10 kościołów opackich we Francji, które pokochacie!

10 kościołów opackich we Francji, które pokochacie!

„Najbardziej królewskim z kościołów była w roku 1130 nie katedra, lecz opactwo: Saint-Denis-en-France” – tak rozpoczyna Georges Duby jeden z rozdziałów w swoich Czasach Katedr.* Choć wyraźnie odnosi się tu do podparyskiej świątyni, jego stwierdzenie rozszerzyć można na zdecydowaną większość innych kościołów tego typu. Jedną z kluczowych misji opactw była modlitwa o zbawienie swoich dobroczyńców, niemal zawsze możnowładców, których hojne donacje pozwalały na nieustanne dekorowanie kościołów. Dzięki temu, ale i posiadaniu relikwii, niejedno opactwo konkurować mogło więc ze wspaniałymi katedrami Wieków Średnich. Do naszych czasów zachowało się ich wiele, ale przyjrzymy się tylko kilku z nich. Oto 10 kościołów opackich we Francji, które pokochacie!

Opactwo na Górze św. Michała

Osadzone na normandzkiej górze Mont Saint-Michel opactwo św. Michała Archanioła (fr. Abbaye du Mont-Saint-Michel) to bodaj najbardziej znane opactwo świata. Pierwsze sanktuarium powstało tu już w 709 roku, ale swój obecny kształt otrzymało dopiero w XIII wieku. Zrealizowany wówczas projekt skupił się na północnych zabudowaniach kompleksu, nie bez powodu nazwanych Cudem (fr. Merveille). Już w XV wieku król Ludwik XII urządził tu więzienie dla wrogów politycznych, niemniej po edykcie w Nantes królowie stracili zainteresowanie tym miejscem. Popadający w ruinę obiekt chcieli uratować Mauryści, wszak za późno było już na ratunek samego kościoła, którego część zachodnią rozebrano. Opłakany stan kompleksu nie zakwalifikował go nawet na listę najważniejszych zabytków Francji i gdyby nie Victor Hugo czy Viollet-le-Duc zwlekano by z tym jeszcze długo.

Mont Saint-Michel – Opactwo na krańcu świata

Już odcinana od lądu pływami góra jest sama w sobie jest czymś absolutnie niesamowitym, a co dopiero jej zabudowania! Pośród średniowiecznych uliczek rozlokowano urokliwe domki z szachulca, które prowadzą wprost do wrót opactwa. W jego sercu leży oczywiście kościół – ukoronowany wspaniałą XIX-wieczną rzeźbą jego patrona. Sam budynek przeszedł wiele w swej historii wobec czego jego wnętrze jawi się dziś dość surowo. Na uwagę zasługuje jednak architektura, zalewającego świątynię światłem, gotyckiego chóru. Ponadto sam Cud robi tu ogromne wrażenie, zwłaszcza w lewitującym kilkadziesiąt metrów nad wodą krużgankiem z pięknym widokiem na bezkresne wody. Tak właśnie wygląda gotyk w całym swoim splendorze!

Opactwo w Conques

Położone w sielankowej dolinie Aveyronu opactwo w Conques (fr. Abbatiale Sainte-Foy de Conques, oks. Abadiá de Santa Fe de Concas) w średniowieczu stało się jednym z najważniejszych przystanków do Santiago de Compostela. Wszystko to dzięki wykradzionym z innego opactwa relikwiom św. Fides, której kult osłabł w XIII wieku. Moralnie podupadająca od tego czasu wspólnota doprowadziła w końcu do sekularyzacji, którą w 1537 roku zarządził biskup Rodez. Hugenoci spalili część kompleksu, ale to nieurodzaj kolejnych dekad zdziesiątkował tutejszą ludność. Położone na uboczu miasteczko w efekcie niemal opustoszało, a kościół zaczął popadać w ruinę. Do momentu, gdy nie zjawił się tu Prosper Mérimée, dając mu szansę na nowe życie.

