Katedra we Fromborku – Nadmorska warownia

Szum fal odbijający się o kamienisty brzeg przerywa ciche szmery w oddali. Starsza para zasiada na ławeczce przy pierwszych promieniach słońca, rozkoszując się życiem. Zza chwiejących się niczym nagie modrzewie wietrzną zimą masztów, usłanych wzdłuż przystani, wyłania się sylwetka ceglanej twierdzy. To katedra we Fromborku, otoczona zwartym pierścieniem, podobnym pierścieniom zamków chroniących.

Gdzie diabeł mówi dobranoc

Położona na stromej krawędzi Wysoczyzny Elbląskiej katedra we Fromborku pod opiekę powierzona została Najświętszej Marii Pannie i św. Andrzejowi Apostołowi. Niesamowity krajobraz sennej perły Warmii rysują szaroniebieska barwa Zalewu Wiślanego oraz soczystozielone morza traw i lasów. Te zaś, niczym wisienka na torcie czekoladowym, uzupełnia czerwonokrwista, ceglana warownia. Dzięki scenerii w której została wzniesiona, stanowczo zasługuje na tytuł unikatowej w skali kraju. Od setek lat wzgórze to symbol Kościoła katolickiego na pogańskiej przed wiekami Warmii. Jakże wielka to szkoda, że Frombork wciąż uważany jest za miejsce, gdzie diabeł mówi dobranoc.

Targane przeciwnościami losu miasto, kojarzone głównie z Międzynarodowym Festiwalem Organowym i Mikołajem Kopernikiem to miejsce w którym czas jakby się zatrzymał. Wszędzie widać tu uwielbienie dla autora rewolucyjnego „O obrotach sfer niebieskich”. Wciąż żywa pamięć o nim, przy okazji 500-lecia jego urodzin sprawiła, że zniszczony w wielkim stopniu, podczas II wojny światowej Frombork  powstał niczym Feniks z popiołów. Wszystko to dzięki pracy sztabu konserwatorów i harcerzy, którzy w pocie czoła i znoju podczas „Operacji 1001” wspólnie zapisali nową kartę w historii miasta. Determinację młodzieńczych rąk na zawsze pamiętać będą nieme mury warownego zespołu katedralnego.

Pamiętajmy więc i my.

Katedra we Fromborku i jej historia

Budowa gotyckiej katedry na miejscu drewnianego grodu krzyżackiego ściśle związana jest z losami konkurencyjnego miasta – Braniewa. Po jego zniszczeniu, w wyniku powstania Prusów, to właśnie na wzgórze fromborskie przeniesiono siedzibę biskupów warmińskich. Akt potwierdzający to zajście datowany jest na rok 1288. Chociaż rezydowali oni faktycznie w Lidzbarku Warmińskim, to jednak wciąż straszne im były najazdy sąsiadów.

Kościół wraz z pałacem biskupim wznoszono etapami, a całość procesu trwała zaledwie 59 lat, począwszy od roku 1329. Po trzynastu latach od rozpoczęcia prac konsekrowano prezbiterium, a szybkie zakończenie budowy zapewniło świątyni w miarę jednolity wygląd. Równocześnie trwały prace nad innymi budynkami kompleksu zamkniętego w murach obronnych na fromborskim wzgórzu. Początkowo powstały kapitularz oraz szkoła, a wiek XVI upłynął pod znakiem poprawy bezpieczeństwa i rozbudowy budynków dla kanoników i biskupa.

W obliczu rosnących potrzeb, katedra we Fromborku w późniejszych wiekach została obdarowana kolejnymi aneksami. Tak oto w XV wieku wzniesiono kaplicę św. Jerzego i zakrystię kanoników, natomiast w XVI wieku dołączono do niej kruchtę od strony południowej. Najbardziej charakterystycznym dla budowli i tym samym najbardziej niepasującym tu elementem jest barokowa kaplica Zbawiciela. Szczęśliwie katedrę prawie w całości oczyszczono z obcych elementów na fali historyzmu w XIX wieku.

Bryła budowli

Pozbawiona wież, ceglana świątynia ulokowana została w północno-zachodniej części ponad półkilometrowej długości murów. Obwarowania skonstruowane są z prostych odcinków, nacechowanych wieżami i basztami. Wzmacniający ją parów i fosa nie powstrzymały niestety wielokrotnych najazdów Krzyżaków, Polaków czy Czechów, o Szwedach nie wspominając. Całość ceglanego kompleksu stanowi połączenie architektury charakterystycznej dla cystersów oraz krzyżaków.

Katedra we Fromborku to halowiec powstały na planie wydłużonego prostokąta o długości 96 metrów i szerokości 22 metrów, zamknięty również wydłużonym prezbiterium. Budowla podzielona została na trzy nawy o sklepieniu gwiaździstym, a w najwyższym punkcie od podłoża do zwornika osiąga 16,5 metra wysokości.

