fbpx

Katedra w Bremie – Północny bastion katolicyzmu

Katedra św. Piotra w Bremie (niem. St.-Petri-Dom in Bremen); Brema, Niemcy.

Katedra w Bremie powstała jako najdalej wysunięty na północ bastion wiary chrześcijańskiej. Na przestrzeni wieków ruszały stąd misje chrystianizacyjne, jednak przez ambicje tutejszych biskupów kościół stosunkowo szybko stracił na znaczeniu. W związku z Reformacją, aż przez 77 lat pozostawał zamknięty, rozsypując się z wolna, niczym domek z kart. Dziś jednak jego drzwi na powrót stoją otworem, a on sam olśniewa, zapewne, jak nigdy dotąd.

Katedra w Bremie i chrystianizacja północy

Fundacja katedry w Bremie związana jest z założeniem diecezji Bremy i Verdun w I poł. IX wieku. Początkowo jego siedziba miała znajdować się w Hamburgu, jednak wskutek najazdu Normanów biskup Ansgar (benedyktyn z Corvey) musiał uciekać do Bremy. Niedługo później miasto stało się siedzibą biskupa Hamburga, którego misją była chrystianizacja Skandynawii i Słowian wokół Morza Bałtyckiego.

Już w 860 roku biskupstwo Bremy podniesiono do rangi arcybiskupstwa, które uniezależniło się od zwierzchnictwa Kolonii. Ansgar związał niebawem zalążki chrześcijaństwa na terenach dzisiejszej Szwecji i Danii, a jego dzieło w kolejnym wieku kontynuował biskup Adaldag. To właśnie dzięki niemu do Bremy sprowadzono relikwie świętych Kosmego i Damiana, sprawiając że tutejsza świątynia stała się istotnym miejscem pielgrzymek na mapie średniowiecznej Europy.

Z pewnością pozwoliło to na odbudowę spalonego w 1041 roku kościoła. Jego rekonstrukcję bowiem powzięto natychmiast: IX-wieczny kościółek zastąpiła trzynawowa bazylika o dwóch chórach. Wzorem architektonicznym dla niej miała być katedra w Kolonii, natomiast w kwestii dekoracji inspirację znaleziono w katedrze w Bonawencie.

Samochodem do Niemiec – Dolna Saksonia.

Co ciekawe, katedra w Bremie równocześnie stała się punktem wyjścia dla słynnego Camino de Santiago. Dotyczyło to jednak drogi morskiej, na której przy okazji rozwinął się ważny szlak handlowy z Vizcayą i Bordeaux. Nie można także zapomnieć, że podobnie sytuacja wyglądała podczas misji na północy, gdzie korzystając z okazji, handlowano z Bergen. Na pamiątkę pielgrzymek, dziś przy katedrze znajduje się figura św. Jakuba w klasycznym stroju średniowiecznego pielgrzyma.

Utrata kościołów Skandynawii

W I poł. XI wieku kościoły Skandynawii zależne były od Bremy, dzięki czemu arcybiskup Adalbert von Goseck za cel postawił sobie podniesienie jej do rangi patriarchatu. Wobec starających się utworzyć własne biskupstwa Skandynawów było to posunięcie genialne, z tym że na świecie istniało tylko pięć patriarchatów, więc plan był zarówno ambitny, jak i nieco szalony. Cesarz wprawdzie poparł to posunięcie, jednak misterny plan spalił na panewce wraz ze śmiercią papieża Klemensa III. Idea ta przetrwała w głowie następcy Adalberta, arcybiskupa Liemara. Niestety, papież Grzegorz VII nawet nie chciał o tym słyszeć. 

10 sakralnych klejnotów Dolnej Saksonii.

Na początku XII wieku zwierzchnictwo Bremy nad kościołami północy osłabło. W obliczu powstania arcybiskupstwa w Lund następcy Liemara za wszelką cenę próbowali utrzymać w ryzach unię ze Skandynawią. Jednym z ważnych ruchów było utworzenie biskupstwa Liwonii z siedzibą w Rydze przez Alberta von Buxthoeven. Już w roku 1255, czyli 56 lat po jego utworzeniu, Ryga wystąpiła z unii. Dla Bremy był to na tyle poważny cios, że kolejni arcypasterze skupili się wyłącznie na utrzymaniu swoich, rozległych zresztą, terytoriów na terenie obecnych Niemiec. 

Stopniowy upadek

Ich nieudolna polityka i konflikt z dynastią Stedingen przyczyniły się do stopniowego upadku znaczenia bremeńskich władz eklezjastycznych. Kościół tamtej epoki oddalić się miał zarówno od wyznawców, jak i od samej ewangelii na rzecz wpływów i pieniędzy. Stosunek władz świeckich wobec samego arcybiskupa świetnie ukazano pośród reliefów na ścianie znajdującego się tuż obok ratusza. Obraz siedzącego na nim cesarza nie mógł nieść za sobą wyraźniejszego przesłania. 

