Ostrów Tumski we Wrocławiu – Wyspa Katedralna

Ostrów Tumski we Wrocławiu to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w stolicy Dolnego Śląska i z pewnością jedno z najpiękniejszych miejsc w kraju. Właściwie powiedziano już o nim naprawdę wiele, więc może warto przytoczyć jedną z opinii jego dawnych mieszkańców: 

Na Wyspie Piaskowej i placu Katedralnym, poza murami miejskimi – świat sam dla siebie. Tutaj kościół uprawiał swój spokojny proceder. […] Zaskakujący i piękny jest widok na trzy ponad nurtem rzeki tak różniące się od siebie kościoły, stary, rozległy kościół na Piasku z krótką, niezaostrzoną wieżą, delikatnie zdobiony kościół św. Krzyża, majestat katedry. Na Moście Tumskim zsiadali kiedyś z koni monarchowie, by na piechotę udać się do katedry. To zachowanie się odpowiada uczuciu, które jeszcze dzisiaj porusza obcego gościa: tak musiał się czuć prześladowany, którego w tym miejscu kościół otaczał swą opieką. Tutaj milknie gwar targu, tu panuje uroczysty spokój. Oko ukojone przesuwa się wzdłuż prawie niewidocznych zza drzew domów dostojników, aż wzniesie się z poszanowaniem do najposępniejszych wież katedry.*** Taki jest właśnie Ostrów Tumski we Wrocławiu.

10 miejsc we Wrocławiu, które warto zobaczyć!

Ostrów Tumski we Wrocławiu

Kształtowana przez wieki dawna Wyspa Katedralna nigdy nie przestała tętnić swoim rytmem. Skupiona wokół życia religijnego dziś rysuje się nam jako prawdziwa „Terra Santa z katedrą, kościołami św. Idziego, Świętego Krzyża oraz szeregiem domków kanoniczych, kleru i służby.*” Pomimo upływu wieków, miejsce to wciąż roztacza magiczną wręcz aurę, przesyconą spokojem i dostojeństwem. Wybierzmy się więc w podróż do przeszłości i sprawdźmy na własnej skórze jaki jest Ostrów Tumski we Wrocławiu.

Most Tumski

Zwany potocznie Mostem Zakochanych, Most Tumski już od wieków łączy kościelną enklawę z resztą świeckiego miasta. Oczywiście nie ten sam, bo stalowa konstrukcja którą dziś podziwiamy datowana jest na rok 1889. Dodatkowo flankują go dwie XIX-wieczne figury, przedstawiające patronów archidiecezji wrocławskiej – św. Jana Chrzciciela oraz św. Jadwigę. W średniowieczu most ten stanowił granicę jurysdykcji miejskiej, co oznaczało tyle że prawo Nowego Miasta na wyspie nie miało żadnego znaczenia.

Kościół św. Piotra i Pawła

Choć położony tuż przy Moście Tumskim, kościół św. Piotra i Pawła zdaje się być najbardziej niedocenioną budowlą Wyspy. Głównie przez wzgląd na „optyczną konkurencję” kościoła Najświętszej Maryi Panny na Piasku oraz katedry św. Jana Chrzciciela, której bryła zdominowała niemal całą panoramę. Mimo, że jest to najmłodszy kościół Ostrowa, jego historia sięga II połowy XII wieku. Wówczas istniała w tym miejscu skromnych rozmiarów kaplica, którą książę Bolesław Wysoki ofiarować miał Lubiąskim Cystersom.

Opactwo cystersów w Lubiążu – Klejnot poza szlakiem

W obliczu kłopotów finansowych, targających zakonem u progu XV wieku mnisi zrzekli się praw do niej na rzecz kanoników z leżącej obok kolegiaty świętokrzyskiej.* W 1404 roku rozpoczęła się trwająca pół wieku przebudowa w duchu gotyku. Wielki pożar Ostrowa Tumskiego, będący wynikiem działań Wojny Trzydziestoletniej strawił świątynię, którą odbudowano już według kanonów baroku. Jeszcze u schyłku XVIII wieku swoje piętno odcisnął na nim kolejny pożar, a wraz z nadejściem wojsk napoleońskich przypisano mu funkcję lazaretu dla francuskich jeńców.

Co prawda, w 1884 roku przeprowadzono regotyzację jego wnętrza, niemniej ponownie kościół ucierpiał podczas oblężenia Festung Breslau w ostatnich dniach II wojny światowej. Zaowocowało to kolejną przebudową, dzięki której przywrócono mu pierwotny wygląd z jednofilarową nawą. I to właśnie głównie dla unikatowego wnętrza, ale i dla późnogotyckiego tryptyku ze sceną opłakiwania Jezusa Chrystusa po zdjęciu z Krzyża warto tu zajrzeć. Trzeba jednak pamietać, że kościół św. Piotra i Pawła otwarty jest tylko w niedziele.

