10 najpiękniejszych miejsc w Rumunii

10 najpiękniejszych miejsc w Rumunii

Rumunia wciąż wydaje się być mało atrakcyjnym kierunkiem turystycznym. Przyznam, że to zaskakujące, zważywszy na fakt jej niesamowitego bogactwa kulturowego czy przyrodniczego jakie oferuje. Przykłady można by prezentować bez końca, ale oczywiście najlepiej odkryć je samemu. Po kolejnej wizycie w kraju hrabiego Drakuli, chciałbym pokazać Wam obiekty, które urzekły mnie najbardziej. Spośród niezliczonej liczby dobroci, wybrałem te znane i mniej znane. Wierzę, że uda mi się dzięki temu rozbudzić Waszą ciekawość i powieść na podbój Europy południowo-wschodniej :) !

Oto lista moich, 10 najpiękniejszych miejsc w Rumunii.

1. Zamek w Hunedoarze

Siedmiogród usłany jest wspaniałymi warowniami, ale żadna nie może konkurować z tą z Hunedoary (ro. Castelul Corvinilor, węg. Vajdahunyad vár). Dzieło Jana Hunyadego to potężna, gotycka budowla z późniejszą domieszką renesansu, którą wniósł król Węgier, Maciej Korwin. Smaczkami architektury są tu na pewno dwunawowa Sala Rycerska o sklepieniu krzyżowo-żebrowym oraz wyprowadzona poza obwód obronny, wieża Ne Boisa.

Zamek w Hunedoarze – Esencja średniowiecznej fortecy.

Złowieszcza sylweta szlacheckiej rezydencji stanowi po dziś dzień esencję średniowiecznej fortecy, a ta bez wątpienia pobudza naszą wyobraźnię. Według jednej z legend, to właśnie tutaj, przez siedem lat więziono słynnego Włada Palownika. Zamek w Hunedoarze to zatem świetny początek dla trasy śladami hrabiego Drakuli po Rumunii. Przy okazji, wiecie, że ma on także swoją kopię nieco bliżej Polski? :)

2. Kościół warowny w Biertanie

Kościół warowny w Biertanie (niem. Birthälm, węg. Berethalom) to ucieleśnienie idei zamku Bożego, którą z powodzeniem rozwinęli Sasi Siedmiogrodzcy. Wpisany w 1993 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jest więc jednym z aż 170 podobnych mu zamków Transylwanii. Ideą takiego rozwiązania była naturalnie obrona miejscowej ludności, która mogła znaleźć tu schronienie podczas ewentualnego najazdu.

Kościół warowny w Biertanie i jego dzieje.

XVI-wieczny kościół w Biertanie, dzięki swej potężnej konstrukcji w postaci trzynawowej hali, otoczonej trzema pierścieniami murów jest jednym z najbardziej imponujących obiektów tego typu. Dodatkowo, oprócz majestatycznej bryły, wyróżnia się na tle innych brakiem miejsca na chaty dla broniących się tam ludzi. Zapewne trudność jego zdobycia nie wymagała takiego rozwiązania. Widać Boska opatrzność była wystarczająca.

3. Brașov

Braszów (rum. Brașov, węg. Brassó, niem. Kronstadt) to jedno z najpiękniej położonych miast Rumunii. Zlokalizowana przy górze Tampie starówka stała się w średniowieczu zalążkiem najlepiej ufortyfikowanego grodu w Transylwanii. W jego sercu natomiast wzniesiono tak zwany Czarny Kościół (rum. Biserica Neagră, niem. Schwarze Kirche, węg. Fekete templom), który od wieków podkreśla rangę dawnej Korony (łac. Corona).

Po dziś dzień zachowało się znacznie więcej budowli wieków minionych, które nadal okala pierścień obwarowań, z bastionem Tkaczy (rum. Bastionul Țesătorilor) na czele. Szczęśliwie, dzięki specyficznej topografii, udało się uniknąć destrukcji na rzecz budowy nowych obiektów. Właśnie dzięki temu panuje tutaj niesamowity klimat, który poprzez architekturę ukazuje nam historię rozwoju miasta.

4. Monastyr Voroneț

Monastyr Voroneț (pol. Woroniec) to jeden z ośmiu wspaniałych monastyrów obronnych Bukowiny, które zagościły na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Podobnie do transylwańskich kościołów warownych, w centrum umocnień monastyrów, znajdują się miejsca kultu. O unikalności tych obiektów stanowi, zachowana według tej samej reguły dekoracja ścian wewnętrznych cerkwi oraz ewoluująca idea wielkich dzieł na ich ścianach zewnętrznych.

Rumunia – Informacje praktyczne, czyli kilka porad przed podróżą.

