Zamek Chillon – Strażnik Alp

Zamek Chillon (fr. Château de Chillon); Kanton Vaud, Szwajcaria.
Zamek Chillon bez żadnych wątpliwości zaliczyć można do największych skarbów średniowiecznej architektury w Europie. Na przestrzeni wieków uległ stosunkowo niewielkim modyfikacjom, przez co jego bryła wciąż przypomina nam o czasach świetności panujących tu hrabiów i książąt Sabaudii. Wspaniałe położenie zaś, tuż u stóp Alp, nad Jeziorem Genewskim niczym magnes przyciągało tu wielkich artystów, którzy rozsławili zamek w świecie. Pośród nich znalazł się także jeden z największych angielskich poetów – George Byron. 

Lata świetności

Już w epoce brązu okolice zamku zamieszkiwali ludzie (co potwierdzają wykopaliska licznych szkieletów z tego okresu), niemniej historia cyplu na którym go wzniesiono pozostaje wciąż nieodkryta. Jedyny ślad po człowieku w tym miejscu to bransoleta z IX lub X wieku, która najprawdopodobniej skończyła tu wraz z materiałem do utwardzenia podłoża. 

Wyraźne nawiązanie do castrum w tym miejscu pojawia się dopiero w połowie XII wieku i związane jest z dynastią Sabaudzką (fr. Savoy), która w kolejnym stuleciu opanowała 2/3 terytorium dzisiejszej, francuskojęzycznej Szwajcarii. Pozwoliło im to na kontrolowanie dwóch najważniejszych przesmyków łączących Włochy z zachodem Europy: Grand Saint-Bernard oraz Mont Cenis. Utrzymanie dróg oraz ochrona podróżnych w tym rejonie okazała się intratnym biznesem. Dzięki swej strategicznej pozycji zamek Chillon stał się prawdziwym strażnikiem Alp.

Zamek Eltz – Zamek z bajki.

Płynące rzęsistym strumieniem korzyści wynikające z dogodnej pozycji twierdzy już u schyłku XII wieku przyczyniły się do pierwszych poważnych zmian w jej wyglądzie. Przebudowę istniejących tu zabudowań zainicjował Tomasz I Sabaudzki – dzieło które jego potomkowie kontynuowali niemal do końca następnego stulecia. 

Trzeba wspomnieć jednak, że zamek Chillon tylko okazyjnie służył jako rezydencja. Aby utrzymywać bliskie kontakty ze swoimi poddanymi hrabiowie Sabaudii byli nieustannie w podróży. Pod nieobecność świty posiadłością zarządzał kasztelan, wybierany z najbliższego kręgu Sabaudów. Oprócz tego zajmował się on także wymierzaniem sprawiedliwości czy zbieraniem podatków. Zebrane w regionie pieniądze przechowywano w tutejszym skarbcu na bieżące utrzymanie i nieplanowane operacje militarne. Przynajmniej do końca XV wieku, kiedy centrum administracji przeniesiono do Chambery. 

Lata upadku

Zanim Amadeusz VIII wybrany został na papieża (właściwie anytpapieża obediencji bazylejskiej jako Feliks V), w 1436 roku wysłał do swoich posiadłości mistrza Aymoneta Corniaux, którego prace miały ocalić od ruiny min. zamek Chillon. Corniaux przeprowadził zatem niezbędne prace renowacyjne, a także przebudował górne partie wież i murów obronnych i właściwie na tym zakończyła się jego misja.

Pomimo wciąż nie najlepszego stanu technicznego zamek Chillon oparł się działaniom wojen z Burgundią. 29 marca 1536 roku jednak zajęli go mieszkańcy Berna, osadzając tu wybranego z berneńskiego patrycjatu bailiwa Vevey. Sprawujący władzę kapitan Chillonu dostosował obiekt do swoich potrzeb, przy czym najważniejsze zmiany zaszły tu podczas ostatnich lat jego rządów. Zanim w I połowie XVIII wieku bailw przeniósł się do Vevey fortyfikacje zmodyfikowano tak, aby można było używać armat. Po opuszczeniu dawnej rezydencji stała się ona po prostu dobrze strzeżonym magazynem. Pod koniec tego stulecia rozważano utworzenia w jego północnej części spichlerza na pszenicę, niemniej przez wzgląd na wysoką wilgoć pomysł ten zarzucono. 