Ułatwiło to mieszkańcom miasta przejście na protestantyzm, co oczywiście okraszone było licznymi dysputami pod wieloma postaciami. W związku z tym katedra w Bremie pozostawała zamknięta przez 77 lat! Aż do 23 września 1638 roku, kiedy odprawiono tu pierwszą ewangelicką mszę. Ostatnim arcybiskupem Bremy był syn duńskiego króla – Fryderyk II. W wyniku pokoju westfalskiego utworzono zależne od Szwecji Księstwo Bremy. Panowanie Szwedów przyczyniło się do wzrostu luterańskiej społeczności, która rozrastała się pomimo ciągłych zmian politycznych i granic. Sama budowla jednak dosłownie rozpadała się na kawałki.

Katedra w Kolonii – Symbol narodu.

Pierwszą porządną rewitalizację powzięto dopiero w 1888 roku. Wtedy to odbudowano zrujnowaną w XVII wieku wieżę północną oraz wzniesiono wieżę nad skrzyżowaniem naw. Niemniej II wojna światowa przyniosła następną falę zniszczeń w wyniku czego ucierpiała aż 1/3 świątyni. Na szczęście już w sześć lat po zakończeniu wojny udało się zatrzeć jej pamiątki, nadając budowli znaną nam dziś formę. Katedra w Bremie na powrót odzyskała wygląd romańskiego kościoła o dwóch, ponad 90-metrowych wieżach z piękną różycą pomiędzy nimi.

Katedra w Bremie wewnątrz

Poświęcona św. Piotrowi świątynia (niem. St. Petri-Dom in Bremen) to trójnawowa bazylika o długości 93 metrów. Posiada ona transept zaznaczony przez XIX-wieczną wieżę u skrzyżowaniu naw. Co prawda, ma to wymiar niemal symboliczny, bo we wnętrzu ciężko zauważyć charakterystyczny dla kościołów tego typu plan krzyża łacińskiego. W obu końcach nawy głównej znajdują się typowe dla niemieckiego romanizmu chóry z kryptami pod nimi. 

Nawa główna pokryta została sklepieniem krzyżowo-żebrowym sześciodzielnym, ale zdecydowanie to sklepienie nawy północnej gra tu pierwsze skrzypce. XVI-wieczne sklepienie pętlicowe jest pamiątką projektu transformacji w kościół halowy, który nigdy nie został ukończony. Warto zwrócić uwagę, że górne partie w tej części przeprute są ostrołukami – ślad po części dawnej bazyliki

Wyposażenie katedry

Jak możemy się spodziewać, z oryginalnego wyposażenia do naszych czasów przetrwało naprawdę niewiele artefaktów. To znaczy, nie przetrwały jako część integralna katedry, bo na przykład  relikwiarz z resztkami doczesnymi świętych Kosmego i Damiana od 1648 roku zdobią kościół św. Michała w Monachium, a gotycka figura św. Doroty znajduje się w bremeńskim Muzeum Focke.

Brunszwik – Lwy i gotyk.

Jednak spośród ocalałych elementów wciąż znajduje się kilka istotnych przykładów. Zaliczyć do nich możemy na pewno epitafia z wyróżniającymi się dziełami renesansu, piękną ambonę z 1638 roku, relief Świętej Rodziny czy choćby niepozorną rzeźbę myszy kościelnej. Do obecnego wyposażenia należy też zbiór pojedynczych rzeźb, pośród których wymienić trzeba Chrystusa niosącego krzyż w nawie głównej, Najświętszą Panienkę z Dzieciątkiem Jezus oraz liczne figury świętych rozlokowanych zarówno w katedrze, jak i w jej muzeum.

Na większą uwagę zaś zasługują tu bogato zdobione fragmenty stalli z końca XIV wieku, a także brązowa chrzcielnica z krypty zachodniej, związana z fundacją tutejszej katedry. Niemal równie cenne są XI-wieczne kapitele z krypty wschodniej, bowiem jedyna część w katedrze, która na przestrzeni wieków nie uległa większym modyfikacjom.

Opactwo Corvey w Höxter.

Oprócz porozrzucanych tu i ówdzie dawnych skarbów, największe ich nagromadzenie znajduje się we wspomnianym muzeum do którego wstęp jest bezpłatny. Warto też wiedzieć, że do katedry przynależy tak zwana Krypta Ołowiowa (niem. Bleikeller), gdzie złożono osiem mumii. I to wcale nie z Egiptu!

Lektura:

  • La catedral de San Pedro de Bremen – Johann Christian Bosse, Ingrid Weibezahn, Karsten Bahnson; wyd. Deutscher Kunstverlag GmbH, 1 edición en español; Monachium/Berlin.

Dodaj komentarz

Twój email nie zostanie wyświetlony. Wymagane pola zostały oznaczone *