Południowa Francja – Samochodem po Owernii, Oksytanii i Lazurowym Wybrzeżu

Południowa Francja ma w sobie to coś, dla czego ściągają tu miliony turystów rocznie. Zapewne chodzi o słońce i morze, ale są tu także i góry i inne atrakcje. Prowansja, Rodan, Alpy – to faktycznie brzmi jak najwspanialsza z francuskich mieszanek. Tym razem i ja postanowiłem jej spróbować, ale z umiarem, bo dla mnie południowa Francja to zawsze będzie najpierw Oksytania i Owernia. Co prawda, ta mieszanka nie pachnie lawendą i nie trąci mistralem, ale owczy ser, Pireneje, malownicze wioseczki i średniowieczne szlaki dają mi więcej radości niż leżenie plackiem w Saint-Tropez. Chociaż i tam z ciekawości dotarłem. :)

Jak zwykle więc, masz przed sobą godzinami układany plan, który może nieco zaskoczyć. Znajdujące się na nim punkty wszak mniej skupiają się na architekturze, ale wciąż jest jej tu całe mnóstwo. Niemniej tym razem wplotłem tu również cuda natury, a także skrzyżowałem ten plan z innymi, które już kiedyś uskuteczniłem. Wszystko po to, aby nacieszyć się atmosferą cudownego Conques czy raz jeszcze wypić wino z widokiem na pałac papieski w wietrznym Awinionie.

Pałac papieski w Awinionie – Nowa Stolica Apostolska

Południowa Francja – Gotowy plan podróży

  • Kalendarium: 29.05.2022-17.05.2022
  • Kilometraż: +/- 7200 KM
  • Powóz: Mazda 3 Hatchback
  • Noclegi: Pokój 2 os.: 1076 EUR
  • Paliwo: +/- 3500 PLN
  • Intensywność: Duża

Gdyby jednak ten plan nie był wystarczający, zawsze możesz zajrzeć na wielką mapę małych miasteczek. Dzięki niemu z łatwością skonfigurujesz wymarzoną podróż:

Czas na podróż 

Tę podróż zaplanowałem na pierwszą połowę maja z prostej przyczyny. Jak już wspomniałem, południe odwiedzają miliony turystów i tak się właśnie składa, że to w okresie wakacyjnym jest ich tu najwięcej. Chcąc więc uniknąć tłumów padło właśnie na maj. Choć tak naprawdę nie wszędzie jest to możliwe, bo Marsylia czy Nicea to miejsca w których ruch turystyczny, zdaje się, nigdy nie słabnie. Podobnie jest też w Bordeaux, które plan ten objął. (Niemal naturalnie objął Nową Akwitanię, Dolinę Loary i Burgundię-Franche Comté, bo przecież jakoś trzeba na to południe dojechać.)

Samochodem na północ Francji

Podsumowując, jeśli cenisz spokój, najbezpieczniejszym terminem na taką podróż będzie maj albo wrzesień. Temperatury są wtedy bardzo przyjemne. Na Lazurowym Wybrzeżu tym razem było w granicach 27 stopni, zaś w Oksytanii od 25 do 30 w najwyższych partiach gór. Aczkolwiek trzeba pamiętać, że nie zawsze jest jak w bajce. Deszcz również pada i to porządny! Warto więc zaopatrzyć się w plastikowe palto, które nie zajmuje zbyt dużo miejsca, a może zaoszczędzić mokrych gatek. Krem z filtrem również będzie wskazany.

Noclegi 

Co do noclegów: im więcej czasu do podróży, tym lepiej dla Twojego portfela. Sam zawsze korzystam z Booking.com i jak dotąd wszystko przebiegało bez żadnych problemów, więc polecam! Nadmienię, że chętnie zatrzymuję się w sieci hoteli ibis oraz ibis budget, których jest we Francji całe mnóstwo. Ich ceny, jak na polskie standardy, są całkiem rozsądne, ale mają też 24-godzinną recepcję, klimatyzację (a to bardzo ważne) i bezpłatny parking (zazwyczaj). Tym samym nie trzeba martwić się godziną przyjazdu czy płaceniem za parkowanie. Zwłaszcza, gdy po całym dniu marzysz tylko o gorącym prysznicu. Jeśli więc zależy Ci na elastyczności, ibisy spełnią swoją funkcję. Poniżej zostawiam Ci wyszukiwarkę noclegów.

