Segowia – Perła Kastylii i Leonu

Segowia

Segowia to urocze miasteczko, położone w środkowej Hiszpanii w regionie Kastylia i Leon. Nazwa Segowia jest pochodzenia celtycko – iberyjskiego i oznacza zwycięskie miasto. Historia osady, jak wielu w Hiszpanii jest tematem rzeką. W ciągu jego istnienia zaludniali je między innymi celtowie, wizygoci i przede wszystkim rzymianie. Największy splendor spłynął na miasto w epoce średniowiecza, kiedy to Segowia stała się siedzibą królów rodu Trastamara. 13 grudnia 1474 roku w kościele San Miguel koronowano Izabelę Katolicką na królową Hiszpanii.

Co warto zobaczyć w Segowii? 

Dama katedr

W czasie gdy w Rzymie trwała już budowa bazyliki świętego Piotra w duchu odrodzenia, Segowia pozwoliła sobie na luksus posiadania nowej, późnogotyckiej katedry. Nie chodziło tu o to, że gotyk wyszedł z mody, bynajmniej. Hiszpania nigdy nie miała powodów, by uznać ten styl za przestarzały, wręcz odwrotnie. Był to styl, który sam w sobie był symbolem zwycięstwa chrześcijaństwa nad islamem na Półwyspie Iberyjskim, a tym samym symbolem władzy i siły korony hiszpańskiej. Katedrę w Segowii, La Santa Iglesia Catedral de Nuestra Señora de la Asunción y de San Frutos de Segovia nazywa się Damą Katedr, co zawdzięcza zapewne swoim monumentalnym wymiarom. Elegancji dodaje jej spójna mieszanka elementów gotyckich z renesansowymi.

Istotnym faktem jest to, że jest ona jedną z najmłodszych katedr gotyckich w Europie, bowiem jej budowę zainicjowano w roku 1525, czyli jak już wcześniej wspomniałem w dobie rozkwitu kolejnej epoki. Pracę nad ukończeniem tego architektonicznego dzieła trwały prawie 200 lat. Katedra składa się z trzech naw i kaplic między przyporami oraz ambitu (wąskie przejście powstałe w wyniku przedłużenia naw bocznych i poprowadzenia ich dookoła prezbiterium za ołtarzem głównym). Z wielu kaplic, które znajdują się w świątyni wyróżnia się aż siedem, które według gotyckich norm budowy łączą się z tylną częścią prezbiterium. Za najpiękniejszą z nich uważa się kaplicę Sagrario ze sklepieniem żebrowym i klasycystycznym portalem. Gotyckie sklepienia katedry sięgają 30 metrów wysokości, sama katedra mierzy 50 metrów szerokości i 109 długości. Potężna wieża zbudowana została przy pomocy amerykańskiego mahoniu i sięga prawie 90 metrów, a na jej szczycie widnieje iglica z 1614 roku.

Ciekawostką jest to, że w katedrze wbudowano krużganek z jej poprzedniczki (Santa María de Segovia), zniszczonej w wyniku jednej z wojen. Poza niekwestionowanymi perełkami architektury znajduje się tam całkiem pokaźny zbiór rzeźb i malowideł z różnych epok oraz XV – wieczny chór,  XVIII – wieczna nastawa ołtarzowa i XVII – wieczne witraże. W katedrze znajduje się także archiwum w którym znajdziemy najważniejsze dla Hiszpanii, średniowieczne dokumenty: bulle, manuskrypty i wiele innych. Posiada także około 350 kodeksów z których 190 pochodzi z wieków od XII do XV, a dotyczą one filozofii, historii, teologii etc. Świetnym eksponatem jest pierwsza książka w języku hiszpańskim Sinodal de Aguilafuente lub inna która, zawiera portret Izabeli Katolickiej.

