Katedra w Noyon – Kiełkujący gotyk

Katedra w Noyon (fr. Cathédrale Notre-Dame de Noyon) to jedna z wielu francuskich świątyń, poświęcona Najświętszej Maryi Pannie. Jako jedna z niewielu jednak może pretendować do miana Pierwszej Damy Katedr. Podobnie jak ma to miejsce w Laon, Sens czy Paryżu jej konstrukcja przypomina mapę etapów architektury średniowiecza, która doskonale obrazuje nam ewolucję tej dziedziny. Jej bryła skąd inąd posłużyła pierwszej, szczegółowej analizie tego okresu. Stosunkowo niedawno, bo w 1845 roku, Ludovic Vitet swoją publikacją wzbudził debatę pośród historyków sztuki i architektów w której pikardyjska świątynia stała się punktem wyjścia dla poznania architektury Media Aetas.

Nim powstała obecna katedra w Noyon

Zespół katedralny jak i sama forma na pewno różnią się znacznie od wielu obiektów epoki, ale historia wydaje się być taka sama. A jeśli nie, to przynajmniej łudząco podobna. W tym przypadku nasza opowieść sięga czasów rzymskich, kiedy to Noyon nazywane było Noviomagus. W 531 roku święty Medard przeniósł tu siedzibę biskupią z miasteczka Saint Quentin, a kontynuacja tradycji i rozbudowa, cieszącego się przychylnością kolejnych władców kompleksu,zapewniła mu istotne miejsce na mapie ówczesnego świata. Nieskończone uprzywilejowana siedziba biskupa stała się nie tylko symbolem władzy, ale także miejscem koronacji dwóch ważnych dla historii person: w 768 królem Neustrii uznano Karola Wielkiego, zaś 3 lipca 987 roku odbyło się tu mianowanie Hugo Kapeta na króla Franków.

Niestety, budynek który wyróżnia się dzisiaj w panoramie miasta, z miejscem koronacji obu władców ma mało wspólnego, przynajmniej z bryły. Budowa obecnej katedry rozpoczęła się około roku 1145-50, a w jej miejscu* powstawały wcześniej co najmniej trzy świątynie. Autorzy książki** twierdzą, że istnieje jednak związek choćby z poprzednią konstrukcją z czasu Karolingów, z roku 932, a ta obecna jest formą nawiązania do romanizmu. Prowadzi to z kolei do wniosku, że katedra w której koronowano Ojca Europy wcale nie jest aż tak daleka od obecnej. Być może to jednak już zbyt daleko idące wnioski.

*nie ma żadnych źródeł pisanych na ten temat, a ostatnie badania archeologiczne z 1920 roku nie potwierdziły jednoznacznie ich umiejscowienia. Kwestia ta zostaje zatem wciąż w sferze domniemań.

Katedra w Noyon i przebieg budowy

Jak można się było tego spodziewać, karolińską świątynię pochłonęły języki ognia w 1132 roku. Mało oryginalnie, a sama tragedia przynosi na myśl początki tej w Beauvais czy w Chartres. Nowy styl od czasu Saint Denis był na tyle pożądany, że dziwnym trafem szalejące pioruny podpalały romańskie katedry, jedne po drugich. Chyba nie można zatem wykluczyć czynnika ludzkiego i w tym przypadku.

Zwyczajowo budowa nowej świątyni rozpoczęła się od prezbiterium, co podyktowane było potrzebą posiadania miejsca do odprawiania obrzędów. Prace nad nim zakończyły się dopiero w roku 1170, a po usunięciu pozostałości dawnej katedry przyszedł czas na budowę transeptu. Kolejno zrealizowano budowę kaplicy biskupiej, naw i w końcu dwuwieżowej, ukończonej po roku 1230 fasady. Równocześnie dokonywał się proces wznoszenia pałacu biskupa i klasztoru. Po zakończeniu prac pojawiła się potrzeba dodania kaplic bocznych, a proces ten trwał aż do XVII wieku. Na początku XVI wieku zaś cały kompleks zabudowań uświetnił budynek biblioteki. Najpiękniejsza z nich to kaplica biskupa Hangesta, zbudowana w stylu gotyku płomienistego w północnej części katedry.

Czarna karta w historii Noyon

Z nowszych dziejów obiektu na pewno należy wspomnieć o XVIII-wiecznej modernizacji wobec której wymieniono praktycznie oryginalne wyposażenie i zniszczono prawie wszystkie średniowieczne witraże. Jedyne, które udało się ocalić to te, znajdujące się w apsydioli zamykającej prezbiterium, a przedstawiają one legendę o świętym Pantaléonie. Naprzeciwko nich zaś znajduje się Ołtarz Trydencki autorstwa Victora Luisa.

