Kościół Mariacki w Lubece – Prekursor gotyku ceglanego

Kościół Mariacki w Lubece to pierwsza budowla na wzór gotyckich katedr Francji w której zamiast kamienia zastosowano cegłę. Innowatorski pomysł rozprzestrzenił się z prędkością błyskawicy w basenie Morza Bałtyckiego i na obszarach Niziny Środkowoeuropejskiej. To z kolei zaowocowało zdefiniowaniem nowego stylu w architekturze: gotyku ceglanego, zwanego również gotykiem bałtyckim. 

W chwale Hanzy 

Kościół Mariacki w Lubece (niem. Marienkirche, St. Marien zu Lübeck) swymi korzeniami sięga wieku XII, a jego budowa bezpośrednio związana jest z lokowaniem miasta z 1159 roku. Pierwotnie ufundowany przez Henryka Lwa kościół rynkowy był jedyną świątynią Lubeki, a do jego budowy użyto prawdopodobnie drewna. Stan ten zmienił się rok później, po przeniesieniu tu siedziby biskupiej. Kościół Najświętszej Maryi Panny został wówczas oddany pod opiekę kapitule katedralnej, stając się przy okazji obiektem zainteresowania miejskich notabli. 

Rozwój Związku Hanzeatyckiego sprawił, że skromna sylwetka romańskiego kościoła z cegły była wkrótce niewystarczająca. Aby oddać prestiż miasta i, przede wszystkim, jego mieszkańców w 1251 roku powzięto ambitny plan budowy nowej świątyni. Pierwotnie miała ona przybrać formę kościoła halowego, ale ostatecznie zwrócono się ku bardziej efektownemu pomysłowi. Z pomocą tutejszym architektom przyszły wspaniałe obiekty znane ze Reims czy choćby Soissons. 

Lubeka – Królowa Hanzy

Problemem w realizacji budowli bazującej na planach francuskich katedr był jednak brak na Nizinie Północnoniemieckiej kamieniołomu, który dostarczyłby tak wielkich ilości materiału. Jak szybko się okazało, udało się go rozwiązać dzięki innowatorskiemu podejściu, zakładającemu wzniesienie świątyni z wypalanej cegły – czyli gliny, której było tu pod dostatkiem! 

Kościół Mariacki w Lubece wzorcem architektonicznym

Było to pierwsze tego typu przedsięwzięcie, dzięki czemu kościół Mariacki w Lubece stał się prekursorem nowego nurtu: gotyku ceglanego. Ten zaś szybko rozprzestrzenił się szlakami handlowymi Hanzy po najważniejszych ośrodkach miejskich, gdzie chętnie wdrażano podobne rozwiązania. Jak grzyby po deszczu nad Bałtykiem wyrastały kolejne kościoły. Nurt ten zawędrował także i do Francji, której flagowe budowle stały się przecież głównym źródłem inspiracji. Warto jednak zauważyć, że inspiracja nie oznaczała powielenia wypracowanego już schematu, ale przełożenie jego podstawowych założeń na zupełnie nowy grunt. 

Kościół Mariacki posłużył więc za wzorzec architektoniczny ponad 70 innym kościołom, a pośród nich wymienić należy min. katedrę Najświętszej Maryi Panny i św. Jana w Schwerinie, kościół św. Mikołaja w Stralsundzie czy kościół Mariacki w Wismarze. Świątynie grupy lubeckiej różnią się od siebie, jednak z łatwością można wskazać wspólne cechy charakterystyczne wyrażone przede wszystkim monumentalizmem i pozorną prostotą, wynikającą z perfekcyjnego zestawienia masywnych brył geometrycznych.* Pomimo tego, żadna z nich nigdy nie przewyższyła wszak doskonałości swego prototypu. 

Klasztor Jerichow – Gigant romanizmu ceglanego

Osiągnął on bowiem wysokość 38,5 metra na wysokości sklepień, a jego fasadę zdominowały bliźniacze wieże o wysokości 125 metrów (aż 10 metrów wyższe niż wieże lubeckiej katedry). Nie było zatem lepszego wyrazu prestiżu (nieformalnej) stolicy Hanzy niż ten rewolucyjny projekt. Projekt, który szybko stał się solą w oku pracujących nad swoją katedrą biskupów, oburzonych wręcz śmiałością bogatych mieszkańców Lubeki. Wiek XIII i XIV skupione były tu zatem głównie wokół budowy, ale także i waśni.