Akwedukt

Symbol miasta, czyli akwedukt znajdujący się na placu Azoguejo został zbudowany prawdopodobnie w I lub na początku II wieku p.n.e. Jest to najważniejszy obiekt inżynierii lądowej i wodnej w Hiszpanii. Zbudowany został z 25 000 granitowych bloków bez zastosowania jakiegokolwiek spoiwa między nimi. Akwedukt składa się z ponad 170 łuków i ma długość 818 metrów, a rozciąga się na długości około 15 kilometrów. Na szczycie wodociągu, po każdej stronie są dwie wnęki. Wiadomo, że w jednej z nich znajdował się obraz Herkulesa, który według legendy… był założycielem miasta. Myślę, że w tym miejscu możemy umówić się, iż Herkules założył całą Hiszpanię. Będzie to prostsze niż wymienianie go jako założyciela przy każdej okazji.

Herkules zniknął i w czasach rządów królów katolickich na jego miejscu stanęła patronka miasta Virgen de la Fuencisla i San Esteban. Konstrukcja była używana praktycznie do naszych czasów i doprowadzała wodę do alkazaru. W ostatnich latach akwedukt bardzo ucierpiał głównie ze względu na zanieczyszczenie środowiska i erozję granitu. Wbrew pozorom ruch uliczny zupełnie nie wpływał na jego niszczenie. Pomimo to w 1992 roku zatrzymano pod nim ruch samochodowy. W 1985 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Oczywiście ponadczasowa konstrukcja owiana jest legendami i historiami. Najpopularniejsza z nich dotyczy samej budowy monumentalnego wodociągu.

Legenda o powstaniu akweduktu w Segowii

Mieszkańcy przed budową akweduktu musieli dryłować jakieś 15 kilometrów poza miasto, aby przetransportować trochę pitnej wody. Pewnego dnia zmęczone drogą dziewczę wypowiedziało magiczne słowa, takie jak wypowiada się przy takich okazjach „Zrobiłabym wszystko, żeby… żebym nie musiała przenosić codziennie tej wody i żeby sama dopływała do bram miasta”. Z krzaczorów usłyszała pytanie „Naprawdę zrobiłabyś wszystko?”. Wystraszone dziewczę rozejrzało się dookoła i ujrzało dobrze odzianego jegomościa o wieku bliżej nieokreślonym, z bródką i cienkim wąsem. Odpowiedziała twierdząco na jego pytanie, jednak podkreśliła swoje ubóstwo. On odparł, że pomimo ubóstwa posiadała coś o wielkiej wartości, swoją duszę. Dziewczyna przesądna nie była i nie wierzyła jakoby owy jegomościu mógł sprawić, że jej życie nagle się odmieni. W zamian za duszę dziewczyna zażądała coś co było niemożliwe do spełnienia, aby woda dopłynęła blisko jej domu zanim nadejdzie poranek. Jegomościu przytaknął i rozpłynął się w powietrzu.

***

Zdziwiona nieco dziewka wróciła do domu. W nocy do okna przywiódł ją grom. Była jedyną która go słyszała, przez okno dostrzegła płomienie na swojej codziennej drodze po wodę. Wybiegła przerażona, aby ugasić pożar i wtem na miejscu ukazał się człowiek, którego spotkała rano. Człowiek, który latał w płomieniach nakładając na budowlę kamienne bloki. Dziewczyna zrozumiała, że nie był to człowiek a Diabeł!

Historia ma dwa finały:

Religijny: W tym momencie dziewczyna pożałowała porannego paktu i zaczęła gorliwie modlić się do Boga, aby pomógł zatrzymać jej duszę. Wnet Bóg zainterweniował i świt nastał szybciej, ratując duszę dziewczyny i zostawiając prawie skończony akwedukt.

Przebiegły: Dziewczyna bojąca się o swa duszę, widząc że Diabeł kończy swe dzieło pognała do domu, by zapalić świecę i obudzić koguta, który swym pianiem ogłosił nowy dzień. Wściekły diabeł zdziwił się, bo zostały mu dwa lub trzy kamienie, aby dokończyć dzieła. Jednak pakt był jasny, więc zrezygnowany odszedł skąd przyszedł zostawiając nieskończony wiadukt.