Kościół św. Marcina

Kościół św. Marcina z kolei jest niemal najstarszą budowlą sakralną Ostrowa Tumskiego. Leżący dawniej w murach zamku księcia Henryka IV Probusa miał stać się jego kaplicą grobową. Co ciekawe, skonfliktowanego z wrocławskimi biskupami księcia obłożono ekskomuniką, co pokrzyżowało mu plan sięgnięcia po koronę Królestwa Polskiego. Nie miał on też prawa wejść do kościoła, a co dopiero budować własny! Niestety jego przedwczesna śmierć w 1290 roku przekreśliła także i ten zamiar.

O wielkich ambicjach względem książęcego grobowca świadczą fundamenty przypór, mogące udźwignąć nawet 30-metrową wieżę. W tym budynku wszak wspierać miały one nieukończoną trzecią kondygnację pod postacią wewnętrznej empory, wysuniętej poza lico elewacji. Dzięki niej też książę z najbliższymi dworzanami mogliby przejść do kaplicy bez wychodzenia z zamku. Właśnie dlatego rozmach tego budynku porównywany jest do kaplicy cesarza Rzeszy – Karola Wielkiego w Akwizgranie czy Sainte-Chapelle króla Francji – Ludwika IX w Paryżu. Jej sylwetka również miała być niezwykle smukła, a wysokie na 8-9 metrów okna mogły mieć zaledwie 60 cm szerokości.

Katedra w Akwizgranie – Kamienny Relikwiarz

W 1368 roku kaplica stała się częścią majątku kapituły katedralnej, a kiedy zamek zniknął stąd całkowicie, otoczyły ją domy kanoników. W XIX wieku wyrosła tu nowa tkanka miejska, zacierająca ślady dawnego splendoru Probusa i jego następców. II wojna światowa mocno odcisnęła tu swoje piętno, którego ślady usuwano do początku XXI wieku. Jej kameralne wnętrze naznaczone jest dziś próbami powrotu do piastowskiej przeszłości, ale zobaczyć je można także tylko w niedziele.

Kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja

Nie ma chyba wątpliwości, że kościół Świętego Krzyża i św. Bartłomieja to jedno z najwspanialszych dzieł gotyku redakcyjnego na Śląsku. Przy okazji też jest to kolejna fundacja Henryka Probusa IV na Ostrowie Tumskim. Położony tuż pod murami zamku miał pełnić funkcję pamiątkowej świątyni rodowej**, ale co najważniejsze to fakt, że stał się symbolem pojednania księcia po kilkuletnim sporze z biskupem Tomaszem. Już dwa lata po rozpoczęciu budowy 11 stycznia 1288 roku, Henryk niespodziewanie zmarł, a jego ciało tymczasowo złożono we wznoszonym wtedy prezbiterium kościoła. 

Legenda głosi, że już podczas wykopów znaleziono tu korzeń w kształcie krzyża, który wpłynął na podwójne wezwanie świątyni: św. Bartłomieja – patrona Piastów dla mauzoleum w tak zwanym kościele dolnym oraz Świętego Krzyża w kościele górnym. Budowę kolejnych partii prowadzono przez cały wiek XIV aż do schyłku XV, gdy wieżę południową pokryto hełmem. W latach 1632-1634 budynek przejęły wojska protestanckie, lokując tu swoje magazyny i stajnię. 

Przeprowadzona po Wojnie Trzydziestoletniej renowacja doprowadziła do zbarokizowania wnętrza, które oczyszczono na fali historyzmu w kolejnym stuleciu. Także i tego kościoła II wojna światowa nie oszczędziła. Największą stratą było jednak nie tyle samo zniszczenie 1/4 budynku, ale zniknięcie resztek doczesnych Henryka IV Probusa. Co prawda, jego ciało miało być tu tylko tymczasowo, ale zawirowania po jego śmierci zmieniły ten stan. Szczęśliwie jednak udało się uratować bogato zdobiony sarkofag, który dziś podziwiać można w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Jedną z najważniejszych ozdób kolegiaty jest spoglądający na plac Kościelny legendarny Orzeł Piastowski. 