Booking.com

Ceny paliwa i autostrad we Francji

Wbrew temu, co słychać w propagandowych środkach masowego przekazu, ceny paliw we Francji nie sięgnęły kosmosu. Na maj 2022 oscylowały w granicach 1,80-2 EUR, co przy francuskich zarobkach nie jest ceną zawrotną. Nie, jeśli porównujemy to w korelacji z naszymi i ze słabym kursem złotego. Tak więc ceny są podobne jak u nas, co jest swego rodzaju paradoksem. Do tego dodać trzeba, że noclegi można znaleźć w cenach dużo niższych niż w Polsce, więc scenariusz na kolejną podróż pisze się sam…

Warto pamiętać, że autostrady we Francji są płatne, a ceny za przejechany odcinek można sprawdzić na stronie zarządcy: ASFA – French Motorway companies association. Wypada wspomnieć, że płatności dokonujemy w automatach na bramkach – akceptowany jest bilon i papierki, ale najwygodniejsza i niemal błyskawiczna jest opcja płatności bezdotykowej. Podczas realizacji tego planu nie ma możliwości niekorzystania z autostrad, ale nadal większa część podróży odbywa się drogami lokalnymi. Są tu również miejsca takie, w których włos jeży się na głowie, więc nie tylko ceny paliwa czy autostrad są ważne, ale także umiejętności kierowcy. Głównie przez pirenejską część trasy w Krainie Katarów.

Bazylika Saint-Just de Valcabrère – Na rzymskich podwalinach

Parkingi w niepopularnych miejscowościach są darmowe. Niemniej te, które przygotowano do podziwiania natury kosztują zwykle 5 EUR lub więcej za dzień. W dużych miastach zaś ceny są różne, zależne od strefy i ilości czasu parkowania. Logiczne. Trzeba pamiętać, że w niektórych miastach nie można parkować w centrum powyżej określonego czasu, np. 15, 30 min. Z kolei w weekendy i święta parkingi są darmowe. Wypada jednak zawsze spojrzeć, czy taka informacja znajduje się na parkomacie. Chyba wszystkie wyposażone są w opcje językowe (angielski, niemiecki, hiszpański i francuski), więc jeśli znasz któryś z nich – na pewno nie zginiesz. Trwa to chwilę, a może ocalić Cię od sporego mandatu w przypadku gdyby gdzieś nie można było jednak parkować za frytki. 

Dawna katedra w Saint-Bertrand de Comminges – Katedra Pirenejów

Z dziwnych informacji, przy okazji odwiedzin Perpignan czy też Bordeaux zalecam rozważyć zostawienia auta dalej od centrum, najlepiej na parkingu podziemny. Zwłaszcza, że jeśli chodzi o pierwsze miasto, to bardzo specyficzne i pełne niespodzianek miejsce. Drugie natomiast – przeokrutnie zatłoczone. Podobnie też podziemne parkingi sprawdzą się idealnie w Nicei, Marsylii (np. sieć Indigo), a także w Monako – jeśli panujesz wpleść księstwo w swój plan.

Ceny jedzenia we Francji

W kwestii jedzenia – fajnie jest zjeść na mieście, ale przy realizacji tego planu może być to trudne. Nie chodzi o ceny, bo można znaleźć knajpy w których nie są one szczególnie wygórowane (nawet 14 EUR za sowity posiłek). Ostatecznie ogranicza nas tylko czas i zasobność portfela, znowu. Aczkolwiek, jeśli już jesz na mieście – eksplorujRozejrzyj się zamiast grzebać w telefonie! I nie martw się, że nie znasz francuskiego. Ja też nie znam, ale nigdy nie miałem większych problemów z wytłumaczeniem o co mi chodzi w restauracji. Tam też są ludzie i im jeszcze bardziej niż Tobie zależy na tym, abyś był najedzony. :) W końcu ostatecznie zostawisz napiwek. Przynajmniej tak by wypadało. 