Opactwo w Conques – Skarb leśnej pustyni

Fasada tutejszej świątyni zdominowana została przez dwie potężne wieże flankujące jedną z najważniejszych rzeźb romańskich w tej części kraju. Jest to Tympanon Sądu Ostatecznego (fr. Tympan du jugement dernier de Conques) z początku XII wieku w którym oprócz Chrystusa pojawiły się przedstawienia św. Fides czy nawet Karola Wielkiego. Intrygującym elementem są też zdobienia archiwolt z figurami Obserwatora, wyłaniającymi się dyskretnie spomiędzy filakterii. Wnętrze kościoła jest niemal zupełnie pozbawione ozdób, z wyjątkiem ponad dwustu kapiteli! Piękne głowice znalazły się także w części zniszczonego krużganku. Tam też znajduje się muzeum opactwa, a jego największym skarbem jest IX-wieczny relikwiarz patronki – jedyna tego typu szkatuła w chrześcijańskim świecie.

Opactwo w Murbach

Otulone soczystozieloną pierzynką bujnych lasów Wogezów opactwo w Murbach (fr. Abbaye de Murbach) to dowód triumfu wielowiekowej myśli, ale i niestety, symbol ludzkiej pychy. Jego fundatorem był biskup Pirmin z Reichenau, zaś jednym z pierwszych opatów, sam Karol Wielki. Już od VIII wieku Murbach rosło w siłę, aby stać się jednym z najpotężniejszych opactw w Dolnie Górnego Renu. Wieki taktycznych rozgrywek 14 sierpnia 1738 roku przyniosły decyzję o przebudowie kompleksu. Zburzono więc romański korpus nawowy kościoła św. Leodegara, lecz w związku z rzekomym brakiem funduszy nigdy go nie odbudowano. Pod pretekstem braku możliwości wykonywania swoich obowiązków bracia przenieśli się na wygodne włości do pobliskiego Guebwiller. W 1762 roku rozpoczęli tam budowę kolosalnej świątyni pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, skazując romańską perłę Alzacji na powolną agonię. 

Opactwo w Murbach – Umyślnie zniszczone

Mimo to świątynia poszczycić się może najwyższym romańskim sklepieniem, sięgającym aż 19 metrów. (Rekord ten dzieli z prezbiterium katedry w Strasburgu.) W jej ascetycznym wnętrzu wszak zachowało się niewiele artefaktów z czasów świetności. Pośród nich wymienić należy choćby XIII-wieczną tumbę księcia Eberharda, XVI-wieczną figurę patrona świątyni czy barokową figurę Najświętszej Marii Panny. Większość artefaktów, usuniętych stąd przed wyburzeniem naw, znalazło swoje miejsce w muzeach w Guebwiller oraz Colmarze. Surowość wnętrza jednak wynagradza idylliczne położenie w dolinie, które ciężko powiązać z dawnym majestatem tego miejsca. 

Opactwo w Chaise-Dieu

Sielankowe otoczenie wygasłych wulkanów dla św. Roberta z Turlande okazało się być miejscem idealnym do odnalezienia spokoju i poświęcenia się modlitwie. Dzięki sławie „świętego” jeszcze za życia, w 1043 roku, ufundował opactwo w La Chaise-Dieu (fr. Abbaye de la Chaise-Dieu), a jego dzieło pieczołowicie kontynuowano przez dwa kolejne stulecia. Kiedy Francję nawiedziła epidemia czarnej śmierci, paradoksalnie wręcz, nastąpił tu złoty okres. Dzięki papieżowi Klemensowi VI udało się przebudować kościół w stylu nawiązującym do pałacu papieskiego w Awinionie i wyposażyć go w wiele wspaniałości, które przetrwały do dziś.

Opactwo w La Chaise-Dieu – Dom Boży

Bryła granitowego kościoła na pewno nie powala zdobieniami, jednak to, co najważniejsze kryje się w środku. Już przy wejściu wiernych wita piękne kamienne lektorium oraz oryginalna tumba z relikwiami świętego założyciela. W chórze kanoników natomiast umiejscowiono sarkofag Klemensa VI, którego sygnet podziwiać można w muzeum opactwa. Także i w nim odnajdziemy serię czternastu flamandzkich gobelinów z XVI wieku. Ścianka oddzielająca chór  kościoła od naw bocznych udekorowana została zaś szkicem motywu „Danse Macabre”. W oczy rzuca się tu niemal całkowity brak kobiet oraz fakt, że nie pojawiły się tu znamienite dla tego motywu szkielety, a nieumarli ze skórą na kościach!