Zamek w Hunedoarze – Esencja średniowiecznej fortecy.

Podczas rewolucji, w styczniu 1798 roku, zamek Chillon zajęli mieszkańcy Montreux oraz Vevey. Pięć lat później obiekt jako dobro narodowe włączono do nowopowstałego kantonu Vaud. Mimo to jednak nie podjęto żadnych prób ratowania zaniedbanego obiektu, a brak pomysłu na jego zagospodarowanie zaowocował złożeniem tu ogromnych ilości prochu strzelniczego i broni wszelkiej maści. 

Więzień Czyllonu 

Wspomnieć trzeba też, że podobnie jak w poprzednich okresach funkcjonowało tu także więzienie, które przyczyniło się do ogromnej sławy zamku. Już 1762 roku Jean Jacques Russeau umieścił w nim akcję swojej powieści Nowa Heloiza (fr. Julie ou la Nouvelle Héloïse), gdzie mgliście nawiązał do przetrzymywanego tu do 1536 roku Françoisa Bonivarda. Więzień Karola III Dobrego zyskał jednak większą sławę dzięki lordowi Georgowi Byronowi, który swym poematem Więzień Czyllonu (ang. The prisoner of Chillon) z 1816 roku stworzył z niego prawdziwy symbol męczennika w walce o wolność. 

Zamek w Branie i hrabia Drakula.

Oto fragment w przekładzie Juliana Korsaka* z 1927 roku:

Jest przy Czyllonie Lemańskie jezioro;
Tysiąc stóp w głębią jego wielkie wody
Idą, — z dna piasku swoje źrzódła biorą;
Wracają, szumią, wrą, lecą w zawody,

A wał Czyllonu graniczy i leży
Tak blisko krętych jeziora wybrzeży,
Iż mur i woda podwójne więzienie,
Zda się, dla ludzi tam budują sobie,
By w niem mieszkali jak w żyjącym grobie;

Nad nami czarne wisiało sklepienie,
Spodem błyszczały jeziora przestrzenie.
A tam war wody, jak stróż naszej groty,
I dniem i nocą szumiał nad głowami,
Rażąc nam ucho ciągłemi łoskoty.

Raz wielki bałwan, wydęty wiatrami,
Przez kratę cisnął bryzg wody przed nami,
I szedł, szalejąc, szturmować o chmury.
Wstrząśnione więzień pochwiały się mury,
Zdało się, że się rozpadną na ćwierci.

Jam na tę scenę z uśmiechem spoglądał!
Bo któżby w duszy wtedy nie zażądał
Mającej z więzów uwolnić go śmierci?

Poemat oraz wspaniałe położenie na fali romantycznego nurtu ściągały tu raz po raz rzeszę artystów, pracujących na jeszcze większą chwałę tego miejsca. Podobno rządzący kantonem Vaud byli zaskoczeni taką popularnością, ale według ich planów zamek Chillon wciąż służyć miał tylko jako skład broni oraz więzienie. Nie oznaczało to wszak, że zamku nie dało się zwiedzać! Otóż przybywający tu z najdalszych zakątków Europy podróżnicy mogli to uczynić pod czujnym okiem strażnika. Rosnąca wciąż popularność Czyllonu wymusiła na włodarzach zatrudnienie kilku profesjonalnych przewodników, raczących zwiedzających coraz to wymyślniejszymi opowieściami. 

