Opactwo w La Chaise-Dieu – Dom Boży

Leżące pośród wygasłych wulkanów opactwo w La Chaise-Dieu nie należy do grona najbardziej znanych miejsc we Francji. Niemniej to właśnie tu spoczął papież Klemens VI, a jednym z jego opatów był słynny kardynał Richelieu. Tutaj też zachowało się całkiem osobliwe przedstawienie średniowiecznego tańca śmierci oraz seria wspaniałych XVI-wiecznych tapiserii. 
10 miasteczek we Francji, które pokochacie!

Opactwo w La Chaise-Dieu przez wieki

Opactwo w La Chaise-Dieu (fr. Abbaye de la Chaise-Dieu) w 1043 roku założył kanonik i hrabia Brioude, święty Robert z Turlande. Nie była to jednak typowa fundacja, a raczej dołączenie do europejskich ruchów monastycznych. Hrabia przybył tu bowiem wraz z dwoma towarzyszami w charakterze pustelnika, wycofując się z życia społecznego i poświęcając się modlitwie. Jedyne co mieli do dyspozycji to ruiny dawnej świątyni, wzniesionej przez biskupów Owernii. Reputacja Roberta, jako człowieka świętego, wkrótce zmusiła go do zbudowania kompleksu godnego tej sławy. 

Bazylika w Avioth – Katedra pól księżycowych

Święty Robert odszedł z tego świata 16 kwietnia 1067 roku po zaledwie piętnastu latach swoich rządów. Pozostawił aż pięćdziesiąt odrestaurowanych kościołów oraz wspólnotę trzystu mnichów!*** Jego śmierć przyczyniła się do ogromnej popularności La Chaise-Dieu (pol. Dom Boży), słynącego od tej pory z pośmiertnych cudów mnicha. Jednym z ówczesnych pielgrzymów do jego relikwii była żona angielskiego króla Edwarda Wyznawcy – Edyta z Wessexu, którą św. Robert wyleczyć miał z trądu. 

Jako następcę do kierowania zawiązującej się tu wspólnoty, zwanej kasadeńczykami (fr. Casadéens), wyznaczył brata Duranda. W trakcie jego rządów udało się potwierdzić liczne nadania oraz zapewnić klasztorowi protekcję hrabiego Roberta II. W 1076 roku mianowano go biskupem Clermont, co uniemożliwiło mu piastowanie obu stanowisk w tym samym czasie. Jego obowiązki przejął nowicjusz, św. Adelm, który na prośbę Alfonsa VI w ramach rekonkwisty pracował także nad przywróceniem obrządku rzymskokatolickiego w Kastylii. Jednym z jego dokonań było założenie klasztoru św. Jana w Burgos, mieście gdzie zmarł i które w XV wieku wybrało go na swojego patrona. 

Pałac papieski w Awinionie – Nowa Stolica Apostolska

Kolejni opaci rozszerzali wpływy terytorialne od Kastylii przez Italię po Burgundię. Ekspansja ta miała często charakter polityczny, ale nowe ośrodki opierały się na autorytecie moralnym La Chaise-Dieu. Pod ich wpływem znajdowały się też kościoły leżące w bliskim otoczeniu, np. w Orcival, Chanteuges, Saint-Saturnin, Auzon czy Azérat.

W latach 1146-1157 wspólnocie przewodniczył Jourdain de Montboisier, którego bracia kierowali opactwami w Vezelay (Ponce de Montboisier) czy Cluny (Piotr Czcigodny). Do XIII wieku opactwo w La Chaise-Dieu skupiło się na utrzymaniu istotnej pozycji w regionie Livradois, gdzie leży. Ponadto też, w okresie tym dużo energii wkładano w utrzymywaniu dobrych stosunków z powiązanymi z nim ośrodkami, co finalnie doprowadziło do zahamowania rozwoju, ale pozwoliło ustrukturyzować organizację.