Architektura świątyni charakteryzuje się dążeniem do prostoty stylu i dzięki temu, tak jak kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Braniewie, stanowić może przykład gotyku redukcyjnego. Z dekoracji samej bryły wyłaniają się flankowane przez smukłe wieżyczki zakończone iglicami, blendowane szczyty. Ten z prezbiterium datowany jest na rok 1342, natomiast szczyt z fasady zachodniej to dzieło około 40 lat młodsze. Oddzielone od fasady fryzem arkadkowym, z maswerkiem i oczywiście gzymsem, pole szczytu podzielone jest na trzy ostrołukowe blendy. Aż do XIX wieku w środkowej części znajdowała się figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus. Kalenica udekorowana została małą sygnaturką z przeznaczeniem na dzwon zegarowy, umieszczony pod koniec XVI wieku w lukarnach zegarowych. Należy wspomnieć, że w sygnaturce znajduje się kapsuła czasu w której przechowywane są dokumenty związane z remontem obiektu. Najwcześniejszy z nich pochodzi z roku 1841, a oprócz nich przechowywane są tam też monety pośród których najstarsze pochodzą z 1766 roku.

Od strony fasady zachodniej wyłania się XVI-wieczna kruchta o szczycie sterczynowym z ostrołukowym portalem z kamienia gotlandzkiego. Skromna dekoracja dwuuskokowych ościeży ornamentami geometrycznymi, roślinnymi i zoomorficznymi wprowadza nas przed portal wewnętrzny z 1388 roku. Tutaj dekoracja jest znacznie bogatsza – składają się na nią motywy apostołów, aniołów, proroków i świętych oraz Panny Mądre i Głupie przedstawione w archiwoltach. Całość okraszona jest figurami muzykantów i głową Chrystusa w centrum. W polu tympanonu natomiast umieszczono plastyczną, maswerkową rozetę z kamienia. Łacińska inskrypcja na portalu głosi: Roku Pańskiego 1388 ukończony jest wraz z przedsionkiem kościół warmiński, Amen.

Ostatnie tchnienie gotyku

Wnętrze fromborskiej świątyni już na pierwszy rzut prezentuje swoisty eklektyzm, atakując mieszanką stylów. Dzieląc los wielu polskich świątyni, katedra we Fromborku pomimo swej gotyckiej bryły w swoim wnętrzu skrywa większość dzieł barokowych i manierystycznych. Rażące nieco jednak ze względów estetycznych są otynkowane filary sklepienne, pokryte neogotycką polichromią. Zacierają one gotycki charakter, którego dzielnie jeszcze broni ośmioramienne sklepienie gwiaździste z żebrem przewodnim w nawie głównej.

Pierwotny styl w świątyni praktycznie nie istnieje, a za taki stan rzeczy obwinić można chyba w całości działania wojenne z 1626 roku pomiędzy stroną polską a Szwecją. Co ciekawe, większa część zrabowanych stąd kosztowności nie dotarła nigdy do miejsca przeznaczenia, czyli do Szwecji.

„Szwedzi nie odnieśli jednak z tego rabunku korzyści, gdyż okręt wiozący łupy z Fromborka do Szwecji zatonął.” – Ilustrowany przewodnik po Mazurach Pruskich i Warmii (Warszawa 1923)*

Jako siedziba biskupa warmińskiego, katedra we Fromborku posiadała cenne zbiory artefaktów po które łapy wyciągali jednak nie tylko sąsiedzi zza morza! Katedralny skarbiec w 1945 roku został definitywnie opróżniony przez żołnierzy Armii Czerwonej, a zbiory wywieziono do Związku Radzieckiego. Dopiero na początku lat 80 udało się odzyskać zrabowane skarby, a dziś dysponuje nimi Muzeum Archidiecezji Warmińskiej w Olsztynie.

Już w 1420 roku zarejestrowano tu 19 ołtarzy, a z całego ich splendoru przetrwał tylko jeden – dawniej główny, dziś boczny poliptyk ufundowany przez Łukasza Watzenrode i poświęcony Najświętszej Maryi Pannie. Niekompletny ołtarz z 1504 roku umieszczony został na predelli z hermami, a w jego centrum ustawiono figurę NMP. Towarzyszą jej trzy rzeźby Ojców Kościoła, awers natomiast zdobiły sceny z życia Maryi z których zachowały się jedynie fragmenty. Skrzydła zdobione są zaś scenami Męki Chrystusa.

Innym ważnym dziełem we fromborskiej katedrze jest jedno z ponad stu epitafiów – to, należące do kanonika Bartłomieja Boreschowa z południowej ściany w chórze. Kolista płyta z obrazem Madonny z Dzieciątkiem Jezus datowana jest na rok 1426 i stanowić ma najwybitniejszy przykład malarstwa epoki na terenie Prus. Ponadto jest to jedyny średniowieczny obraz w kształcie koła w Polsce. Oprócz wymienionych elementów wspomnieć trzeba też inny, powstały z fundacji biskupa Watzenrode, późnogotycki krucyfiks z łuku tęczowego. Epoka gotyku swoje ostatnie tchnienie przejawia tu jeszcze w fragmentów stall, polichromii z prezbiterium czy płyt nagrobnych.