W tym samym okresie usunięto lektorium i pozwolono sobie na kilka innych zmian w wyposażeniu. Rewolucja Francuska w zasadzie nie miała tu już dzięki temu za wiele do roboty, aczkolwiek to wcale nie znaczy, że rewolucjoniści odmówili sobie przyjemności niszczenia. Udało się im uszkodzić skrzydła północne i wschodnie klasztoru. Pod koniec tego wieku natomiast całkowicie oddzielono budynki świeckie od katedry, niszcząc przy tym wieniec kaplic.

I wojna światowa przypieczętowała czarną kartę w historii katedry w Noyon. Okupowane przez niemieckie wojska miasto zostało zbombardowane przez francuzów, uszkadzając poważnie konstrukcję. Pozbieranie się po czasie zniszczeń zajęło wiele lat, ale dzięki temu można było przeprowadzić tu kolejne wykopaliska archeologiczne. Do 2003 roku trwało skatalogowanie znalezisk z których udało się odtworzyć z odnalezionych pod ziemią fragmentów wspomnianego lektorium. Doposażanie wnętrza po wojennych zawieruchach zakończyło się na dobre dopiero 5 grudnia 2010 roku.

Bryła katedry i jej aneksy

Katedra w Noyon, jako przedstawicielka stylu przejściowego, bądź wczesnego gotyku charakteryzuje się elementami dwóch epok. Doskonale widać to w zachodniej fasadzie, zdominowanej przez dwie, przysadziste wieże i zastosowanie tryforiów jako manifest kontynuacji dawnej myśli. Niemniej jednak widać tu podjętą próbę ku strzelistości, czyli zdecydowanie w kierunku nowego stylu.

Elewację podzielono na cztery poziomy – motyw który gości także we wnętrzu świątyni i utworzono trzy portale, wyróżniające się w obiektach stworzonych w drugiej połowie średniowiecza. Mniej popularnym zaś rozwiązaniem jest ich ekspozycja, która skrywa się, podobnie jak w przypadku katedr w Laon czy Soissons, pod specjalną kruchtą. Do czasów Rewolucji Francuskiej wszystkie portale były bogato zdobione rzeźbami: w centrum przedstawiona była scena Sądu Ostatecznego – podobnie jak w Amiens, Chartres, Bourges czy Paryżu, południowy portyk zdobiła Koronacja Najświętszej Maryi Panny, a północny poświęcono lokalnym świętym Eligiuszowi z Noyon i Medardowi.

Kompleks katedralny w to szereg zabudowań dla których historia była niemniej brutalna jak dla samej świątyni. Jednym z ciekawych elementów wybijających się z jej bryły jest refektarz. Podzielony na mniejsze pomieszczenia miał w czasie swego istnienia różne zastosowania. Prowadziła do niego galeria zachodnia, która jako jedna z trzech przetrwała próbę czasu. Zaledwie 4.5 metrowy korytarz pokryty jest sklepieniem krzyżowo-żebrowym, wspartym na znakomitych łukach lancetowych. Powstałe w latach 30 XIII wieku przeźrocza są majstersztykiem w swej kategorii, a ich elementy zauważalne są w innych wielkich obiektach epoki: Troyes, Saint Germer de Fly czy Saint Denis. Wsporniki dekoracyjne w tej części to kunsztowny przykład warsztatu rzeźbiarzy z Reims. W sąsiedztwie wschodniej części klasztoru i innych aneksów znalazła się także niezwykle klimatyczna dziś biblioteka z szachulca z początku XVI wieku.

Wspominając o aneksach należy odnieść się także do transeptu do którego przylega skarbiec katedralny od strony południowej. Zbudowany już w 1170 roku w celu przechowywania najcenniejszych artefaktów wyróżnia się piękną rozetą. Miał on sporo szczęścia podczas XIX-wiecznej fali monumentalizmu kiedy to zburzono sporą część zabudowań. Szczęścia tego natomiast nie miała kaplica episkopalna, przyłączona do katedry pod koniec XII wieku. Do północnej części transeptu przylegają również zakrystia oraz pomieszczenie w którym przechowywane jest, odtworzone podczas wykopalisk w latach 20 XIX wieku lektorium. Bogato zdobiony element miał stanąć w katedrze już w 1306 roku.