Złoty okres

XIV i XV wiek nie były dla Francji w żaden sposób łaskawe, niemniej to właśnie wtedy opactwo w La Chaise-Dieu przeżywało swój złoty okres. Od 1342 do 1377 roku to papież wybierał tutejszego opata. Począwszy od Klemensa VI, którego pierwszym kandydatem był Renaud de Montclar. Jemu powierzył on misję wzniesienia nowego kościoła klasztornego (1344-1352). Naturalnie to Głowa Kościoła czuwała nad całym przedsięwzięciem, wysyłając do La Chaise-Dieu nie tylko same pieniądze na budowę, ale także pracujących w Awinionie rzemieślników. Dzięki nim też plan kościoła powiela plan kaplicy w pałacu papieskim nad Rodanem. Podobnie też Wieża Klementyńska, będąca kopią jednej z wież siedziby Klemensa VI. 

Carcassonne – Twierdza nad twierdzami

Chcący spocząć tu po śmierci papież zlecił też wykonanie dla siebie odpowiedniego sarkofagu. Pierwotnie ozdobiony był on aż czterdziestoma figurami przedstawiającymi jego krewnych z wielkich linii Beauforta i Turenne. Co ciekawe, gdyby niewola papieży awiniońskich trwała kilka lat dłużej, opactwo w La Chaise-Dieu byłoby miejscem pochówku dwóch papieży. Chciał tu bowiem spocząć również bratanek Klemensa VI, Grzegorz XI, co wyraził w swoim testamencie z 13 maja 1347 roku. 

Komendatariusze i Richelieu

Zakończenie projektu, łącznie z krużgankiem oraz refektarzem, przypadło na przełom XV i XVI wieku, kiedy opatem był tu Jacques de Saint-Nectaire. Wraz z jego śmiercią w 1518 roku zakończyła się jednak nie tylko sama budowa, ale najlepszy okres w historii tego miejsca. Na mocy konkordatu z papieżem Leonem X król Francji mógł od 1515 roku mianować biskupów i opatów. Wolny wakat w La Chaise-Dieu okazał się być świetną okazją do obsadzenia tu kogoś z krewnych. 

Samochodem na południe Francji – Podróż w czasach zarazy

Co ciekawe, nie wszyscy wybrani przez monarchę komendatariusze zostali wyświęceni, ale też niekoniecznie interesowali się tym miejscem. Tytuł, w przypadku opata komendatoryjnego, był w zupełności wystarczający. Zarówno tu, jak i w setkach innych tego typu miejsc we Francji. Nie dziwi więc, że kolejnymi przywódcami byli choćby Henryk d’Angoulême – syn Henryka II, Karol Walezjusz czy jeden z najsłynniejszych kardynałów w dziejach – Armand Jean Richelieu.

Ten rezolutny opat La Chaise-Dieu, jak i Cluny (!), przewidując plany papieża dotyczące reorganizacji zakonu benedyktynów, zadbał o to, aby wszystkie klasztory tego zakonu w królestwie zgrupowano w jednym zgromadzeniu: Kongregacji Benedyktynów Świętego Maura. W 1640 roku przyłączył do niego również opactwo w La Chase-Dieu. Akt ten przewrócił życie mnichów św. Roberta do góry nogami, bowiem w ciągu jednej chwili stracili oni wypracowywaną przez wieki niezależność. Mało tego, jeśli chcieliby wstąpić w szeregi nowego zgromadzenia, musieliby złożyć ponowne śluby, co dla znakomitej większości nie wchodziło w grę. 

Opactwo w Auxerre – Nad grobowcem świętego Germana

Fakt ten zaowocował podziałem samych budynków opackich, jak i kościoła, na dwie oddzielne części. Po śmierci Richelieu kasadeńczycy próbowali podważyć przyłączenie do Maurystów, jednak na próżno. Nowi bracia od razu zapragnęli stać się częścią historii tego miejsca w związku z czym, dzięki swoim źródłom, spisali jej karty na nowo. Poza tym też zobowiązali się odbudować zniszczone 1 sierpnia 1562 roku przez hugenotów budynki. Również dzięki nim też tumba Klemensa VI znalazła się w samym sercu świątyni, wymieniono ołtarz główny, a także przeprojektowano kaplice boczne. 

Impas i kasata 

Po odnowie, tradycyjnie przyszedł czas na kolejny impas. Ostatnim opatem mianowano Louisa-René-Édouarda – między wieloma tytułami dyplomatę i biskupa Strasburga, znanego z grzesznego życia i skandali. Sprawując jedną ze swoich wielu funkcji, od 1756 roku aż do Wielkiej Rewolucji Francuskiej był tu zaledwie raz. W 1786 roku król Ludwik XVI zmusił go do „zrobienia czystek”, prze co zabawił tu aż cztery miesiące. Mnisi podobno odmówili przyjęcia go w swoich murach, w związku z czym w ciągu zaledwie miesiąca zbudował tuż obok opactwa tymczasową rezydencję. 