Alkazar

Twierdza zbudowana na skalnym wzniesieniu, między zbiegiem rzek Clamores i Eresma swój wygląd zawdzięcza czasom rządów rodziny Trastamara z początku XV wieku. Dzieło to zakończono w roku 1587. Najważniejszym wydarzeniem historycznym dla alkazaru była niewątpliwie koronacja na królową Izabeli Katolickiej w 1474 roku oraz jej ślub z Fernandem II Aragońskim 5 lat wcześniej. Oprócz siedziby królów, budowla służyła również jako więzienie czy szkoła artylerii. W alkazarze znajdziemy całe bogactwo wieków minionych, piękne sale i nieskończona ilość rekwizytów. Między nimi możemy podziwiać piękne zbroje czy broń. Z donżona (wieży łączącej funkcje obronne i mieszkalne) możemy napawać się widokiem majestatycznej katedry i panoramy miasta. Jako ciekawostkę dodam, że ów alkazar stał się planem filmowym bardzo popularnego w Hiszpanii serialu Isabel o życiu i rządach królowej.

Więcej o alkazarze w Segowii przeczytacie TUTAJ.

To była jedna z najfajniejszych podróży! Trwała kilkanaście dni i zakładała zobaczenie kilku miast w Hiszpanii toteż z rozrzewnieniem wracam do zdjęć i wspomnień. Do Segowii ruszyliśmy z Madrytu. RENFE mknęło ponad 200 km/h, więc na miejscu byliśmy po 20 minutach. Stacja kolejowa znajduje się poza miastem, jednak obok podstawione są autobusy, które wiodą nas pod sam akwedukt. Segowia jest niewielkim miasteczkiem, jednak ma naprawdę wiele do zaoferowania. Muszę powiedzieć, że zwiedzanie miasta jest bardzo przyjemne! Nie jest to przepełnione turystami miasto, więc można poświęcić dużo czasu na wnikliwe analizy interesujących nas rzeczy. Jedzenie znacznie tańsze niż w stolicy. Jeden dzień jest chyba w zupełności wystarczający na eksplorację całego miasta. Wstęp do katedry to 3 euro, do Alkazaru zaś 5 + 2 wejście na donżona.

 

Źródła:

Powiązane wpisy:

6 komentarzyZostaw komentarz

  • Nie wiedziałam o tym miasteczku, a rzeczywiście ze zdjęć widać, że fajne miejsce. Madryt to trochę taka “stacja przesiadkowa” przy niektórych lotach i staramy się tam być 2-3 dni wcześniej , żeby zobaczyć okolicę – ja też wybrałam Toledo, ale następnym razem skuszę się na Segowię. Fajna legenda !

  • Kolejny dowód na to, że warto wyjechać z turystycznych destynacji i zwiedzać miejsca mniej znane, gdzie często równie pięknie i ciekawie, a wolna od tłumów atmosfera sprzyja właściwemu odbiorowi miejsca. Do Hiszpanii jeszcze nie zawędrowaliśmy, ale na takie właśnie miejsca będziemy polować.

  • Wstyd się przyznać, ale wcześniej nie słyszałam o tym miasteczku, a gdy patrzę na zdjęcia muszę przyznać, że robi wrażenie. Zawsze się cieszę, gdy mogę na necie trafić na takie ciekawostki. Katedra bardzo ładna, a do akweduktów mam wielką słabość, ten wygląda rewelacyjnie :)

  • Ach, te błękitne niebo nad Hiszpanią, można odpłynąć od samego patrzenia. Zwiedziłam już Andaluzję, ale jeszcze tyle miejsc przede mną. :)

  • Byłam tam podczas Światowych Dni Młodzieży w Madrycie. Spędziłam w Segowii 4 dni wśród kilkuset młodych osób z różnych państw. Fajne przeżycie, a do tego uroczego miasteczka z chęcią bym wróciła, żeby na spokojnie wszystko obejrzeć. :) Katedra robi niesamowite wrażenie! :)

Podziel się z nami swoją opinią!