Reszel. W blasku ostatniego stosu Europy?

Reszel to urokliwe miasteczko przy historycznej granicy Warmii. Aż do I rozbioru Polski był jedną z najważniejszych siedzib biskupów warmińskich, co zapewniło mu stosunkowo silną pozycję w regionie. Choć wielokrotnie mierzył się z przeciwnościami losu, udało się mu zachować zabytkową tkankę urbanistyczną z pięknymi pomnikami Wieków Średnich. Jego Stare Miasto więc wygląda dziś jak z bajki, którą rujnuje tylko legenda o ostatniej czarownicy Europy. Ale czy aby na pewno spalona tu w 1811 roku kobieta była ostatnią czarownicą Starego Kontynentu? 

Reszel biskupów warmińskich

Zacznijmy jednak od początku, czyli od założenia Reszla, które powszechnie datowane jest na rok 1241. Miała tu wówczas znajdować się krzyżacka strażnica z drewna, co odnotował kronikarz zakonu, Piotr z Duisburga. Jak czytamy jednak w przewodniku dra Stanisława Kuprjaniuka z 2020 roku (s. 4)* podbój ziem pruskich Bartów miał miejsce dopiero około dekady później, a pierwsza wzmianka o Reszlu (jako castrum Resl) pojawia się zaś w dokumencie z 27 grudnia 1254 roku, więc data ta prawdopodobnie nie jest prawidłowa. Abstrahując od niej, trzeba jednak podkreślić, że pomimo przynależności tych terenów do dominium biskupów warmińskich, to właśnie krzyżacy zapewniali im bezpieczeństwo.

Warmińsko-mazurskie: 10 miejsc, które pokochacie!

Na początku XIV wieku obok krzyżackiej warowni rozwinęła się osada handlowa, która 12 lipca 1337 roku uzyskała prawa miejskie. Dekadę później rozpoczęto budowę ceglanego zamku biskupiego, a także kościoła oraz murów obronnych. Szybki rozwój osady sprawił, że do początku XV wieku Reszel stał się trzecim najważniejszym miastem w regionie (po Lidzbarku Warmińskim oraz Braniewie). Przegrana krzyżaków pod Grunwaldem zapoczątkowała kryzys gospodarczy, który ustąpił dopiero po poddaniu Warmii Koronie, co przypieczętowano podczas II pokoju toruńskiego w 1466 roku. 

10 sakralnych klejnotów Warmii

Kolejny złoty okres w historii miasta rozpoczęła rozbudowa istniejących oraz budowa nowych fortyfikacji, zainicjowana przez biskupa Łukasza Watzenrode na początku wieku XVI. Obroniły one miasto przed wojskami Albrechta Hohenzollerna 24 sierpnia 1520 roku, ale nie oparły się Szwedom, którzy w 1656 roku zdobyli Reszel. Nie było to wszak zbyt dobry czas, bo w ciągu całego stulecia czarna śmierć zawitała do miasta aż sześć razy, dosłownie dziesiątkując tutejszą ludność. W związku z I rozbiorem Polski, 13 września 1772 roku Warmię przyłączono do Królestwa Prus, co zakończyło tym samym okres względnego dobrobytu.

Lata chude

Właściwie ostatecznie zakończył go pożar z 27 na 28 maja 1806 roku podczas którego spłonęło niemal całe miasto… Ocalało tylko kilka pojedynczych budynków, łącznie z zamkiem, który niecały rok później i tak podpalił polscy więźniowie. Trwająca wojna Prus z Francją znacznie opóźniła jego odbudowę, rozpoczętą dopiero w 1810 roku. Wielkie pogorzelisko jakim stał się Reszel niestety zapłonęło jeszcze nie raz. Miasto rzemieślników, złotników i handlarzy, które całkiem niedawno tętniło życiem w XIX wieku było już tylko jego wspomnieniem… 

Katedra we Fromborku – Nadmorska warownia

Industrializacja przyczyniła się do ledwie zauważalnej poprawy, ale warto dodać, że żadna z wojen XX wieku nie odcisnęła tutaj większego piętna. Zniszczenia w wyniku drugiej z nich opierały się głównie na szabrowaniu uskutecznianym przez sowietów, a nie na bezpośrednich atakach. Mimo to jednak kolejna odbudowa pochłonęła wiele zabytkowych obiektów. Dziś wszakże Reszel to urokliwe miasteczko, wypełniające się za dnia turystami, którzy przybywają tu, aby podziwiać wspaniałe dziedzictwo z reszelskim zamkiem na czele. Wydaje się więc, że lata chude właśnie się kończą, a Reszel czeka kolejna piękna epoka.