Katedra w Noyon – Kiełkujący gotyk

Standardowo, budowa świątyni rozpoczęta została od chóru – najważniejszego miejsca w każdym kościele. Sytuacja byłaby w tym przypadku prosta, gdyby nie to, że katedra w Noyon już wówczas graniczyła z murami miejskimi. Niejako rozbudowa poprzedniej świątyni zakładała więc ich rozbiórkę, ale to było zaledwie wierzchołkiem góry lodowej! Mury otoczone były głębokimi rowami, które trzeba było zasypać. Złożono w nich zatem fundamenty o głębokości 5 metrów i dopiero wtedy rozpoczęto budowę tej części. Do apsydy kończącej chór dołączono wieniec dziewięciu kaplic, połączonych z nią tak zwanym obejściem.

Monolityczne kolumny wspierają tu sklepienia charakterystyczne dla architektury gotyku, zakończone pięknymi zwornikami. Kapitele kolumn udekorowane są motywem foliażu przy kaplicach i nieco mniej zdobione przy arkadach połączonych romańskimi łukami. Dodatkowo widać tu odniesienia do wcześniejszego zamysłu pod postacią wiązki służek wyrastającej znad kapiteli, podzielonych na liczne pierścienie.

Prezbiterium budowane na początku XII wieku to zdecydowanie miejsce w którym kiełkuje gotyk. W wielu miejscach widać tu śmiałe eksperymenty architekta, ewidentnie szukającego najbardziej efektownego rozwiązania. Ponadto rysuje się tu przed nami wspomniany podział na cztery poziomy, który podbił serca kolejnych budowniczych. Ze ślepych jeszcze tryforiów, kwitnąca idea światła wkrótce wykształcić miała następne przestrzenie dla łatwiejszego kumulowania promieni słonecznych wewnątrz budynku. Efekt ten jeszcze w tym przypadku próbowano uzyskać wykorzystując kamienne przestrzenie jako elementy odbicia światła, pokrywając je polichromiami.

Półokrągłe ramiona transeptu, którego budowę rozpoczęto tuż po zakończeniu prac nad chórem, stały się jedną z wielu cech łączących tylko kilka ówczesnych katedr. Na podobne rozwiązanie zdecydowano się w na przykład w Soissons, a wzorem do naśladowania była tu katedra w Combrai. Obudowana maksymalnie z zewnątrz część także i w środku wydaje się być splotem kilku stylów: klasycystyczne nisze i romańskie łuki i blendy w miejscach niektórych clerestoriów psują jeszcze bardziej efekt pozornej harmonii budowli.

Powtarzalny motyw podziału na arkady, biforyjne empory, ślepą galerię tryforiową i clerestoria pięknie prezentuje nam nawę główną. Prosta forma arkad i tryforiów staje w opozycji do bogato zdobionych galerii i clerestoriów. Dopełnieniem wyważonej kamieniarki są służki wyznaczające kolejne przęsła i dźwigające sklepienie krzyżowo-żebrowe. Rzecz, której nie widać z dołu to niezgrabne osadzenie łuków sklepiennych, które nie były w pierwotnym koncepcie. Architekt ewidentnie porzucił sześciodzielne sklepienie – podobne do tych z katedr w Sens, Laon, Senlis, Paryżu czy Bourges na rzecz prostszej formy. Wiązało się to oczywiście ze zmniejszeniem siły rozporu, a więc zasadniczo nie było potrzeby wznoszenia systemu przyporowego. Obecne łęki przyporowe powstały dopiero w XIV wieku. Statykę budowli pozwalały utrzymać wspomniane empory.

Co ciekawe, katedra w Noyon malowana była kilkakrotnie, a jedną z barw stała się ochra, dopełniona motywem kwiatowym. Tafle kolorowych witraży wraz z clerestoriami odpowiednio nasycały jej wnętrze, wpasowując katedrę w kanon wyznaczony przez opata Sugera.

Katedra w Noyon, mimo iż stojąca w cieniu innych wielkich katedr epoki, zdecydowanie zasługuje na uwagę. Jej niepowtarzalna bryła przypominająca niezdobytą fortecę, która nawiązuje w swej obronności do romanizmu, zwłaszcza w środku ujawnia nam ewolucję nowo powstającego stylu. Walcząca o palmę pierwszeństwa katedra w Noyon jest niczym pierwszy akapit historii, która przeobraża się we wspaniałą baśń.

Źródła:

  • The Cathedral of Noyon and its setting – Arnold Timbert; wed. Cap Regions Editions 2012 **

Powiązane wpisy:

Podziel się z nami swoją opinią!