Inspirowany sztuką Bizancjum, XV i XVI-wieczny nurt wydał w Voroneț przypuszczalnie najwspanialsze malowidło. Monumentalny fresk elewacji zachodniej, na swych pięciu poziomach, przedstawia wizję Sądu Ostatecznego. Barwą dominującą w jego zewnętrznej dekoracji jest charakterystyczny błękit. Na tle innych wyróżnia się on także wprowadzeniem elementów typowych dla tego regionu Mołdawii. Jego sława dziś współmierna jest do liczby odwiedzających to miejsce.

5. Twierdza Rupea

Twierdza Rupea (rum. Cetatea Rupea, niem. Burg Reps, węg. Kőhalmi vár), a właściwie zamek chłopski, położony jest pomiędzy Segieszowem (Sighișoara) a Braszowem (Brașov). Od zawsze był to punkt strategiczny, w związku z czym miejscowi wznieśli tu olbrzymią warownię, aby chronić się przed częstymi atakami wroga. Rozbudowywana aż do XVII wieku budowla popadła ostatecznie w ruinę.

Dzisiaj jednak jest to jeden z niewielu, obok zamków w Râșnov czy Câlnic, przykładów fortec budowanych przez lokalną społeczność. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich, ten tutaj wciąż pozostaje poza zasięgiem hord turystów. Dzięki temu można w spokoju kontemplować ten fenomen architektury oraz podziwiać idylliczne krajobrazy Transylwanii i oczywiście panoramę miasta, leżącego u stóp twierdzy.

6. Ruiny klasztoru Cârţa

Ruiny klasztoru Cârţa (rum. Mănăstirea Cârţa) to pamiątka po Cystersach, którzy utworzyli tu jeden z najbardziej wysuniętych na wschód Europy ośrodków. Poprzez fundację tego miejsca i działalność braci udało się przemycić do Siedmiogrodu kiełki najczystszego, Francuskiego gotyku z Pontigny.

Dziewicza Rumunia – dawne wspomnienia.

Niestety, jeszcze przed końcem XV wieku, zniszczono klasztor o niespełna trzywiekowej tradycji. Echo dawnej świetności odbija się dziś od jego nagich murów, w których spoczywają żołnierze I wojny światowej.

7. Viscri

Viscri (rum. Biserica fortificată din Viscri, niem. Kirchenburg von Deutschweißkirch) to chyba najbardziej urocza osada Transylwanii. Swoją nazwę wzięła ona od białego kościoła warownego, który wraz z jej zabudowaniami znajduje się dziś pod ochroną UNESCO. Już sama droga tutaj, choć usłana wszelkimi możliwymi przeszkodami, jest niczym powrót do przeszłości, wypełnionej codziennością Sasów Siedmiogrodzkich.

Dzięki trudnej dostępności, Viscri jest jak oaza na pustyni. W obliczu wdzierających się podstępnie dobrodziejstw kultury zachodu, wioseczka jest unikatem, który wciąż broni się przed nowoczesnością. Nieczęsto spotykany nastrój i poczucie, że świat zewnętrzny nie istnieje, sprawi że każdy doceni to miejsce.

8. Kościół warowny w Prejmer

Kościół warowny w Prejmer (rum. Biserica fortificată din Prejmer, niem. Kirchenburg von Tartlau), jak wiele zacnych budowli w regionie, wiążę swą historię z krzyżakami. To właśnie oni zapoczątkowali jego budowę, a kontynuacją zajęli się cystersi, ze wspomnianego już klasztoru w Cârţa. Owocem ciężkich prac jest więc piękny kościół, o potężnych obwarowaniach, o grubości około 4,5 metra. Dodatkowo, wysokość muru sięga od 12 do 14 metrów, co czyni go jedną z najlepiej strzeżonych świątyń Transylwanii.

Śladami hrabiego Drakuli po Rumunii.

Imponująca fortyfikacja robi ogromne wrażenie, zwłaszcza w środku. Tutaj bowiem, w przeciwieństwie do Biertanu, podziwiać możemy miasteczko, jakim stawała się ta zmyślna konstrukcja podczas najazdów! Mur okalający pełni bowiem funkcję trzonu dla ponad 270 pomieszczeń. To właśnie w nich, miejscowi wraz ze swoim dobytkiem znaleźć mogli suchy kąt i przeczekać atak nieprzyjaciela. Ciężko oczekiwać czegoś podobnego patrząc na budowlę z zewnątrz. Kościół warowny w Prejmer to też kolejny punkt z prestiżowej listy UNESCO.

9. Sighișoara

Segieszów (rum. Sighișoara, niem. Schäßburg, węg. Segesvár) jest jednym z najważniejszych miast Transylwanii, a jego korzenie sięgają Wieków Średnich i oczywiście łączą się z historią Sasów. To oni rozbudowali osadę, wzniesioną na wzgórzu i ufortyfikowali ją według obecnego wciąż planu. W jego panoramie wyróżnia się piękna, XIII-wieczna wieża zegarowa i dom Włada Tepesa, znanego jako hrabia Drakula.