Pomnik historii regionu

W II połowie XIX wieku okazało się, że zamek Chillon nie jest już odpowiedni do pełnienia dawnych funkcji. Dzięki temu też stał się po prostu pomnikiem historii regionu. W 1896 roku powzięto szeroko zakrojone prace renowacyjne pod przewodnictwem Alberta Naefa. Wszystko to na podstawie projektu historyka sztuki i architekta Heinricha von Geymüllera, który pragnął aby zamek Chillon odrestaurowano zgodnie z prawdą historyczną.

Całość przedsięwzięcia poprzedziły pięcioletnie prace archeologiczne, zakończone przedwcześnie w związku z bardzo złym stanem różnych części obiektu. Cały wysiłek włożono wówczas w ratowanie obiektu i jak najszybsze udostępnienie go zwiedzającym. Już w 1899 roku otwarto dla nich Salę Sprawiedliwości (łac. Aula Magna), służącą za wzór dla dalszych prac. 

Do lat pięćdziesiątych XX wieku zamek Chillon odzyskał swój dawny kształt, bądź taki, jakim chciano go widzieć. Usunięto bowiem z niego niemal wszystko, co nie wpisało się w wizję średniowiecza. Wynikiem tego echa wpływu kolejnych epok pobrzmiewają dziś tylko tam, gdzie nie udało się ich zagłuszyć. Pomimo prowadzonych tu intensywnie badań, ostatecznie nie udało się zrealizować zamysłu Heinricha von Geymüllera, a przynajmniej nie w całości. Część zastosowanych rozwiązań jest inwencją twórczą kolejnych architektów, niemniej szczęśliwie tylko wtajemniczeni są w stanie dostrzec szereg niedoróbek. 

Zamek Chillon na zewnątrz i wewnątrz

Zamek Chillon (fr. Château de Chillon) na przestrzeni wieków uformował się wokół donżon wzniesionego w XI wieku na skalistym cyplu u wybrzeży Jeziora Genewskiego. W kolejnych dwóch stuleciach wzniesiono nowe wieże, flankujące donżon od północy i od południa. Powstające w późniejszych okresach budynki połączyły trzy półokrągłe budowle (wewnątrz kwadratowe), zamykając je w dwa pierścienie. Swój obecny kształt twierdza otrzymała ostatecznie u schyłku XV wieku, osiągając aż 100 metrów długości oraz 50 metrów szerokości. 

Dostęp do zamku zapewnia XIX-wieczny kryty most, biegnący nad fosą. Jeszcze do początku XX wieku była ona wypełniona ziemią z ogromem cennych obiektów wyrzucanych tu na przestrzeni stuleci. Po lewo od wejścia znajduje się natomiast XIII-wieczna Wieża Strażnicza – jedna z pierwszych budowli na cyplu. Po minięciu wartowni wychodzimy na pierwszy dziedziniec zapewniający dostęp do budynków gospodarczych. Pierwotnie znajdowała się tu kaplica datowana na wiek XI lub XII, której krypta przetrwała do dziś. 

Alkazar w Segowii – Baśniowa forteca.

We wschodniej części dziedzińca znajdują się schody wiodące do „podziemi” (chociaż poziom terenu w nich wciąż wyższy jest niż poziom tafli jeziora). To właśnie tutaj zlokalizowane były zamkowe magazyny, a także tajemna droga ewakuacji  w przypadku oblężenia warowni. Z wyjścia tego skorzystał ostatni dowódca zamku, 29 marca 1536 roku, kiedy umknął przed szturmującymi go berneńczykami. Od XVI wieku „podziemia” służyć miały także jako miejsce wymierzania sprawiedliwości, o czym dziś przypomina nam prowizoryczna szubienica. 

Ostatnia z piwnic do których da się dotrzeć to bodaj najważniejsze miejsce w zamku. Nie tylko przez wzgląd na wspaniałą gotycką architekturę, ale głównie przez rozsławionego przez Byrona Bonivarda. To w tym miejscu, przy piątym filarze, wspomniany już więzień przez sześć lat cierpiał za swoje idee. Przebywający tu podczas swojej wizyty w Szwajcarii lord Byron podpisał się nawet na jednym z filarów, a sygnaturę tę oprawiono w ramkę. Ponadto też, przy wejściu do tego pomieszczenia znajduje się XV-wieczny rysunek przedstawiający Ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa. Wcześniej należał do nieistniejącego dziś pomieszczenia, niemniej jego funkcja pozostaje nieznana. 