Pomnik św. Jana Nepomucena

Wznoszący się przed kolegiatą świętokrzyską pomnik św. Jana Nepomucena to najbardziej znane spośród wielu wrocławskich przedstawień tego świętego. Głównie przez wzgląd na rozmiar, bowiem to największy jego pomnik na świecie. Za jego projekt odpowiedzialny jest, pracujący również przy praskim Clementinum, Christoph Tausch. W latach 1730-1732 wykonali go, związani z Dolnym Śląskiem rzeźbiarze: Johann Georg Urbansky oraz Johann Albrecht Siegwitz i Johann Adam Karinger. 

Kościół św. Marii Magdaleny we Wrocławiu

Monumentalną figurę świętego z wycelowanym w niebo krucyfiksem otaczają wyłaniające się z chmur cherubiny. Dwa z nich bezwłose, z czym wiążę się legenda o nieposłusznym rzeźbiarzu. Pomnik dźwiga czterech atlantów, pomiędzy którymi umieszczono płaskorzeźby z przedstawieniami najważniejszych epizodów z życia męczennika: spowiedź królowej Zofii Bawarskiej, pątniczą ścieżkę, przesłuchanie przez króla Wacława IV Luksemburskiego i zepchnięcie świętego do Wełtawy. Całości dopełniają cztery kolejne cherubiny, a u ich podnóży przebiega ażurowa balustrada. 

Katedra św. Jana Chrzciciela

Najdostojniejszym pośród wszystkich kościołów jest naturalnie katedra św. Jana Chrzciciela, sięgająca swymi korzeniami czasów Bolesława Chrobrego. Tuż po zjeździe gnieźnieńskim na którym utworzono biskupstwo wrocławskie, zdecydowano również o przebudowie istniejącej tu wówczas drewnianej świątyni. Podczas reakcji pogańskiej pod batutą czeskiego księcia Brzetysława obrócono ją wszak w perzynę. Wydarzenie to pozwoliło na jeszcze jedną przebudowę, zainicjowaną przez księcia Kazimierza Odnowiciela i biskupa Hieronima. 

Znaną nam dziś formę zawdzięczać możemy zmianom w duchu francuskiego ruchu umysłowego, które nastąpiły wraz z przybyciem do Wrocławia biskupa Waltera Malonne w 1149 roku. Gotyk zagościł tu natomiast niecały wiek później, kiedy w 1244 roku wyposażono kościół w prezbiterium z obejściem. Dzięki temu też katedra we Wrocławiu stała się prekursorką nowego stylu na ziemiach polskich, wpływając na kościoły cysterskie w Lubiążu czy Henrykowie. Jej budowę udało się ukończyć jeszcze w Wiekach Średnich, na przełomie XIV i XV wieku. 

Dolny Śląsk – Ukryte Perły

W kolejnych stuleciach kościół kilkakrotnie przebudowywano, głównie z powodu pożarów, raz po raz trawiących jej różne fragmenty. Najgorsze chwile przyszły dla niej jednak w poniedziałek wielkanocny 1945 roku, kiedy niemal 3/4 budynku ucierpiało wskutek oblężenia Wrocławia. Wiele elementów wyposażenia dosłownie poszło z dymem, bądź je stąd wywieziono np. do Warszawy czy nawet Stężycy (woj. Lubelskie!). Chyba tylko cudem udało się naprawić wyrządzone szkody, ale ocalałe wyposażenie w znakomitej części nigdy tu nie powróciło. 

W związku z tym np. prospekt organowy pochodzi z Hali Stulecia, stalle przeniesiono tu z kościoła św. Wincentego i św. Jakuba, słynny obraz Madonny Sobieskiej sprowadzono z Międzylesia, a ołtarz główny przewieziono tu z Lubina. Ten ostatni w 2019 roku zastąpiło arcydzieło sztuki złotniczej – XVI-wieczny „Srebrny ołtarz biskupa Jerina”. Nie da się z pewnością zapomnieć o tragicznej historii tego miejsca, ale wydarzenia z 1945 pozwoliły nam napisać jej historię „na nowo”. Tym bardziej jest ona więc punktem obowiązkowym do zobaczenia podczas wizyty w stolicy Dolnego Śląska.

Kościół św. Idziego

Leżący w cieniu wrocławskiej katedry kościół św. Idziego to najstarsza świątynia na Ostrowie Tumskim. I do tego zachowana w pierwotnej, romańskiej formie! Wzniesiona w pierwszej połowie XIII wieku budowla prawdopodobnie miała być kaplicą księcia biskupa Jarosława, a opiekowała się nią niezbyt liczna kapituła katedralna. Do XV wieku obiekt pełnił funkcję sali obrad. W późniejszych stuleciach dwukrotnie spłonął, ale przynajmniej II wojna światowa obeszła się z nim dość łaskawie. Niewielkie zniszczenia pozwoliły na jego bardzo szybką odbudowę – jeszcze w 1945 roku. 