Również i dla średniowiecznej cytadeli znalazło się miejsce na liście UNESCO. Powiedzieć, że jej uliczki są magiczne to zbyt wiele, ale na pewno miasto ma swój urok. Sądząc po tłumach, Sighișoara musi znajdować się w czołówce najchętniej odwiedzanych miast w Rumunii. W zasadzie nie ma ona zbyt wielu konkurentów w swej kategorii.

10. Zamek w Branie

Zamek w Branie (rum. Castelul Bran, niem. Törzburg, węg. Törcsvár) to najbardziej rozsławiona w świecie, rumuńska twierdza. Nie ma się co dziwić, bowiem Bram Stoker, w swej powieści z 1897 roku, zrobił z niej prawdziwe siedlisko wampira. Nawet jeśli Wład Palownik był tu tylko przejazdem, teraz to nie istotne. Ważne, że interes się kręci! A kręci się dobrze o czym mogą świadczyć rzesze turystów, rok rocznie szturmujące zamek.

Nieupiorny zamek Bran, czyli wrażenia z pierwszego razu u hrabiego Drakuli.

Zbudowana w XIII wieku przez krzyżaków forteca, miała służyć jako punkt poboru podatków na szlaku handlowym między Wołoszczyzną a Transylwanią. Co prawda, od kiedy stał on się częścią imperium Habsburgów, utracił tę funkcję, to faktycznie zatrzymał ją w pewnym sensie do dziś. Zamek Bran bowiem to prawdziwa maszynka do pieniędzy. Próżno tu jednak szukać śladów okrutnika, ale i tak należy mieć oczy szeroko otwarte!

Które z nich najbardziej przypadło Wam do gustu? Być może byliście już w którymś z nich i chcielibyście się podzielić wrażeniami? Nie wahajcie się! Napiszcie o tym w komentarzach. Chętnie dowiemy się jak wyglądała by lista Waszych, 10 najpiękniejszych miejsc w RumuniiNiechaj i Wasze podróże będą inspiracją :)

Źródła:

Powiązane wpisy:

18 komentarzyZostaw komentarz

    • Niestety, cmentarz nie zmieścił się w kategorii architektura, a właściwie temu poświęcony jest blog ;)
      Trzeba będzie stworzyć kolejną listę w stylu ultimate the best of! Chociaż właściwie w liście 10 miejsc nie da się zawrzeć wszystkiego.

    • własnie wrócilismy z Ruminii, całe 10 dni jeździliśmy wypożyczonym samochodem – Bukareszt – Braszów – Sybin – Bukareszt. Drogi są lepsze niż je opisują, dosłownie w dwóch miejscach były kiepskie – droga z Braszowa do Branu – dziury niesamowite i kawałek drogi z Buzau do Braszowa – tutaj za to remont drogi polegał na wysypaniu na nią drobnego grysu który wesoło wylatywał za samochodem i czasami trafiał w szyby pojazdu za nim jadącego. Od Sybina na zachód jest autostrada. Drogi miejscami są też pofalowane i trzeba wtedy zmniejszyć prędkość – zdarza się nawet na autostradzie. Ale jeżeli ktoś jeździł po Polskich drogach w latach 90 i wcześniej powinien dać sobie radę.

      • Dokładnie, drogi są coraz lepsze, więc warto przemieszczać się autem lub po prostu na bardzo popularnego stopa ;) Wydaje się, że wszyscy jeżdżą tutaj na stopa! Trzeba jednak pamiętać, że np. do wymienionego tutaj Viscri dojechać jest bardzo ciężko. Dziury w drodze są tak głębokie, że cały czas martwiliśmy się o zawieszenie, a droga ta to 8km. Nie przyszło mi do głowy zrobić zdjęć, ale jechaliśmy 5km na godzinę. Podobnie było z miejscowością Dariju, gdzie jechaliśmy dość długo, miejscami bardzo słabą drogą polną, na którą poprowadził nas znak UNESCO. Tak więc warto sobie to dobrze rozplanować, bo autostrady budowane są, logicznie, między najważniejszymi ośrodkami :)

        • Z tym 5km/h do Viscri to spora przesada, dziury są, ale nie aż tak wiele i przy nich trzeba spokojnie przyhamować. Te 8 km jechałem ok 20 min, więc 24km/h średnio:)

          • Zależy od wysokości samochodu i natężenia ruchu. My trafiliśmy na dość ruchliwą porę i wielu rowerzystów, a że podwozie jest niskie było wiele obaw przed dojazdem tam. Niech będzie, że więcej niż 5 km/h, w każdym razie bardzo wolno. Z tym, że nie ma ich aż tak wiele trudno mi się zgodzić :)