Zdominowana przez barok

Dominujący styl w dekoracji wnętrza katedry we Fromborku wyrażony został głównie poprzez bogato zdobione ołtarze kanonickie. Dwadzieścia sześć elementów z wielobarwnych marmurów, a także polichromowanego drewna stanowiły narzędzia rozbudowanej liturgii w kościele biskupim. Wspaniałe dzieła to w większości zasługa artystów z Gdańska, Elbląga, a także z Włoch.

Barokowe ołtarze zdobią również gotycką kaplicę św. Jerzego oraz kaplicę Salwatora. Charakterystycznym elementem wnętrza jest monstrualny prospekt organowy, umieszczony na emporze nad kruchtą. Jego autorami są Daniel Nitrowski z Gdańska i Jerzy Piper z Lidzbarka Warmińskiego. Wzniesione w 1684 roku organy fromborskie z około pięcioma tysiącami piszczałek zapełniły wówczas lukę po wywiezionym przez szwedów oryginalnym instrumencie z XVI wieku. Nietypowem elementem jest tu stół gry znajdujący się pod emporą, a nie bezpośrednio na niej.

Kumulacja baroku w świątyni ma miejsce oczywiście w prezbiterium, którego wschodnią ścianę zdobi ołtarz z 1752 roku. Wykonany zgodnie z projektem Franciszka Placidiego z mieszanki marmuru o trzech kolorach: różowego, czarnego i białego jest syntezą prac wielu artystów. Autorem obrazu Wniebowzięcia NMP i Męczeństwa św. Andrzeja jest włoski malarz – Stefano Torelli. Na ścianach południowej i północnej rozmieszczono monumentalne, późnobarokowe stalle autorstwa mistrza Krzysztofa Peuckera z Reszla.

Zagadka grobu Kopernika

Niekwestionowaną gwiazdą Fromborka był i chyba na zawsze już będzie wybitny polski astronom – Mikołaj Kopernik. Choć faktycznie związany był także z Toruniem czy Olsztynem, to tutaj w okresie 1510-1543 (bez czterech lat, kiedy działał jako kanonik kapituły warmińskiej i pracował w Olsztynie) Kopernik ukończył swoje wielkie i zarazem rewolucyjne dzieło De revolutionibus orbium coelestium, czyli „O obrotach sfer niebieskich.”

„Pierwsza i najwyższa ze wszystkich jest sfera gwiazd stałych, która siebie samą i wszystko obejmuje, i dlatego jest nieruchoma, jest zaś tym tłem wszechświata, do którego ruch i położenie wszystkich innych gwiazd należy odnosić. A chociaż są tacy, którzy mniemają, że także ta sfera odbywa pewne ruchy, my jednak przyczynę takowego złudzenia wykażemy rozważając ruchy Ziemi.”

Po jego śmierci, nie było lepszego miejsce na spoczynek niż katedra we Fromborku. Pochowana w pobliżu ołtarza św. Andrzeja**, zasłużona persona złożona została jednak do grobu anonimowo. Dopiero w 1581 roku ufundowano mu epitafium, a to obecne pochodzi z roku 1753.  Historia pochówku Kopernika nie kończy się jednak tutaj, bowiem w 2004 roku rozpoczęto mozolny proces, który miał na celu identyfikację szkieletu uczonego. Szukane już od dawien dawna, między innymi przez Napoleona zwłoki zostały finalnie zidentyfikowane. Co zabawne, kluczowym dla rezultatów pracy sztabu specjalistów okazały się zrabowane przez szwedów książki należące do Kopernika. Włosy zaplątane między kartkami stały się źródłem dalszych analiz w efekcie których można było przedstawić prawdopodobny wygląd Mikołaja. 22 maja 2010 roku, po 467 latach jego śmierci odbył się uroczysty pogrzeb. Po wiekach poszukiwań, zagadka grobu Kopernika została nareszcie wyjaśniona.

Katedra we Fromborku 8 września 1994 roku, jako jeden z pierwszych obiektów znalazła się na liście Pomników Historii. To odznaczenie dla zabytków dziedzictwa kulturowego Polski przyznawane jest przez prezydenta Rzeczpospolitej. Kilka dekad wcześniej, a dokładnie 10 września 1965 roku, fromborska świątynia podniesiona została przez papieża Pawła IV do godności Bazyliki Mniejszej.

Warowny zespół katedralny otwiera przed nami możliwość poznania nie tylko strefy sacrum:

  • We Fromborku bliżej zapoznamy się z historią Kopernika w muzeum zlokalizowanym w wieży ku jego czci.
  • Ponadto zobaczymy wahadło Foucaulta, które wyznacza rytm obrotu ziemi wokół własnej osi w dzwonnicy.
  • Dodatkowo możemy wejść w rolę średniowiecznego zielarza w tutejszym szpitalu św. Ducha.

Wstęp do katedry jak i inne atrakcje są odpłatne, a cennik i godziny otwarcia znajdziecie w linku poniżej. Frombork to miasto, które warto odkryć!

Źródła:

Powiązane wpisy:

Podziel się z nami swoją opinią!