Gotyk ceglany

Będąc przy nowym nurcie warto też na chwilę pochylić się nad jego charakterystyką. Świetnym podsumowaniem jest krótka praca Moniki Kazimierczak oraz Marcina Ceglarskiego pod tytułem „Architektura kościoła NMP w Lubece, znaczenie i recepcje w miastach nadbałtyckich”, gdzie czytamy:  

Dzieła gotyku ceglanego odwzorowują dążenia jego zleceniodawców do monumentalizmu. Rzuty poziome wskazują na typ gotyckiej katedry, jednak formy przekładano na nowy styl, całkowicie odseparowany od Francji. Cegła tylko pozornie wymusza określoną formę, a podstawową cechą stanowi absolutna jasność i synteza form. Architektura ta dowodzi perfekcyjnego opanowania, umiejętności posługiwania się prostymi, lecz monumentalnymi bryłami. Częstym motywem są wysokie wieże, podzielone poziomo przez gzymsy i fryzy z czteroliści i okręgów, zakończone trójkątnymi szczytami i dachami rombowymi. Cecha ta jest znamienna dla krajów niemieckich , widoczna od Bałtyku aż po południowy Tyrol, czy nawet wrocławski ratusz. 

Luneburg – Mała Lubeka

Gotyk ceglany daje unikalną możliwość wprowadzenia do wnętrz tzw. polichromii architektonicznej (tj. malowanie cegieł i spoin ) oraz polichromii konstrukcyjnej na zewnątrz polegającej na użyciu cegieł o różnym stopniu wypalenia oraz cegieł glazurowanych i układaniu ich we wzory. Cegła jako główny materiał budowlany wymaga rezygnacji z niektórych form dekoracji, jednak daje unikatową możliwość stworzenia kolorystycznej dekoracji samym materiałem. Stosując właśnie cegły o różnym stopniu wypalenia – wiśniówkę, zendrówkę i kopciałkę. 

Kamienne dekoracje rzeźbiarskie zastępowano profilowanymi kształtkami oraz cegłą glazurowaną. Stosowano gotowe kształtki ceglane z dekoracją, którą wykonywano rzeźbiąc w cegle przed suszeniem na zasadzie ceramiki lub doklejając elementy dekoracyjne do wysuszonej cegły przed jej wypaleniem czy też odciskając wzory. Dekoracje wykonywano, także z terakoty i sztucznego kamienia. Głównymi motywami dekoracyjnymi były motywy roślinne i geometryczne. Dekoracja akcentowała elementy budowli, np. portale, zwieńczenia fasad itd. Inną formą dekoracji było tynkowanie poszczególnych partii ścian i podpór, połączone z dekoracją malarską. 

Z pomocą diabła

Chociaż chętnie czerpano z opus francigenum, realizacja kościoła Najświętszej Maryi Panny wyglądała zgoła inaczej. Do budowy hali w już zaawansowanym stadium, pomiędzy latami 1260-1291, dodano bazylikowe prezbiterium. Od 1228 roku do 1285 natomiast powstawał tu szereg prywatnych kaplic wzdłuż naw bocznych, finansowanych przez kupców. Na początku kolejnego stulecia rozpoczęto wznoszenie potężnych wież masywu zachodniego. 

W 1315 roku zaś zarzucono kontynuację korpusu hali na rzecz bazyliki. Prace nad zmianą trwały jeszcze piętnaście lat, ale cały projekt dobiegł końca dopiero w roku 1351. Stosunkowo szybką budowę wyjaśnia też legenda o diable. Wierząc w to, że mieszkańcy miasta budują dla niego karczmę, zakasał rękawy by im pomóc. To właśnie jego figura nieopodal wejścia do kościoła przypominać ma wszystkim o jego wkładzie w budowę.

Reformacja i dalsze losy

Pomimo tego, że Reformacja przyszła do Lubeki stosunkowo późno, to właśnie jeden z tutejszych kapłanów okazał być się najgorliwszym zwolennikiem nowego nurtu. Johannes Fritze od 1523 roku nie krył się ze swoimi przekonaniami, za co został zwolniony ze stanowiska i odprawiony do Hamburga. Fakt ten jednak nijak nie wpłynął na sam ruch, który szturmem wziął miasto. Sześć lat później kapituła katedralna w porozumieniu z radą miejską zdecydowały się przywrócić kapłanowi utraconą pozycję. Symboliczny akt sprawił, że już rok później większość mieszkańców miasta deklarowała się protestantami. 

