Katedra w Lubece – W opozycji do kościoła Mariackiego

Katedra w Lubece od zawsze stała w opozycji do kościoła Mariackiego przy rynku. Finansowana przez Kościół, a nie przez kupców świątynia rosła i zmieniała się tak, aby dobitnie pokazać wyższość duchownych nad tutejszymi patrycjuszami. Pomimo tego, że fizycznie nie udało się przewyższyć rywala, wnętrze katedry w zupełności oddaje jej rangę.

Katedra w Lubece z drewna i gliny

Katedra w Lubece (niem. Lübecker Dom; Dom zu Lübeck) swymi korzeniami sięga wieku XII, a jej budowa bezpośrednio związana jest z lokowaniem miasta z 1159 roku. Już rok później założyciel miasta – Henryk Lew przyczynił się do utworzenia przeniesionej tu z Oldenburga siedziby biskupiej. Przeznaczył na to miejsce w południowej części powstającego miasta, gdzie wkrótce stanąć miała katedra wraz z domami dla kanoników. W 1163 roku powstał tu kościół z drewna i gliny, aby natychmiast zapewnić klerowi miejsce do sprawowania oficjów. 

Lubeka – Królowa Hanzy

Kolejno przystąpiono do pracy nad planem potężnej katedry z bardziej trwałego budulca pod którą kamień węgielny położono dekadę później. Podobnie jak w przypadku kościoła Mariackiego, okazało się jednak że nie ma na Nizinie Północnoniemieckiej kamieniołomu, który dostarczyłby tak wielkich ilości materiału. Z pomocą więc przyszło innowatorskie rozwiązanie, zakładające wzniesienie świątyni z wypalanej cegły – czyli gliny, której było tu pod dostatkiem!

Przez Czyściec do Raju

Tak też powstała bazylika w duchu gotyku ceglanego, niemniej jej skromne proporcje nie były zadowalające. W 1247 roku dokonano konsekracji obiektu, ale tuż po tym rozpoczęto kolejne prace. W związku z położeniem tuż przy murach miejskich, w północnej części kościoła dobudowano zwrócony w stronę miasta duży przedsionek, zwanym Rajskim Portalem. To tutaj kończył się wpływ władz świeckich i zaczynał wpływ władz kościelnych. Zbiegli z miasta trafiali doń ulicą zwaną dziś Czyśćcem (niem. Fegefeuer), aby przedostać się do Raju (kościoła) – właśnie przez Rajskie Wrota. Nie każdy jednak mógł tego dostąpić, o czym ostatecznie decydował odźwierny. Zaszczytu tego odmawiano na przykład tym, którzy w mieście popełnili grzech karany śmiercią.

Po wzniesieniu portalu rozpoczęto również pracę nad zakrystią w jego sąsiedztwie. W tym czasie istnieć miał tu już dwór biskupi, probostwo oraz dekanat. Rosnące wokół zabudowania odpowiadały na potrzeby rozwijającej się szybko wspólnoty. Rozbudować więc należało także i katedrę, której bryła kończyła się wówczas w połowie wysokości budynku. W 1266 roku powzięto więc przebudowę części wschodniej, podwyższając również wysokość naw bocznych o około 20 metrów.* Dzięki temu zabiegowi romańska bazylika stała się kościołem halowym. Kolejne dziesięciolecia przebiegły zaś na dostawianiu do niego kolejnych kaplic bocznych.

Katedra w Lubece w rękach rady

Aż do Reformacji katedra w Lubece oraz skupiona wokół niej kapituła były podporządkowane biskupowi, a nie radzie miasta, co zmieniło się w czasie Reformacji. Od tego momentu to właśnie o ich losach decydowano na spółkę – aż do 1803 roku. Po kasacie kapituły, świątynia stała się własnością władz miejskich, które pod koniec XIX wieku zorganizowały tu przestrzeń dla Museum am Dom

Istniało tu aż sześć różnych działów, które zajmowały się historią sztuki i kultury, handlem, etnologią, czy historią naturalną. W międzyczasie też (1897-1919) obiekt pełnił funkcję kościoła garnizonowego. W 1934 roku z kolei, należąca do organizacji non-profit katedra w Lubece (wraz z wieloma innymi obiektami muzealnymi w kraju) została znacjonalizowana. 

