Bliżej Boga – Beauvais

Większość z nas kojarzy nazwę Beauvais tylko z portem lotniczym Beauvais-Tillé, które jest prawie dla wszystkich niczym innym jak punktem przesiadkowym do Paryża. Błąd! Kolosalny. Być może miasto faktycznie nie sprosta nigdy naszym oczekiwaniom, gdyż życie nocne tam nie istnieje, osada wygląda na nieco wyludnioną i w ogólnym rozrachunku odbiega od stereotypowego punktu zakotwiczenia. Być może! Choć faktycznie miasto nie oferuje szalonych atrakcji to i tak myślę, że warto poświęcić mu chwilę uwagi zanim już wybierzemy się do stolicy.

Katedra św. Piotra w Beauvais

Dedykowałem jej mnóstwo uwagi, wracając dwa razy w ciągu trzech dni, tak więc wkrótce na pewno rozwinę temat. Pragnę nadmienić jednak, że proporcje górującej nad miastem katedry są oszałamiające. Trzynastowieczna budowla ma największe na świecie, ponad 48 metrowe sklepienie. Potocznie nazywa się ją gotycką wieżą babel, gdyż aspiracje inżynierów miały wznieść ją na wyżyny, niestety liczne katastrofy budowlane nigdy nie pozwoliły na ich spełnienie. Jeśli myślicie sobie, że 48 metrów to jedyne na co było stać budowniczych, to jesteście w błędzie. To był dopiero przedsmak, tego jak miała wyglądać świątynia. Gdyby ją dokończono przypuszczalnie była by jedną z największych o ile nie największą katedrą gotycką. Niestety dzieło po kilu próbach zostało zamknięte prowizoryczną ścianą i pewnie tak już pozostanie na zawsze. Co bardzo istotne to fakt, że budowla pozbawiona jest korpusu nawowego, czyli części między fasadą a prezbiterium, wobec czego wciąż grozi jej zawalenie. W środku trwają prace konserwacyjne pod czujnym okiem specjalistów. Aby opóźnić proces rozpadania się budowli pomiędzy filarami zamontowano drewniane i stalowe kratownice. Również z zewnątrz zastosowano środki zaradcze, prezbiterium okalają liczne przypory zwieńczone pinaklami (smukłe wieżyczki zakończone ostrosłupem), które mają za zadanie przejęcie naprężeń ścian i sklepienia. Cóż, być może to właśnie ostatni gwizdek, by zobaczyć na własne oczy tę wspaniałą budowlę! Wstęp do świątyni jest darmowy.* Warto również wiedzieć, że w letnie wieczory organizowany jest niesamowity pokaz świateł na fasadzie północnej katedry**. To kolejna zachęta do odwiedzin miasta ;)

Więcej o katedrze TUTAJ.

*Godziny otwarcia: od 9 do 12:15 i od 14 do 18:15 (od maja do października) oraz od 9 do 12:15 i od 14 do 17:15 (od listopada do kwietnia).
**Dni pokazów pokazów: w czerwcu i wrześniu w piątek i sobotę; w lipcu i sierpniu we czwartek, piątek i sobotę.

Zegar astronomiczny

Powiedzmy, że to główna atrakcja w katedrze (ja tak nie uważam, jednak jeśli od razu po wejściu do świątyni zaskoczy Was brak żywego ducha, to wiedzcie, że całe skupisko jest nigdzie indziej jak w pobliżu ogromnego zegara astronomicznego! 12 metrowy zegar skonstruowano pomiędzy rokiem 1865 a 1868 na zlecenie biskupa Beauvais przez niejakiego Auguste-Lucien Vérité. Mechanizm posiada około 90 000 mechanicznych części z mosiądzu i stali! Znajdziemy na nim 52 tarcze, które dostarczą nam między innymi informacji na temat cyklu słonecznego, przesilenia czy faz księżyca. To jakże niepraktyczne i skomplikowane dzieło zwieńczono zostało 68 automatami ożywiającymi postacie biblijne, które umieszczono u szczytu tworu. Zegar absolutnie nie podbił mojego serca. Przyjąłem na klatę fakt o jego istnieniu, próbowałem docenić, jednak tuż obok, psia kość, wisi niepozorny średniowieczny zegar z XIV wieku. No, to już coś! Jeden z najstarszych na świecie, zresztą. Pomimo tego, że był wielokrotnie restaurowany, większość mechanizmów jest oryginalna. Powstanie malowanych dekoracji datuje się na wiek XV.

“Gotyk na dotyk”

Oprócz fenomenalnej katedry i rozsławionego zegara warto zapuścić się w miasto, aby móc podziwiać nie mniej urocze domeczki z szachulca niż rodzynek obok świątyni. Co prawda, rozmiary starówki są nieporównywalnie mniejsze od tej z Rouen, to jednak miejsce ma swój klimat. Ah, obok naszego przewspaniałego molocha znajduje się muzeum departamentu L’Oisie zlokalizowane w renesansowym pałacyku, który usytuowany jest tuż za dwiema równie pięknymi basztami. W latach świetności, czyli w XII wieku, był to pałac biskupa. Wstęp do tegoż przybytku za frytki! Nieopodal głównego punktu odwołania znajduje się fragment kolegiaty St. Barthélemy zbudowanej w roku 1037. Przed wojną budynek wykorzystano w celach bardziej praktycznych, utworzono tam mieszkania. Bombardowania w 1940 roku zniszczyły prawie całą konstrukcję, a jedynym śladem po jego istnieniu jest gotycki chór z przełomu XIII i XIV wieku. Z innej strony katedry czeka nas dość niecodzienny widok. Tuż przy niej stoi malutki domeczek z XV wieku! Jego powstanie datuje się na rok 1410 i jest on najstarszym w mieście. Nie jest to jego oryginalne położenie, bowiem został przeniesiony w to miejsce, aby symbolizować krajobraz miasta zanim zniszczyła je wojna. Jedyne co możemy teraz zrobić to głośno westchnąć i przekląć, załkać i zachlipać. Nic więcej.

Tuż po katedrze ogromne zainteresowanie przykuwa niepozorna świątynia św. Stefana (St.-Etienne), która jest idealnym przejściem między stylem romańskim a gotykiem. Jest to ponad to jeden z najważniejszych kościołów „romańskich” na północ od Paryża. Dookoła urządzono skromny ogród średniowieczny, co nadaje niesamowitego charakteru temu miejscu. W kościele zachowały się XVI – wieczne witraże, jednak nie było mi dane ich ujrzeć. Mimo kilku prób, kościół wciąż był zamknięty wbrew temu, co podawał przewodnik, który dostaliśmy w punkcie informacji turystycznej. Jednak jak to mówi stare, polskie przysłowie: co się odwlecze…

Źródła:

Powiązane wpisy:

18 komentarzyZostaw komentarz

Podziel się z nami swoją opinią!


Notice: Trying to get property of non-object in /home/sekuladaqc/www/WordPress3/wp-content/plugins/jetpack/modules/gravatar-hovercards.php on line 238