Katedra w Lubece – W opozycji do kościoła Mariackiego

Nieznane dotąd oblicze religii nie pozostało wszak bez wpływu na kościół. Już w 1534 roku zdecydowano o dostosowaniu wyposażenia do nowej liturgii. Wiązało się to z usunięciem niemal wszystkiego, co kojarzyło się z dawną religią. Pozbawiona rzeźb czy wypełniających przestrzeń ołtarzy bocznych świątynia w kolejnych wiekach stała się miejscem spoczynku lubeckiego patrycjatu, co skrupulatnie zaznaczano kolejnymi epitafiami. Gromadzone tu w XVII i XVIII wieku barokowe wyposażenie ponownie musiało zniknąć, gdy Niemcy podbił XIX-wieczny nurt, wielbiący sztukę gotycką. Od XVIII wieku też związek tutejszego kościoła z radą miejską zaczął się rozluźniać. Ostatecznie został całkowicie zerwany po dojściu do władzy NSDAP w latach 30 XX wieku. 

Pod gradem bomb

W Niedzielę Palmową roku 1942 – w nocy z 28 na 29 marca – brytyjskie bombowce obrały stolicę Hanzy na cel. Kościół Mariacki w Lubece ugiął się pod gradem bomb, tracąc niemal całe średniowieczne wyposażenie wnętrza. Zawaliły się sklepienia naw oraz dachy wież, a spadające dzwony zgniotły wszystkie wielowiekowe witraże, przechowywane w skrzyniach pod nimi. Co prawda, odpadający tynk odkrył dawne malowidła ścienne, ale było to niczym w porównaniu do strat z jakimi musiano się tu zmierzyć. 

Tuż po II wojnie światowej rozpoczęto mozolną odbudowę zabytku. Ta upłynęła w atmosferze konfliktów w związku z obraniem właściwego kierunku renowacji. Jeden z artystów uczestniczących w całym przedsięwzięciu zrobił z chóru prywatną kanwę na której nakreślił wymyślone postaci i sceny. Niemniej dziś to tylko wspomnienie, którego ślady usunięto niedługo po jego wyczynach. U schyłku powojennej przebudowy w 1987 roku Stare Miasto w Lubece zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Dziś zaś ponownie przypomina o dawnej potędze nierozwiązanej nigdy Ligii Hanzeatyckiej.

Architektura kościoła

Kościół Mariacki w Lubece to trzecia pod względem wielkości budowla sakralna w Niemczech (po kolońskiej archikatedrze i Frauenkirche w Monachium). Jego fasadę zachodnią flankują dwie dwuosiowe wieże o pięciu kondygnacjach. Na dekorację większości z nich składają się podzielone biforiami ostrołukowe blendy i okna. Ich wyższe partie zdobią gzymsy z tynkowanymi czteroliściami, powtarzającymi się także w ostrołukach. Obie wieże wieńczą trójkątne szczyty ze smukłymi rombowymi hełmami. 

Katedra w Kolonii – Symbol narodu

Sama fasada z kolei jest o wiele bardziej oszczędna. Jej dość posępny wygląd przełamują rzędy dużych i małych ostrołuków oraz portal centralny. Odwrotnie do francuskich katedr, świątynia nie posiada zdobień pod postacią rzeźb zewnętrznych, a jej jedyną dekoracją są formy architektoniczne. Uwagę zwraca tu podtrzymujący monumentalną nawę główną system przyporowy z pięknie przenikającymi kaplice skarpami oraz sygnaturka, nadająca całej budowli niezwykłej lekkości. Warto dodać, że w kościele jest aż 36 dzwonów, z czego część pochodzi z gdańskich kościołów: św. Katarzyny, św. Jana czy kościoła Najświętszej Maryi Panny. 

Kościół Mariacki w Lubece wewnątrz 

Kościół Mariacki w Lubece to dziewięcioprzęsłowa bazylika o trzech nawach, flankowanych wieńcem kaplic. Całość pokryto sklepieniami krzyżowo-żebrowymi, z drobnymi wyjątkami, gdzie odnaleźć możemy sklepienia gwiaździste. Od wschodu kościół zamyka pięcioboczne prezbiterium z obejściem i trzema kaplicami, dzielącymi swoje sklepienia z ambitem. Co ciekawe, jest on węższy od naw bocznych. 