Trzy lata później, 2 listopada, Zgromadzenie Narodowe oddało dobra kościelne do dyspozycji narodu. Ostatni bracia opuścili opactwo w La Chaise-Dieu w lutym kolejnego roku.Wkrótce pozostałości splądrowanych budynków opackich sprzedano na aukcji i tylko kościół przetrwał tę zawieruchę. W 1820 roku zdegradowano go do rangi kościoła parafialnego, zaś trzy kościoły parafialne w miasteczku (Saint-Vital et Agricole, Sainte-Marie i Saint-Martin) po prostu wyburzono. 

Katedra w Bourges – Prosta i złożona

W 1837 roku Owernię odwiedził generalny inspektor ds. zabytków, Prosper Mérimée, niemniej nie wykazał zainteresowania samym opactwem. Mimo to, budynki opackie trzy lata później wpisał na listę obiektów wymagających interwencji, a w 1847 roku na listę najważniejszych zabytków kraju – Monument Historique. 

Opactwo w La Chaise-Dieu

Kościół w opactwie św. Roberta w La-Chaise Dieu jest orientowaną halą o długości 75 metrów, szerokości 24 i wysokości 18. Wzniesiono go z granitowych bloków – materiału, którego w okolicy było pod dostatkiem. Być może właśnie dlatego, choć wspaniały, jawi się jako dość posępny i, można by rzec, monotonny. Trzeba jednak wspomnieć, że rzeźbienie w granicie nie było rzeczą łatwą, co wyjaśniać może brak ozdób. Jedyną dekoracją jest tu portal główny, do 1562 roku zdobiony licznymi figurami w archiwoltach. Dziś tylko z posągiem św. Roberta na trumeau i kilkoma dekapitowanymi figurami aniołów. Brakuje tu także rzeźb tympanonu, aczkolwiek hugenoci przynajmniej oszczędzili czołganki

Opactwo w Conques – Skarb leśnej pustyni

Masywna fasada zachodnia nad portalem przepruta została potężnym ostrołukiem, zwieńczonym maswerkiem. Flankujące nawę główną wieże wyposażono w podobne, lecz dużo większe okna. Nad wszystkimi przeźroczami umieszczono krytą galerię. Część centralną wieńczy szczyt z krzyżem w towarzystwie dwóch przysadzistych wież z jednym oknem w części północnej i dwoma w części południowej. Także i na wieżach rozlokowano kilka rzygaczy. Sama bryła nie posiada charakterystycznego dla gotyku systemu przyporowego, a jedynie zwykłe skarpy. W całej tej jej posępności odnaleźć można więc wiele nawiązań do Awinionu.

Oprócz kościoła, z całego kompleksu wyróżnia się również przylegający do niego krużganek. Jego płomieniste formy wraz z pięknymi zwornikami z herbami kolejnych opatów wzniesiono na przełomie XIV i XV wieku. Do naszych czasów zachowały się jednak tylko dwie spośród czterech galerii – północna i zachodnia. Dwie pozostałe pochłonął pożar z 1574 roku. To właśnie tędy mnisi wchodzili do przeznaczonego wyłącznie dla nich chóru, aby odprawiać Horae canonicae

Dawna katedra w Carcassonne – Synteza niemal idealna

Ponadto też na uwagę zasługuje wspomniana już Wieża Klementyńska (fr. Tour Clémentine). Połączona z kościołem wieża, jak widać po machikułach i blankach, spełniała funkcję obronną. Miała własną studnię i piec, dzięki czemu bracia mogli schronić się w niej w trakcie najazdu hugenotów i przez czternaście dni czekać na odsiecz Hektora de la Forest.  Trzeba wspomnieć również o leżącym obok „Skrzydle Szeptów” – 110-metrowej budowli w której, poza tapiseriami, podziwiać można fenomen Pokoju Szeptów (fr. Salle de l’écho).