Opactwo w Caen (św. Szczepana)

W średniowiecznym Caen wzniesiono aż dwa kościoły opackie. Bez wątpienia jednak prym wiedzie tu męskie opactwo pod wezwaniem świętego Szczepana (fr. Abbaye Saint-Étienne de Caen; Abbaye aux Hommes). Szczyci się ono bowiem jednym z największych kościołów romańskich we Francji, a jego długość wynosi aż 110 metrów! W 1065 roku ufundował go siódmy książę Normandii – Wilhelm Zdobywca, gdzie zresztą kilka lat później spoczęły jego szczątki doczesne. W związku z tym, że opiekujący się grobem bracia posiadali również wiele relikwii kościół szybko stał się ważnym miejscem pielgrzymek. Dzięki temu też już w XIII wieku wzbogacono go o ambit oraz wieniec kaplic bocznych. W II połowie XV 95-metrowa latarnia omal nie obróciła kościoła w perzynę. Całością kompleksu w kolejnym stuleciu zajęli się Mauryści, a wzniesione przez nich budynki od czasu Wielkiej Rewolucji Francuskiej po dziś dzień pełnią funkcję ratusza.  

Samochodem na południe Francji – Podróż w czasach zarazy

Tylko cudem opactwo nie doznało większych obrażeń podczas bombardowań z 1944 roku. Pozwoliło to przetrwać wielu cennym zabytkom, pośród których wymienić trzeba choćby romańskie głowice czy barokowe stalle. Do dziś jednak w tym miejscu najważniejszy zdaje się być legendarny książę. Miejsce jego spoczynku oznaczone jest dość skromnym epitafium, niemniej na przestrzeni wieków istniały tu przynajmniej dwa potężne grobowce, które bezpowrotnie zniszczono. Ponadto podczas Wojen Religijnych jego grób sprofanowano i jedne, co zostało tu do dziś to kość biodrowa. Jego duch wszak na pewno jest tu obecny, bo choć historia nie była dla kościoła zbyt łaskawa, wciąż wygląda on jakby dopiero powstał.

Opactwo w Saint-Denis

Jednym z najbardziej znanym kościołów opackich średniowiecznej Europy był kościół w Saint-Denis (fr. Basilique Saint-Denis), dziś podniesiony również do rangi bazyliki oraz katedry. To tutaj bowiem zrodziła się idea gotyku, która zrewolucjonizowała architekturę, promieniując stąd do reszty kontynentu. Ponadto też, opactwo służyło jako miejsce pochówku niemal wszystkich królów Francji, począwszy od Hugo Kapeta (+996). Niemniej już wcześniej spoczęło tu kilku innych władców z dynastii Merowingów czy Karolingów. Przez wzgląd na królewską nekropolię, Wielka Rewolucja Francuska dość mocno odcisnęła tu swoje piętno. Odbudową po paśmie nieszczęść, które zresztą wyniknęły nie tylko na tle rewolucji, zajął się naturalnie Eugène Viollet-le-Duc.

Bazylika Saint Denis – Nekropolia królów Francji

Oprócz wspaniałej architektury najistotniejszy jest tu ogrom wielowiekowych nagrobków. Pośród nich szczególna jest seria epitafiów z XIII wieku wykonanych przez zakon Świętego Ludwika. Monarchów tego okresu przedstawiono w podobny sposób, aby podkreślić ciągłość historii, niezależnie od dynastii rządzącej. Zwieńczeniem tego projektu jest monument Dagoberta I z piaskowca. Do najpiękniejszych zaliczyć trzeba przede wszystkim potężne sarkofagi Ludwika XII i Anny Bretońskiej, Franciszka I i Klaudii Walezjuszki oraz Henryka II i Katarzyny Medycejskiej. 