Nadzieja na lepsze jutro

W Niedzielę Palmową roku 1942 – w nocy z 28 na 29 marca – brytyjskie bombowce obrały stolicę Hanzy na cel. Spłonęły trzy wielkie kościoły: Mariacki, św. Piotra oraz katedra. To właśnie pożar był główną przyczyną zarwania się sklepień nawy południowej oraz sklepień w strefie chóru. Co za tym idzie, zniszczone zostały średniowieczne witraże, większość gotyckich stalli, ołtarz główny z 1699 roku, prospekt organowy Arpa Schnitgera z 1699 roku oraz wiele bezcennych dzieł. Szczęśliwie wszak udało się ocalić trochę skarbów, jak choćby Ołtarz Męki Pańskiej autorstwa Hansa Memlinga z 1491 roku (dziś w Muzeum św. Anny), Krzyż Triumfalny dłuta Bernta Notke z 1477 roku czy niemal wszystkie poliptyki. Wiele eksponatów muzealnych jednak bezpowrotnie przepadało.

Luneburg – Mała Lubeka

Niestety w odróżnieniu do kościoła Mariackiego, po II wojnie światowej nie prowadzono tu żadnych prac renowacyjnych. Konsekwencją tego było zawalenie się części północnej obiektu już w 1946 roku. Co prawda, teren zabezpieczono, ale nie zapobiegło to zawaleniu się reszty siedemnastu gotyckich sklepień. Ważniejsza wszakże w tym momencie była odbudowa zniszczonego miasta i zapewnienia ludziom schronienia. Chociaż faktycznie kościół Mariacki odzyskał utracony blask już w roku 1951. Katedra w Lubece natomiast musiała poczekać na ten zaszczyt jeszcze kilka ładnych lat. Dopiero bowiem na początku lat 60 rozpoczęły się prace nad prezbiterium, które trwały aż do 1977 roku. 

Pięć lat później natomiast skoncentrowano się na Rajskim Portalu. Mimo powolnych prac udało się ostatecznie przywrócić skazanemu na niebyt kościołowi jego dawną formę. Dziś na powrót świeci swoim blaskiem, co jest szczególnie ważne, bo zwlekanie z odbudową nie było tak do końca przypadkowe. Eksperci po prostu nie wierzyli, że projekt ten może się udać. Dokładne badania jednak dały nadzieję na lepsze jutro, którego świadkami jesteśmy właśnie dziś. 

Bryła katedry

Katedra w Lubece jest jednym z pierwszych ceglanych kościołów nad Morzem Bałtyckim i jednym z najdłuższych, bo osiąga aż 130 metrów długości! Zlokalizowane w masywie zachodnim wieże mają dziś około 115 metrów, czyniąc kościół drugim najwyższym budynkiem w kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn. Na ich zdobienia składają się blendy oraz fryzy, oddzielające kolejne kondygnacje. W oczy rzuca się tu mocne odchylenie i nieregularny kształt wież, na co wpływ ma głównie niestabilne podłoże. Problem ten dotyczy zresztą prawdopodobnie wszystkich wielowiekowych budowli w mieście, a zwłaszcza Bramy Holsztyńskiej. Aby zapobiec kolejnym odkształceniom, pomiędzy wieżami umieszczono specjalny ściąg. 

Wieże flankują równie oszczędną w zdobienia fasadę, zwieńczoną szczytem uskokowym. Pod nim umieszczono potężne okno oraz portal w wieży północnej. Uwagę przykuwają tu i ówdzie tajemnicze X, które także stanowią zabezpieczenie świątyni przed dalszymi spękaniami. Co ciekawe, do 1766 roku katedra w Lubece posiadała wieże boczne, które niszczone nieprzyjaznymi warunkami atmosferycznymi ostatecznie wyburzono.

Rajski Portal i kaszalot

W północnej części katedry znajduje się wspomniany już Rajski Portal (niem. Paradiesvorhalle), będący właściwie tylko częścią niezrealizowanego projektu. Pierwotnie bowiem przylegać miała do niego sala reprezentacyjna biskupa Johanna II. W czasie Reformacji przedsionek ten służył jako kaplica grobowa, którą w późniejszym czasie przekształcono na składzik. Na początku XIX wieku pomięto renowację tego miejsca, co naprawiono w 1878 roku.

Utrzymana w duchu historyzmu odnowa spotkała się z dezaprobatą, ale w XX wieku odkryto, że mimo wszystko zachowało się tu dość sporo fragmentów średniowiecznych figur. Sama dekoracja portalu wykonana została przez mistrzów z Nadrenii i Westafalii, ale wskutek powojennych wydarzeń zamierzano pominąć odbudowę tej części. Gdyby nie analiza historyków z 1946 roku, zapewne katedra wyglądałaby dziś nieco inaczej. 