W domu Bożym 

Wewnątrz Domu Bożego uwagę przykuwa niezmącona transeptem przestrzeń hali, osadzonej na dość prostych oktagonalnych filarach. Doświetlają ją tylko wąskie, jak na gotyckie standardy, okna lancetowe, niemniej jej przestrzeń jest zadziwiająco jasna. Zwłaszcza, że chór oddzielony jest tu od nawy lektorium. Dawniej obecne w każdym kościele, po Soborze Trydenckim wyjątek, który odnaleźć można w niewielu świątyniach we Francji. 

Kamienna konstrukcja na przestrzeni stuleci poddała zostana modyfikacjom i obniżona, aby wyraźniej słyszeć dźwięki XVII-wiecznych organów. Udekorowano ją tak zwaną Grupą Ukrzyżowania z 1603 roku. W dolnej części, po prawej stronie, umieszczono obraz z wizerunkiem Najświętszej Marii Panny i św. Roberta, który otrzymuje od niej pastorał. Przed nim zaś znajduje się oryginalna płyta nagrobna pierwszego opata z dziurą, która pozwalała pielgrzymom na dotknięciu jego szczątek. 

Katedra w Angers – Apokalipsa i gotyk andegaweński

W dostępnym dawniej dla mnichów chórze w XV wieku wzniesiono dość proste stalle skupione wokół sarkofagu Klemensa VI. Poza tym znajduje się tu również XVIII-wieczny ołtarz główny oraz krucyfiks z tego samego okresu. Do 2013 roku wystawianych tu było dwanaście XVI-wiecznych tapiserii, przywołujących popularne w XIII i XIV wieku motywy „Zwierciadła Doskonałości” św. Franciszka z Asyżu oraz „Biblię Ubogich”. 

Dodatkowo z tego samego okresu ale, być może, z innego warsztatu pochodzą dwa pozostałe gobeliny Narodzenia i Zmartwychwstania. Uważa się, że utkano je na prywatny użytek opata Jacquesa de Saint-Nectaire.** Dziś brakuje jeszcze czterech gobelinów o których wspomniano w przedrewolucyjnym inwentarzu. Od 2019 roku wystawione są w dawnej kaplicy klasztornej. 

Bazylika Saint Denis – Nekropolia królów Francji

Ściankę oddzielająca chór od naw bocznych ozdobiono szkicem motywu danse macabre. Nieumarli przedzierają się tu pomiędzy przedstawicielami wszystkich stanów, upominając się o ich istnienia. Całość ukazano na trzech panelach i czterech filarach, dzieląc ludzi na trzy stany: możnowładców, burżuazję i resztę społeczeństwa. W oczy rzuca się tu niemal całkowity brak kobiet oraz fakt, że nie pojawiły się tu znamienite dla tego motywu szkielety, a nieumarli ze skórą na kościach. 

Królewski klasztor Brou w Bourg-en-Bresse – W imię miłości

Dzieło to powstało podczas pontyfikatu Huguesa de Chauvigny de Blot (1420-1465), kiedy nareszcie Owernia mogła otrząsnąć się po niemal wieku niedoli. Płynące z owych obrazów przesłanie jednak miało też przypominać o kruchości ludzkiego istnienia i o tym, że dni każdego, bez względu na stan są na tym świecie policzone. Chociaż ich umiejscowienie w obejściu jasno wskazuje, że są one bardziej dla pielgrzymów niż dla samych mnichów.

Lektura:

  • http://www.abbaye-chaise-dieu.com/labbaye-son-histoire/son-histoire/ **
  • L’abbaye de Saint-Robert de la Chaise-Dieu: Guide du touriste – wyd. Imprimerie J.-M. Freydier, Place de Breuil; 1881***
  • How France Built Her Cathedrals – A Study in the Twelfth and Thirteenth Centuries – Elizabeth Boyle O’Reilly, wyd. Harper & Brothers; Nowy Jork i Londyn, 1921.*

Powiązane wpisy:

Komentarze:

  1. Very interesting images. I love those of musicians Ángels. It’s a pity I don’t understand you language. I am from Burgos, in Spain, where San Lesmes, a monk of that abbey went to care about pilgrims to Santiago de Cómpostela. He is buried in this town

    1. ¡Gracias por tu visita y el comentario! Yo sí que hablo español y como me encanta tu página la voy a seguir. :) Si te interesa el texto, siempre puedes copiar el enlace y ponerlo en el google translate. Así más o menos entenderás. :) Saludos desde Polonia, Darek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button