czy południowej ścianie kościoła.

Sam kościół dziś prezentuje nam zachwycające dzieło baroku, przynajmniej wewnątrz, gdzie na największą uwagę zasługuje zbiór ołtarzy tego okresu, a także stalle z zapleckami, na których przedstawiono dzieje zakonu. Niezwykle ciekawa jest też XVIII-wieczna ambona w formie łodzi św. Piotra. Najważniejszym dziełem jest wszak ołtarz główny Placidiego. Znalazła się na nim Święta Trójca oraz patroni świątyni, Piotr i Paweł. Poniżej natomiast umieszczono cztery rzeźby, przedstawiające prawdopodobnie św. Petronelę, św. Barbarę, św. Teklę oraz św. Grzegorza.

Lektura wykorzystana we wpisie „Opactwo benedyktynów w Tyńcu”:

  • https://www.viabenedictina.eu/pl/tyniec-historie-p17
  • https://zabytek.pl/pl/obiekty/tyniec-tyniec-zespol-opactwa-benedyktynow
  • Tyniec – Paweł Sczaniecki OSB, wyd. Tyniec; Kraków, 1980. 
  • 70-lecie odnowy Tyńca – Br. Michał T. Gronowski OSB w Spotkania z Zabytkami nr 9/2009, s. 37-38.
  • Badania architektoniczno-wykopaliskowe w Tyńcu 1961-1965 – Lech Kalinowski; wyd. Universitäts-Bibliotek Heidelberg; 1971.
  • Rola Tyńca w rozwoju monastycyzmy benedyktyńskiego w Polsce – Marek Derwich w Benedyktyni tynieccy w średniowieczu, wyd. Tyniec; Kraków, 1995. 
  • Szkice historyczne XI wieku: początki klasztoru benedyktynów w Tyńcu – Gerard Labuda w Studia Źródłoznawcze t. 35, s. 23-64; wyd. Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk, Warszawa, 1994.
  • Benedictina tynieckie w zbiorach lwowskich – Jolanta Gwioździk w Z Badań nad Książką i Księgozbiorami Historycznymi, t. 11, s. 29-57; wyd. Uniwersytet Śląski w Katowicach, Katowice, 2017.
Jeśli spodobał Ci się materiał i masz ochotę, możesz postawić mi kawę. :) W końcu nic tak nie motywuje do dalszego działania… Z góry dziękuje za okazane wsparcie!
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Powiązane wpisy:

Back to top button
error: Zawartość chroniona!