Ratyzbona – Z gotykiem jej do twarzy

Do południowej części katedry z kolei przylega krużganek, sąsiadujący dziś z Archiwum Hanzeatyckiego Miasta Lubeki (niem. Archivs der Hansestadt Lübeck) oraz Muzeum Przyrody i Środowiska (niem. Museums für Natur und Umwelt). Ciekawostką tu jest czternastometrowy szkielet kaszalota spermacetowego, spoczywający w ogromny szklanym pojemniku! 

Katedra w Lubece wewnątrz

Katedra w Lubece to chyba jeden z niewielu przykładów obiektów sakralnych, gdzie architektura została zepchnięta na drugi plan. Pomimo dostosowania go do liturgii luterańskiej, wciąż ciężko odwrócić wzrok od wspaniałych artefaktów, wypełniających jej wnętrze. Ciężko też uwierzyć, że to tylko zaledwie fragment całego składu, który po II wojnie światowej trafił do leżącego obok kompleksu muzealnego św. Anny

Brunszwik – Lwy i gotyk

Na pierwszy plan wysuwa się tu 17-metrowa rzeźba Ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa (niem. Triumphkreuz im Dom zu Lübeck), zwana także Krzyżem Triumfalnym – legendarnego mistrza z Lubeki – Bernta Notke. Zaprojektowany na wzór Drzewa Życia krucyfiks wykonał on na zlecenie biskupa Alberta II w 1477 roku. Oprócz pełnej bólu majestatycznej postaci Najwyższego widzimy tu Adama i Ewę czy Maryję wraz ze św.  Janem. Poza nimi mistrz umieścił tu również „wielką grzesznicę”, św. Marię Magdalenę naprzeciwko której stanął sam fundator dzieła. 

Za krzyżem triumfalnym znajduje się z kolei lektorium z tego samego okresu, które również przypisywane jest Berntowi Notke. Zdobiące je rzeźby przedstawiają czterech świętych patronów: Jana Chrzciciela, Błażeja z Sebasty, Najświętszą Maryję Pannę oraz Mikołaja z Miry. Zegar w nim z kolei pochodzi z 1628 roku. Ukoronowany został uosobieniem śmierci i człowieka, przypominając wiernym o kruchości ludzkiego żywota. 

10 sakralnych klejnotów Dolnej Saksonii

Poza nimi do istotnych elementów wyposażenia katedry należy zespół poliptyków z XV i XVI wieku. Szczególną uwagę pośród nich zwraca Ołtarz Godzin Kanonicznych (niem. Altar der Kanonischen Tageszeiten) umieszczony po południowej stronie Krzyża Triumfalnego. XV-wieczny tryptyk zdobią sceny oparte o hymn Patris sapientia, łączący Mękę Pańską z siedmioma godzinami kanonicznymi. 

Innym ciekawym dziełem jest Ołtarz Jednorożca (niem. Der Einhornaltar) z roku 1509 na którym polowanie Maryi (!) właśnie na jednorożca stanowić ma zapowiedź przyjścia na świat Jezusa Chrystusa… Zgodnie z legendą, mityczne stworzenie pojmać mogła tylko dziewica. Ważną ozdobą jest także renesansowa ambona datowana na rok 1568. Jej kosz zdobią alabastrowe rzeźby obrazujące siedem scen z życia Jezusa Chrystusa. Tablica z figurą Chrystusa Zmartwychwstałego pochodzi z 1570 roku. 

Halle an der Saale – Pięć wież, Händel i ciała niebieskie

Pośród innych elementów wyposażenia warto przyjrzeć się także żelaznej chrzcielnicy Lorenza Grove’a z 1455 roku oraz rzeźbie Pięknej Madonny (niem. Die Schöne Madonna) z roku 1509. Poza tym trzeba też poświęcić nieco uwagi szeregowi XVIII-wiecznych kaplic grobowych z licznymi kamiennymi epitafiami, jak choćby biskupa Henricha II Bochholta († 1 marca 1341). Na jednej z kaplic grobowych wypatrzeć można cherubina, który… puszcza bańki mydlane. Jest on symbolem chwili, którą niewątpliwie warto się cieszyć, bo wciąż – życie ludzkie przemija. 

Lektura:

Powiązane wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button