Skromnych rozmiarów jednofilarowa (!) świątynia leży też w sąsiedztwie Wieży Domu Kapituły z końca XIV wieku, będącego dziś częścią Muzeum Archidiecezjalnego. Trzeba równocześnie nadmienić, że do chóru kościoła św. Idziego przylega też arkada, tworząca tak zwaną Bramę Kluskową. Niestety niepoznana jest prawdziwa historia kluski u jej szczytu, ale jak wszystko na Ostrowie, tak i jej pochodzenie wyjaśnia pewna legenda.

Muzeum Archidiecezjalne

Założone u schyłku XIX wieku Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu to jedno z najstarszych muzeów tego typu w kraju. W jego zbiorach znajdują się zarówno artefakty sięgające czasów starożytnych, jak i przede wszystkim te z czasów piastowskich. Największą grupę zgromadzonych tu dzieł stanowią rzeźby i obrazy z okresu od XIV do XVIII wieku. Pośród nich odnaleźć można choćby rzeźbę św. Jana Chrzciciela z II połowy XII wieku, najstarszy w Polsce dzwon „Świętosław” – odlany na początku XIV wieku czy XVI-wieczny obraz Madonny pod Jodłami pędzla Łukasza Cranacha Starszego. Także i tutaj przechowywana jest najważniejsza księga w kraju – słynna Księga Henrykowska Liber fundationis claustri sanctae Mariae Virginis in Heinrichow”(łac. Księga założenia klasztoru świętej Marii Dziewicy w Henrykowie). To w niej bowiem odnotowano pierwszy zapis w języku polskim (ok. 1270): Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj. Od początku 2021 roku muzeum pozostaje zamknięte na czas remontu.

Co jeszcze oferuje Ostrów Tumski we Wrocławiu?

Ostrów Tumski to bezcenna lekcja historii i architektury do której dodać trzeba również wizytę w Ogrodzie Botanicznym. Stamtąd bowiem doskonale prezentuje się sylwetka kościoła Świętego Krzyża i św. Bartłomieja. Poza oczywistymi walorami tego miejsca, uwagę zwraca też relikt w postaci jeziorka, będącego jedynie fragmentem dawnego biegu Odry. To właśnie on wyznaczał granicę dawnej Wyspy Katedralnej, którą przy okazji zmian urbanistycznych z początku XIX wieku pozbawiono statusu wyspy.

Wypada również wspomnieć o punkcie widokowym, zlokalizowanym w wieży północnej wrocławskiej katedry. Na szczyt prowadzą częściowo schody, a resztę podróży pokonać można wyłącznie windą w towarzystwie konsjerża. Rozpościerająca się stamtąd panorama to jeden z flagowych widoków Wrocławia – naszpikowanego ogromem wielowiekowych świątyń, ale i naznaczonego powojennymi przebudowami. Najpiękniej, ponownie prezentuje się kolegiata świętokrzyska oraz kościół Najświętszej Maryi Panny na Piasku. Dla takich widoków wręcz trzeba się tu wdrapać. Cały Ostrów Tumski z kolei podziwiać z punktów widokowych na Wieży Matematycznej Uniwersytetu Wrocławskiego, wieży kościoła św. Elżbiety oraz z Mostku Pokutnic w kościele św. Marii Magdaleny. Być może zdjęcia miasta z drona będą spektakularne, ale tylko samodzielna wycieczka na szczyt każdej z tych wież pozwoli nam cieszyć się tymi cudami na żywo. Warto o tym pamiętać!

Niemniej to nie tylko miejsca tworzą atmosferę, ale także i ludzie. Ostrów Tumski we Wrocławiu związany jest z postacią, która bezsprzecznie dopełnia jego magii. To latarnik – ubrany na czarno mężczyzna w cylindrze i pelerynie pojawia się i znika, by rozświetlić dawną Wyspę 99 latarniami gazowymi. Najłatwiej spotkać go jest wieczorami, ale i gaszenie blasku latarni o świecie także należy do jego obowiązków. Stolica Dolnego Śląska to dziś jedno z niewielu miejsc w Polsce z własnym latarnikiem. Tym bardziej warto wypatrywać sympatycznego magika z długą tyczką.