Pomimo dużych zniszczeń podczas bombardowania z 1942 roku przetrwało tu stosunkowo sporo bezcennych artefaktów. Jednym z nich jest tryptyk z 1495 roku z rzeźbą Madonny Apokaliptycznej, którą przypisuje się mistrzowi Christianowi Swartemu. Nad nim zawisł zaś krzyż triumfalny Gerharda Marcksa. Obok tryptyku z kolei ustawiono spiżowe sakramentarium z 1479 roku oraz datowaną na rok 1337 brązową chrzcielnicę. 

W ambicie uwagę zwracają późnogotyckie płaskorzeźby z 1515 roku ze scenami z życia Jezusa Chrystusa, których autorem jest Heinrich Brabander. Pośród sygnowanych herbem rodu Salige scen najważniejszą jest Ostatnia Wieczerza. Ponadto też i tutaj odnaleźć można rzeźbę na której znalazła się podgryzająca korzenie mysz. Ma być ona ostrzeżeniem przed rychłą katastrofą. Według legendy mysz zbudowała sobie gniazdo przy krzewie róży obok nowopowstałego kościoła, który wkrótce po tym zwiądł. Miasto zaś poddało się najazdowi Duńczyków…

Ostrów Tumski we Wrocławiu – Wyspa Katedralna

Spośród elementów wyposażenia wymienić tu należy również gotyckie stalle, Ołtarz Zaśnięcia Bogurodzicy z 1518 roku, część Ołtarza Antwerpskiego z tego samego roku, kopię zegara astronomicznego z 1566 roku oraz szereg epitafiów tutejszych patrycjuszy – np. Rodu Hutterock z 1505 roku, wykonanego z brązu przez Bernta Notke. Ważna jest również uszkodzona podczas nalotu rzeźba Darsow-Madonna, odtworzona z kilkuset kawałków. Uwagę zwraca również fragment barokowego ołtarza głównego kupca Thomasa Fredenhagena – ufundowanego w 1697 roku. 

Obecny prospekt organowy w zachodniej części powstał w 1968 roku, zastępując zniszczony podczas II wojny światowej, XVI-wieczny instrument. Trzeba wspomnieć, że kościół Mariacki w Lubece posiada jeszcze jeden prospekt organowy, zwany Organami Tańca Śmierci z północnej części obejścia. Dawniej akompaniowały one mszom odprawianym w Kaplicy Tańca Śmierci, gdzie do 1942 roku znajdowało się legendarne dzieło Bernta Notke. A właściwie jego kopia z 1701 roku, wykonana przez malarza kościelnego Antona Wortmanna. 

Lubecki Taniec Śmierci

Młody Bernt Notke stworzyć miał Lubecki Taniec Śmierci (niem. Lübecker Totentanz) w 1463 roku na podstawie paryskiego Danse Macabre z 1424/25 roku. Dzieło to miało podkreślić przemijanie ludzkiego żywota i zwrócić wiernych ku uporządkowaniu swojego życie zgodnie z nauką chrześcijańską poprzez skruchę, spowiedź i pokutę. Obraz został namalowany na drewnianych panelach o wysokości 2 metrów i łącznej szerokości 26(!). 

Rozciągnięty nad stallami swoisty fryz przedstawiał dwadzieścia cztery naturalnej wysokości pary wiedzione przez grającą na piszczałkach i niosącą trumnę Śmierć. Każda z par składała się z jednej osoby wciąż żywej – od papieża i cesarza, przez burmistrza i kupca, po rolnika i dziecko oraz osoby umarłej (kościotrupa). Istotną cechą tego przedstawienia jest widniejąca w tle sceny panorama Lubeki. Dzięki niej to oglądający mógł mieć wrażenie lustra i utożsamiać się bezpośrednio z uczestnikami korowodu. Podobny obraz Bernt Notke namalował dla kościoła św. Mikołaja w Tallinie (est. Niguliste kirik) w Estonii, gdzie oryginalne dzieło podziwiać można po dziś dzień. 

Tallin na weekend

Lektura:

Powiązane wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button