Zamek Marienburg – Małe El Dorado.

Drugi dziedziniec prowadzi do komnat kasztelana hrabiów Sabaudzkich / baliwa berneńskiego. Na dole znajduje się duża sala z kominkiem, gdzie nadzwyczajne wydają się być dwa drewniane filary, wspierające kasetonowy sufit z XV wieku. Co ciekawe, oba datowane są na ok. 1270 rok i są dziś jednymi z niewielu tego typu konstrukcji w Europie. Wyżej znajduje się tak zwana Aula Nova ze zrekonstruowanym w XIX wieku potężnym sklepieniem kolebkowym pod którym wystawiane są wielowiekowe kufry i skrzynie. 

Strzeżony przez donżona ostatni dziedziniec wiedzie do rezydencji władców Sabaudii.  Jej dolne partie wypełniają XIX-wieczne meble, a także liczne malowidła. Najciekawszą pod tym względem wydaje się być Sala Herbów, których przedstawiony na murze cykl rozpoczęto pod koniec XVI wieku. Kolejni baliwowie berneńscy dodawali tu swoje herby aż do czasu przeniesienia urzędu do Vevey. Brakujące herby późniejszych dowódców uzupełniono podczas wielkiej renowacji początków ubiegłego stulecia. 

Ważnym pomieszczeniem jest również kaplica św. Jerzego przeznaczona wyłącznie dla hrabiów i książąt Sabaudii. XIII-wieczna budowla ozdobiona jest licznymi polichromiami, które od czasu Reformacji aż do renowacji Naefa pozostawały ukryte pod warstwami bieli. Do tego okresu też jej wnętrze wypełniały stalle z lozańskiej katedry. Obecnie, oprócz malowideł, w centrum uwagi znajduje się drewniana figura św. Jerzego. 

Na koniec

Zamek Chillon to niepodważalnie jeden z najpiękniejszych zamków świata. Zastygły w Wiekach Średnich obiekt to oczywiście jedno, ale obłędne otoczenie na którym niemal z każdej strony jawi się jego sylweta, to drugie. Poza tym jest on na tyle interesujący, że świetnie odwraca uwagę od wszelkich niechcianych fragmentów krajobrazu. Tuż obok niego biegnie bowiem linia kolejowa, dalej ulica, a nad nimi autostrada. Będąc na miejscu wszystko to jednak zdaje się nie mieć żadnego znaczenia. Zupełnie jakby elementy tej infrastruktury tam nie istniały. I to jest piękne! 

Ogrom wnętrz zamku oraz ich kunszt robi duże wrażenie, więc warto zaplanować sobie przynajmniej dwie godziny, aby móc w pełni napawać się tymi wspaniałościami. Szczególnie chodzi tu o sklepienia „podziemi” czy drewniane filary z XII wieku, które są białym krukiem architektury. Warto też prześledzić poczynania XIX-wiecznych architektów, którzy ogrom trudu i pracy włożyli w przywrócenie temu obiektowi dawnego splendoru. Wiele jest pięknych miejsc na świecie, ale piękno Chillonu jest niewymowne. 

Informacje praktyczne:

Adres:
Château de Chillon
Avenue de Chillon 21, 1820 Veytaux, Szwajcaria
Tel. : +41 21 966 89 10

Lektura:

  • A walk around the Castle of Chilean – Claire Huguenin, wyd. Foundation du Château de Chillon; Le Mont-sur-Lausanne, 2008 (2016).
  • Więzień Czyllonu (Byron, 1924)/poemat – Wikiźródła, wolna biblioteka *

Powiązane wpisy

1 komentarzZostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój email nie zostanie wyświetlony. Wymagane pola zostały oznaczone *