Owernia-Rodan-Alpy: 10 miejsc, które warto zobaczyć!

Większość czasu to jedzenie podczas zwiedzania: na przydrożnych parkingach, w parkach, na plaży. To nie jest nic nienormalnego. Wielu południowców je w takich miejscach, co łatwo dostrzec po ilości różnorodnych sałatek czy innych wariantach jedzenia na wynos w marketach. Klimat temu sprzyja, więc korzystaj! Koszt przykładowej sałatki to mniej niż 5 EUR, więc na obiad jak znalazł. Sam we Francji pochłaniam ogromne ilości bagietek (ok. 1 EUR) z serem (ok. 2,50 EUR – mam swoje ulubione, ale wiedz że zdarzają się także ceny nawet o 20 razy wyższe – w zależności od gatunku sera) i pomidorkami koktajlowymi (0,99 EUR za opakowanie). I mój ulubiony produkt – cola/pepsi, której cena oscyluje wokół 1,40 EUR. Zwyczajnie nie pijam, ale robiąc 20 KM dziennie na piechotkę taka dostawa cukru jest zbawienna. 

Inne ważne informacje

Podczas tej podróży zbawienne również może okazać się posiadanie obuwia, które nada się do górskiej łazęgi. Szczególnie w górzystej Krainie Katarów, która dla persony niewprawionej w tego typu wyczynach, może stanowić nie lada wyzwanie. Przykładami miejsc trudniejszych do zdobycia jest choćby zamek Peyrepertuse czy opactwo Saint-Michel de Canigou… Nagrodą za trud wspinaczki są zaś zapierające dech w piersiach widoki i niesamowite wspomienia. A tego, jak wiadomo, nikt nam nie odbierze!

10 najpiękniejszych zamków w Dolinie Loary

W związku z tym, że spektrum odwiedzonych miejsc jest dość szerokie, wypada napomknąć o kosztach wejściówek. Obiekty sakralne w znacznej większości są darmowe, aczkolwiek nie dotyczy to często krużganków katedralnych czy kościołów opackich/opactw. Te drugie w większości prowadzone są jako muzea lub są po prostu zamieszkałe, więc po części wejściówki finansują żyjące w ich murach wspólnoty. Tutaj koszt to mniej więcej 7 EUR w każdym z miejsc w planie. Atrakcje przyrodnicze to koszt parkingu, o którym wspomniałem wyżej. Najdroższe są zaś zamki, a zwłaszcza te w Dolinie Loary. Tam bilet wstępu kosztuje średnio 12 EUR. Jeśli zaś chodzi o koszt spływów kajakowych/rowerów wodnych, to koszt około 20 EUR za godzinę.

EKUZ

Dodam, że wręcz esencjonalne jest posiadanie karty EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego). Możesz bez problemu i kolejek wyrobić ją sobie od ręki przed wyjazdem w najbliższej placówce Narodowego Funduszu Zdrowia. W przypadku gdybyś zachorował lub miał wypadek, co przecież może się wydarzyć, ta karta ocali Cię przed klęską finansową. Mi pomogła. O szczegółach przeczytasz na stronie NFZ-u: Jak wyrobić kartę EKUZ / Leczenie w krajach Unii Europejskiej i EFTA / Leczenie poza granicami kraju / Dla Pacjenta / Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) – finansujemy zdrowie Polaków.

Bourges – Miasto pod znakiem Serca

To już wszystko. Mam nadzieję, że w jakimś stopniu ten zbiór informacji okaże się dla Ciebie przydatny i pomoże Ci w zorganizowaniu niezapomnianej podróży. Być może też przysłużą Ci się wpisy o Francji, których znajdziesz TUTAJ pełno. :) Baw się dobrze!

Pokaż więcej

Powiązane wpisy:

Back to top button
error: Zawartość chroniona!