Ostatnia czarownica Europy?

Szukając informacji w kontekście Reszla prawie zawsze znajdziemy powiązanie z ostatnią czarownicą Europy, Barbarą Zdunk, spaloną tu 21 sierpnia 1811 roku. Co ciekawe, w samym mieście ciężko znaleźć wyraźne nawiązania do tej niechlubnej historii. Na wspominki o niej liczyć można chyba tylko w zamku. Zresztą to tutaj miała ona spędzić swoje „ostatnie chwile”, więc nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ale o co właściwie chodzi z tą historią?

Chodzi tu o kobietę, która szukając tego jedynego zakochała się w parobku imieniem Jakob Auster. Niestety młodszy od niej o kilkanaście lat mężczyzna nie odwzajemniał jej uczucia, przez co w nocy z 16 na 17 kwietnia 1807 roku podpaliła ona dom w którym nocował. Pożar zabrał dwoje ludzi i sześć budynków, a Barbarę wtrącono do lochu za jego wywołanie. Brak świadków i dowodów oraz jej domniemana choroba psychiczna sprawiły, że proces ciągnął się ponad trzy lata – od 22 czerwca 1808 do 27 lipca 1811 roku i przeszedł przez wszystkie instancje pruskiego sądownictwa. Łącznie z królem Fryderykiem Wilhelmem III, który wyrok zatwierdził wyrok śmierci. W sierpniu 1811 roku kobietę uduszono, a następnie ku uciesze gawiedzi – spalono na stosie. 

Ząbkowice Śląskie. Frankenstein, historia prawdziwa?

Co ciekawe, palenie na stosie w oświeconych Prusach już w XVIII wieku nie było czymś powszechnym, a i też czarnoksięstwo nie było tam karane. Stąd też właśnie sprawa Zdunk tak mocno odbiła się echem w świecie. Jej stos jednak nie został przygotowany przez wzgląd na czary, o których podczas procesu nawet nie wspomniano.*** Skazano ją po prostu za podłożenie ognia i od ognia zginęła. Wydaje się to prozaiczne, ale prawdopodobnie nic więcej za tym nie stoi. Większość archiwów procesu oczywiście spłonęła, więc historii tej zapewne nigdy w całości nie złożymy. Mimo to większość poszlak przemawia za tym, że pałeczka ostatniej czarownicy należy się Annie Göldi – straconej w 1782 roku w szwajcarskim miasteczku Glarus. 

Reszel, czyli co warto zobaczyć

W plebiscycie na najpiękniejsze miejsce Warmii i Mazur Reszel na pewno miałby ogromne szanse. Głównie dlatego, że II wojna światowa obeszła się z nim bardzo łagodnie, dzięki czemu jako jedyny w okolicy zachował średniowieczny układ urbanistyczny. A wraz z nim przetrwał tu szereg cennych zabytków. Co najlepsze, wszystkie są niemal w zasięgu ręki, więc łatwo je odkryć bez mapy czy przewodnika. Wystarczy po prostu iść przed siebie. 

Zamek biskupów warmińskich

Najbardziej rozpoznawalnym zabytkiem Reszla jest z pewnością XIV-wieczny zamek biskupów warmińskich. Wszystko to za sprawą trzech charakterystycznych wież fasady zachodniej, których nie spotkamy dziś nigdzie indziej. Przeznaczony na siedzibę burgrabiego komornictwa reszelskiego obiekt w czasach swojej świetności otoczony był dodatkowo dwoma zwartymi pasami murów obronnych z których spory fragment, łącznie z gdaniskiem (!), zachował się w części północnej. Kurtyna zachodnia z kolei, oprócz wież, naszpikowana była gankami wartowniczo-obronnymi oraz machikułami. O tak potężną twierdzę walczyły zarówno oddziały wojsk polsko-litewskich, jak i sam zakon krzyżacki.

Zamek w Reszlu – Na krańcu Warmii

Ostatecznie w październiku 1466 roku Warmia przeszła pod panowanie Polski, a z nią także i Reszel. W 1520 roku bezskutecznie zamek próbował zdobyć sam wielki mistrz Albrecht Hohenzollern, ale udało się to dopiero Szwedom w kolejnym stuleciu. Zniszczony budynek po I rozbiorze Polski zaadaptowano na więzienie, by po pożarze z 1806 roku skończył jako szkoła czy kościół ewangelicki. Wtedy to też powstała nieco szpetna wieżyczka skrzydła zachodniego. Po II wojnie światowej natomiast przystosowano go do funkcji hotelu z restauracją oraz muzeum. Dziś podziwiać można tu pokaźny zbiór narzędzi tortur oraz oglądać panoramę miasteczka z wieży zamkowej. 

Kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła

Kolejnym z najważniejszych punktów w panoramie miasta jest fara pod wezwaniem świętych Apostołów Piotra i Pawła. Położony przy południowo-wschodniej części dawnych murów miejskich kościół zdominowała potężna kwadratowa wieża u szczytu której znajduje się dziś jeszcze jeden świetny punkt widokowy w mieście. Wznoszona od II połowy XIV wieku hala dwukrotnie uległa zniszczeniu (być może podczas pożaru), co wymusiło jej gruntowną odbudowę. Zainicjowane w 1475 roku prace zaowocowały powstaniem min. wspaniałego szczytu w części wschodniej, pokryciem naw sklepieniami gwiaździstymi, a także podwyższeniem wieży o pięć kondygnacji!* Cały ten proces trwał niemal do schyłku XVI wieku.

Kościół w Reszlu – Pod rozgwieżdżonym nieboskłonem

W kolejnych stuleciach kościół niszczyły pożary, a najtragiczniejszym w skutkach okazał się tu ten z 1806 roku. Ogień strawił wówczas znaczną część wyposażenia i chyba tylko cudem sklepienie nie runęło do wnętrza. Dekadę później raz jeszcze rozpoczęła się wielka odbudowa, trwająca tym razem zaledwie dwadzieścia lat. Z tego okresu też pochodzi prospektu organowy, ołtarz główny, ambona oraz ołtarze z naw bocznych. Ze starszego wyposażenia natomiast przetrwały min. rokokowe konfesjonały oraz dwie gotyckie kropielnice. Pomimo nieszczęść udało się tu zachować jednolity styl, który szczęśliwie nie przyćmił wspaniałej architektury. Ze spokojem i bez większego zastanowienia nad periodyzacją, chłonąć można tu więc każdy jej detal. 

Rynek

O ile dwa poprzednie miejsca są istotne z punktu widzenia turysty, o tyle reszelski rynek wydaje się być najważniejszym miejscem z punktu widzenia mieszkańców miasta. Licznie zaparkowane tu samochody podkreślają jego funkcję użytkową, zaburzając nieco bajkową wizję tego miejsca. W jego centrum usytuowany jest neoklasycystyczny ratusz, który po wielkim pożarze z 1806 roku zastąpił średniowieczną budowlę. Kompaktowy budynek po przebudowie służył nie tylko jako centum władzy wykonawczej i sądowniczej, ale także jako więzienie. Dopiero na początku XX wieku przystosowano go do pełnienia funkcji czysto administracyjnych. Tuż obok z kolei znajduje się jedna z siedmiu studni miejskich, którą odkryto podczas prac w 2006 roku. 

Rynek w Reszlu otacza ponad dwadzieścia kamieniczek, pochodzących głównie z XIX i XX wieku. Najbardziej spośród nich wyróżnia się Apteka Pod Orłem z charakterystycznym wykuszem. Widniejąca na niej data 1657 nawiązuje do przywileju osiedlenia się w Reszlu, który aptekarz Johan Hecker otrzymał 6 kwietnia 1657 roku. Powyżej dostrzec można herb miasta z niedźwiedziem dzierżącym pastorał, a u szczytu kamienicy umieszczono pokaźnych rozmiarów orła. Obok apteki przebiega też “reprezentacyjna” ulica Wyspiańskiego, kończąca się u podnóży reszelskiej fary. Nie ma chyba lepszego miejsca w mieście, aby skosztować lokalnych specjałów, niż właśnie tutaj.

W obrębie murów miejskich

W obrębie starówki znaleźć można jeszcze kilka innych skarbów. Do najciekawszych zaliczyć trzeba mury miejskie z XIV-wieczną Basztą Więzienną przy ulicy Kraszewskiego, gdzie jeszcze w XX wieku funkcjonowało więzienie. Interesująca jest również secesyjna Villa Maria przy ulicy Słowackiego, która śmiałością stylu odbiega od raczej jednolitej zabudowy miasta. 

Niezwykle intrygująco wygląda też Stara Plebania, leżąca w cieniu gotyckiej świątyni. Wzniesiona w I połowie XV wieku* dziś nosi wyraźne ślady barokowej przebudowy. Od początku rezydował w niej archiprezbiter Reszla, a jedną z osób pełniących tę funkcję był brat biskupa Ignacego Krasickiego, Marcin. W 2012 roku przeprowadzono gruntowną renowacją mocno nadgryzionego zębem czasu obiektu i wygląda na to, że od tej pory pozostaje on wyłączony z użytkowania. Wskazują na to ogrodzenia budowlane, które od kliku lat szpecą teren w pobliżu zamku i kościoła. 