A teraz trochę historii:

Ostrów Tumski we Wrocławiu przez wieki

Jak powszechnie wiadomo Wrocław jest miastem, które na przestrzeni wieków rozwinęło się na kilku wyspach. Dziś pozostało ich tylko dwanaście, a najbardziej znaną z nich jest oczywiście Ostrów Tumski. Nazwę tę zawdzięcza ona swemu położeniu, bowiem oznacza ona dosłownie wyspę na rzece na której znajduje się kościół. I z nim też związane są początki miasta, sięgające wieku X. Wtedy to, pomiędzy dzisiejszymi kościołami św. Marcina oraz Świętego Krzyża i św. Bartłomieja, rozwinęła się pierwsza osada. We wczesnym średniowieczu wszak Ostrów zajmował gród książęcy, a jego mieszkańcami byli głównie rycerze z drużyny księcia. 

Samo miasto na Wyspie miało nosiło wiele nazw, ale najbardziej popularną z nich była Wratislavia. To też pozwala przypuszczać, że założył je czeski książę Wratysław I. Mimo to trzeba podkreślić, że to zaledwie jedna z niepotwierdzonych dotąd teorii. Kiedy w takim układzie Ostrów Tumski we Wrocławiu dostałby się w ręce Piastów Śląskich? Na to pytanie także trudno odpowiedzieć, ponieważ nie ma konkretnej daty.**** Jedyne co da się ustalić to fakt, że w roku 990 Czesi próbowali odzyskać Wrocław. Logicznie więc już wtedy musiał on znajdować się w granicach księstwa Piastów. 

Zamek Czocha – Dolnośląska Enigma

W XI stuleciu nadodrzański gród znacznie się rozrósł, stając się najważniejszym miejscem na Śląsku. Głównie przez wzgląd na przygraniczne położenie. Dzięki niemu przeprowadzenie jakiejkolwiek operacji militarnej przeciwko Czechom czy Niemcom było dużo łatwiejsze. Oczywiście znaczenie militarne nie było jednym, bo od Zjazdu Gnieźnieńskiego grodzisko stało się bardzo ważnym ośrodkiem kulturalnym i politycznym.

Cały wiek XI upłynął więc na nieustannych walkach o wpływy na Śląsku, w rezultacie czego Wyspa Katedralna na dwanaście lat wróciła pod panowanie Czech. Aż do czasu gdy Kazimierz I Odnowiciel przyłączył Ziemię Śląską do Polski. Gall Anonim wspominać miał w swoich relacjach, że był nawet taki czas (między 1112 a 1116 rokiem), kiedy Wrocław miał zaszczyt być stolicą Królestwa Polskiego, zaraz obok Krakowa i Sandomierza. W czasie rozbicia dzielnicowego nie było już możliwości budowy kolejnych budynków, a stolicę ostatecznie ustanowiono w Krakowie. Taki obrót sprawy wpłynął na powstanie Nowego Miasta na lewym brzegu Odry. Spadek znaczenia Wyspy już w XIV wieku przyczynił się do jej sprzedaży władzom episkopalnym. Książę Henryk VI natomiast przeniósł swój dwór do nowej rezydencji, leżącej na terenie dzisiejszego Uniwersytetu Wrocławskiego. 

Ząbkowice Śląskie. Frankenstein, historia prawdziwa?

Dwa wieki później dawny zamek książęcy przestał istnieć, a Ostrów Tumski zmienił się w prawdziwe miasto episkopalne zarządzane z drugiego końca Wyspy. Jego splendor przeminął 2 stycznia 1807 roku, wraz z kapitulacją oblężonego przez wojska Hieronima Bonaparte Wrocławia. W dwa dni po zajęciu Wrocławia Francuzi rozpoczęli wyburzanie potężnych murów miejskich, także tych otaczających Wyspę. XIX-wieczny rozkwit przygasł po raz kolejny w ostatnich dniach II wojny światowej, Ostrów Tumski we Wrocławiu ugiął się wówczas pod gradem bomb. Ogrom pracy powojennych architektów z prof. Edmundem Małachowiczem na czele pozwolił jednak, aby raz jeszcze rozbłysł on swoim dawnym blaskiem. Dziś, po wielu dekadach nie tak dawno zakończonych prac możemy cieszyć się unikatowym kompleksem na skalę kraju, który trzeba przynajmniej raz zobaczyć na własne oczy. Będziecie oczarowani!

Nie można zapominać, że Ostrów Tumski we Wrocławiu to nie tylko wspaniała architektura i czarujące zakamarki. To także legendy, które przenoszą nas w niedostrzegalny wymiar tego miejsca:
Lektura wykorzystana we wpisie Ostrów Tumski we Wrocławiu - Wyspa Katedralna:

Powiązane wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button