Opactwo w Vendome

Dzięki posiadaniu niezwykłej relikwii w XIII wieku romański kościół św. Trójcy w opactwie w Vendome (fr. Abbaye de la Trinité de Vendôme) przebudowano w duchu gotyku. Wszystko po to, aby przybywający tu zewsząd pielgrzymi czcić mogli Świętą Łzę Jezusa. Cenną ciecz w XI wieku przywiózł hrabia Godfryd II Martel, który otrzymał ją od cesarza Konstantynopola. Według legendy Jezus zapłakał nad grobem Łazarza, a jego łzę pochwycił anioł, który wręczył ją Marii z Bretanii (siostrze Łazarza). Wstrzymane podczas Wojny Stuletniej prace wznowiono u schyłku XIV wieku, kiedy to właśnie fasada zachodnia otrzymała płomienistą fasadę. Do Wielkiej Rewolucji Francuskiej kompleksem opiekowali się Mauryści, następnie zaś na ponad wiek opactwo przeszło w ręce wojska. Przez to też kompleks wpisano na listę najważniejszych zabytków Francji dopiero w 1949 roku! 

Samochodem do Francji – Dolina Loary

Najbardziej zachwycającą częścią jest tu oczywiście fasada zachodnia – jeden z najpiękniejszych przykładów flamboyant we Francji. Dzięki licznym zdobieniom i mocno rozbudowanemu systemowi przyporowemu z lasem pinakli przywodzi na myśl fantastyczną bestię. Tuż obok niej leży, odseparowana od reszty kościoła, 80-metrowa wieża wzniesiona w XII wieku. Prawdopodobnie była ona inspiracją dla północnej wieży katedry w Chartres. Pomimo wielowiekowej budowy wnętrze kościoła jest dość harmonijne, niemniej wciąż zachowało się tu sporo rzeźb z pierwotnej świątyni. Największą uwagę przyciągają XVI-wieczne wszak stalle udekorowane groteskowymi stworzeniami oraz scenkami rodzajowymi. W dawnych budynkach opackich umieszczono również muzeum, w którym odnajdziemy znacznie więcej artefaktów z kościoła. To idealne uzupełnienie wizyty w tym miejscu.

Opactwo Fontenay

Burgundzkie opactwo Fontenay (fr. Abbaye de Fontenay) w 1118 roku ufundował święty Bernard z Clairvaux. W obecnym miejscu mnisi osiedlili się zaś dwanaście lat później, aczkolwiek wciąż to jedno z najstarszych i niemal w całości zachowanych opactw cystersów w Europie. Od 1269 roku mogli oni cieszyć się licznymi przywilejami oraz królewską protekcją, co wpłynęło na szybki rozwój zakonu oraz rozbudowę kompleksu. Punktem zwrotnym było wprowadzenie urzędu komendatariuszy, którzy w XVIII wieku doprowadzili budynki niemal do całkowitej ruiny. W 1791 roku całość sprzedano z przeznaczeniem na fabrykę papieru. Na początku XX wieku rodzina Anyard nabyła posiadłość i rozpoczęła tu szeroko zakrojoną renowację, mającą na celu przywrócenie temu miejscu jego dawnej świetności. Zwieńczeniem ich trudów był wpis Fontenay w 1981 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Opactwo Jumieges – Magiczna Ruina

Leżące na terenie kompleksu budynki w swej architekturze odzwierciedlają surową regułę świętego Benedykta. Zwłaszcza pozbawiony posadzki trzynawowy kościół opacki. W jego chórze zachowało się wszak kilka ważnych artefaktów: XIII-wieczny posąg Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem Jezus, XIII lub XIV-wieczne retabulum z kamienia, XIII-wieczne kafelki podłogowe czy choćby XIV-wieczne epitafium lorda Mello i jego żony. W Fontenay też znajduje się jeden z najstarszych budynków przemysłowych Francji. Jest to XII-wieczna kuźnia, przypominająca o istotnej roli jaką odegrali cystersi w postępie technologicznym Wieków Średnich. Na własne oczy zobaczyć można machinę, która zmieniła bieg historii. Zwłaszcza architektury.

Opactwo w Rouen

Kościół opacki św. Audoena w Rouen (fr. L’abbaye Saint-Ouen de Rouen) jest dziś jednym z niewielu tak dużych kościołów zbudowanych w stylu gotyku promienistego i zachowanych w tak dobrym stanie. Swymi rozmiarami przewyższa nawet samą katedrę w Rouen, co doskonale świadczy o randze tego miejsca w Wiekach Średnich. Początkowo opactwo oddzielone było od miasta murem, jednak kiedy ten runął, w 1318 roku rozpoczęła się tu wielka przebudowa w duchu gotyku. Tu nawet Wojna Stuletnia z Anglią nie opóźniła szczególnie prac, dzięki czemu do czasu Wojen Religijnych udało się zamknąć korpus nawowy. Projekt dwuwieżowego masywu powstał zaś w II połowie XIX wieku, a inspirowany był katedrą w Kolonii.