Katedra w Pelplinie – Nowy Doberan

A zupełnie niedaleko, bo w północnej części Podzamcza zlokalizowany jest Zespół dawnego Jezuickiego Kolegium Oświaty i Tolerancji. Do czasu Reformacji jego zabudowania zamieszkiwali augustianie, których 30 stycznia 1631 roku zastąpili jezuici. Już rok później otworzyli tu drugą w regionie szkołę średnią, gdzie nauczano w duchu tolerancji, bez względu na wyznanie czy pochodzenie. Spośród wszystkich budynków kompleksu najbardziej interesująca jest Cerkiew Przemienienia Pańskiego. Wzniesiono ją na przełomie XVIII i XIX wieku w miejscu XIV-wiecznej świątyni. Będąc w pobliżu warto również rzucić okiem na spichlerz z przełomu XVIII i XIX wieku z muru pruskiego, który znajduje się przy ulicy Spichrzowej.

Inne miejsca

Nieco poza starówką położony jest kolejny z ważnych zabytków Reszla – Most Gotycki. Zwykło się go określać w ten sposób, bo wierzono że wzniesiono go w XIV wieku. Jak możemy jednak przeczytać u dra Stanisława Kuprjaniuka (s. 56)* most ten (zwany także Wysokim) faktycznie wzniesiono dopiero w II połowie XVI wieku, z drewna. Konstrukcja murowana powstać zaś miała na przełomie XVII i XVIII wieku, czyli kilka wieków później niż dotychczas sądzono! W XIX wieku jego arkady zabudowano i zaadaptowano na więzienie, a następnie na mieszkania dla ubogich. 

Ostatecznie w roku 2000 zniszczono przybudówki, przywracając mu jego pierwotny wygląd. Trzeba też wiedzieć, że zaledwie sto metrów dalej znajduje się kolejny most, zwany Niskim. Według powszechnej opinii swymi korzeniami również sięgać ma on Wieków Średnich. Jakby nie było, Most Wysoki stanowi niejako portal do pięknego parku miejskiego. Mocno zalesiony wąwóz to prawdziwa oaza spokoju, gdzie przy szumie rzeki oraz radosnym krakaniu wron można naprawdę się zrelaksować. 

Zamek w Kwidzynie – Zamek kapituły pomezańskiej

Do ciekawych miejsc poza utartym szlakiem turystycznym należy na pewno Wzgórze Szubieniczne. Tutaj to bowiem 21 sierpnia 1811 roku spłonąć mogła ostatnia czarownica w Europie. O wydarzeniu tym “przypomina” krzyż z krucyfiksem, ale właściwie miejsce to nie jest opatrzone żadną tabliczką. Źródła podają, że Barbarę Zdunk stracono po prostu na drodze do Korsz, więc niekoniecznie tutaj. Ciężko więc odróżnić to miejsce od przydrożnych krzyży i kapliczek, ale mimo to warto się tu wybrać. I już nie tyle przez wzgląd na przejmującą historię nieszczęśnicy, a na piękny widok na reszelską starówkę, który rozpościera się tuż za miejscem jej kaźni. 

Reszel na koniec

Trzeba wiedzieć, że Reszel jako pierwsze miasto w Polsce przystąpiło do grona Cittàslow, czyli międzynarodowego stowarzyszenia miasteczek o dobrej jakości życia. Tak zwane „miasta spod znaku ślimaka” dbają o spokój swoich mieszkańców, idący w parze ze zrównoważonym rozwojem. Nie dziwi więc wszechobecna zieleń z pięknym parkiem miejskim na czele, który zachęca do wędrówek po okolicy. Oprócz świetnych widoków na miasto bowiem podziwiać można wówczas wspomniane kapliczki, będące jednym z flagowych punktów warmińskiego pejzażu

Ale można też odkryć inne wspaniałe miejsca, i to tuż za rogiem! Należą do nich na pewno barokowe Sanktuarium Maryjne w Świętej Lipce oraz zamek-kościół św. Jana Chrzciciela w Bezławkach. Ze względu na całą moc atrakcji warto rozważyć dłuższy pobyt w Reszlu i zmienić go w prawdziwą przygodę w duchu cittàslow.

Lektura wykorzystana we wpisie „Reszel. W blasku ostatniego stosu Europy.”:

Powiązane wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button