Opactwo Saint Ouen w Rouen – Promienisty i płomienisty

Najbardziej charakterystycznym elementem kościoła nie jest jednak jego fasada, a 88-metrowa latarnia zwana “Koroną Normandii”. Wewnątrz z kolei, dzięki niemal wszechobecnej pustce, docenić można jego wyjątkowe walory architektoniczne. Dzięki zastosowaniu clerestoriów i przeszklonych tryforiów jego wnętrze wydaje się być zalane światłem. Większość z oryginalnych witraży w kościele szczęśliwie dotrwała do naszych czasów, czego nie można powiedzieć o reszcie wyposażenia ruchomego. Po wypędzeniu stąd benedyktynów w 1790 roku bowiem kościół posłużył jako warsztat do wyrobu broni wobec czego lwią część wyposażenia usunięto. Co ciekawe, jego kolejną funkcją było miejsce spotkań rady miejskiej. Dziś zaś dekonsekrowany kościół służy jako przestrzeń muzealna. [Przez wzgląd na wykryte 26 października 2020 roku zaburzenia w stabilności obiektu, pozostaje on zamknięty do odwołania.]

Opactwo Pontigny

Opactwo Pontigny (fr. Abbaye de Pontigny) to kolejna z najważniejszych fundacji cystersów. Położenie u zbiegu trzech biskupstw: Sens, Auxerre i Langres już od jego powstania w 1114 roku zapewniło mu ogromne wpływy. Głównie dzięki awansującym na biskupów mnichom, którzy jednak nigdy nie zapominali o swojej proweniencji. Już w 1140 roku rozpoczęła się wielka przebudowa kompleksu z kościołem oraz izbami mogącymi zakwaterować kilkuset braci. Najważniejszymi z nich byli tu biskupi Canterbury: św. Tomasz Becket raz św. Edmund, którego szczątki doczesne spoczęły właśnie tutaj. Dzięki jego kultowi sam kościół uniknął większych szkód podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej, czego powiedzieć nie można o reszcie budynków opactwa. Wiele z nich posłużyło po prostu jako materiał do budowy wioski. 

Opactwo Saint Jean des Vignes w Soissons

Kościół opacki w Pontigny pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny i św. Edmunda jest największą świątynia cystersów na świecie. Jej długość to aż 120 metrów, a kubatura 4000 metrów kwadratowych! Jego wnętrze utrzymane jest w ascetycznym stylu – według reguły św. Benedykta. Surowość tę przerywają XVIII-wieczne stalle z chóru, gdzie także umieszczono XVI-wieczny relikwiarz z ramieniem świętego Edmunda. Resztę monumentalnej dekoracji relikwiarza wykonano natomiast dwa wieki później. Trzeba dodać, że z tego samego okresu pochodzi również prospekt organowy.

10 kościołów opackich we Francji, które pokochacie! 

Należy pamiętać, że wybór 10 kościołów opackich we Francji to zaledwie namiastka tego, co oferuje ten kraj. Jest ich bowiem całe mnóstwo i z pewnością jeszcze wiele z nich zasługuje na wielką uwagę. Chociażby niemal zmiecione z powierzchni ziemi opactwo nad opactwami – Cluny czy też kolebka cystersów w Citeaux. (Wszakże przez wzgląd na stopień zniszczeń naprawdę ciężko je pokochać.) Jakby nie było, lista jest subiektywna i mam nadzieję, że zachęci Was do zobaczenia przedstawionych tu miejsc na żywo.

Niektóre faktycznie mogłyby konkurować z najwspanialszymi katedrami, jak na przykład w Rouen. A skoro o tym mowa, być może w układaniu ewentualnego planu podróży pomoże Wam także wpis o najpiękniejszych katedrach we Francji:

Lektura użyta we wpisie 10 kościołów opackich we Francji, które pokochacie!:

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój email nie zostanie wyświetlony. Wymagane pola zostały oznaczone *