  • Zamek w Branie – prawidza turystyczna pułapka. tłumy turystów, sam zamek ciasny, kiepskie wystawy w środku i ogólnie mało interesujący. pod samym zamkiem prawdziwy raj dla zwolenników chińskiej tandety z kiczowatym ‘zamkiem strachów’ dla dzieci na czele.

    za to dziwi brak imho najpiękniejszego zabytku rumunii czyli pałacu peles – w niczym nie ustępującym habsburskim pałacom w wiedniu. poza piękną architekturą, pałac zachwyca muzealnym wyposażeniem, za wiki:

    Muzeum prezentuje następujące kolekcje:

    kolekcję broni i zbroi liczącą ponad 4000 sztuk,

    unikatową kolekcję szkła (ok. 1500 sztuk) pochodzącego z Niemiec, Czech, Włoch, Austrii i Francji, na którą składają się kryształy, szkła kolorowe, drobno rzeźbione w sceny myśliwskie, motywy roślinne, zwierzęce, dodatkowo zdobione złotem.

    kolekcja srebra i metalu składająca się z ok. 5500 eksponatów o wysokiej wartości artystycznej i historycznej, gdyż większość z nich należała do królów i królowych rumuńskich, członków rodziny królewskiej bądź wysokich rangą osobistości. Wiele z nich wykonano na zamówienie i pochodzą z ośrodków obróbki metali w Europie, Azji, Afryce i USA. Są to głównie przedmioty użytkowe: tabakiery, ramki do zdjęć, talerze, kielichy, ale również i figurki. Umieszczono na nich sceny mitologiczne, pasterskie, historyczne.

    kolekcja zegarów – ok. 50 eksponatów, zakupionych w większości przez Karola I, który słynął z punktualności. Kolekcja obejmuje różnorakie rodzaje zegarów – poczynając od wielkich stojących, poprzez zegary ścienne, kominkowe po miniaturowe zegarki kieszonkowe. Większość pochodzi z XIX w. Najważniejszym eksponatem jest trzytarczowy zegar w wieży centralnej, bijący co 15 minut, zdobiony symbolami astralnymi.

    Fragment wieży centralnej z zegarem

    kolekcja witraży – 800 okien zdobionych witrażami przedstawiającymi zarówno sceny religijne (postaci świętych, sceny biblijne, ale także inspirowane sztuką Imperium Osmańskiego), jak i świeckie (portrety przodków, sceny z arystokratycznego życia, także sceny z bajek). Niektóre pochodzą z XV i zostały specjalnie sprowadzone przez Karola I.

    kolekcja rzeźby monumentalnej na zewnątrz, wypełniająca tarasy i ogród pałacowy. Niektóre rzeźby sprowadzano specjalnie z Niemiec i Włoch, pochodzą z różnych epok i przedstawiają rozmaitą tematykę – począwszy od monumentalnej fontanny przedstawiającej morskie bóstwo z dwoma satyrami, poprzez posągi Wenus, donice z owocami aż po bardziej współczesne pomniki Karola I czy też jego żony królowej Elżbiety.

    • co do Branu w 100% zgadzam się że nie warto tam jechać w sezonie turystycznym, zresztą większość atrakcji turystycznych w sezonie jest oblegana przez turystów i trzeba się liczyć z kolejkami – kwestia tylko czy warto stać w kolejce do czegoś co może póżńiej rozczarować. Z ciekawostek to aktualnie w sezonie przejazd trasa Transfogarska zajmuje ok 4 h, a jedzie się w korku samochód przy samochodzie.

      • Prawda, Trasa Transfogarska, przynajmniej w moim przypadku była niewypałem niestety. Trafiliśmy na dżdżysty deszcz i gęste chmury, które ograniczyły widoczność, powodując korek tak wielki, że klękajcie narody. Auta posuwały się więc bardzo powoli, a dodatkowym utrudnieniem były te, które zatrzymywały się gdziekolwiek… Trzeba być niezwykle uważnym, żeby ogarnąć to, co się tam dzieje. Na szczęście po drugiej stronie wzgórza od Cartisoary było już lepiej, przynajmniej pogodowo.

    • Ja do Branu trafiłem za pierwszym razem w ciągu dnia i przez to znienawidziłem ten zamek. Ostatnio jednak wpadłem na pomysł, aby zajrzeć tam rano i było zdecydowanie lepiej. Dużo mniej ludzi niż to, co zapamiętałem z pierwszej wizyty. Istnieją więc dwa sposoby, aby uprzyjemnić sobie wypad do Branu – wczesna pora, albo okres poza sezonem. Poza sezonem pies się tu nie żeni :) Sinai brakuje tu właśnie z tego powodu. Obrzydła mi w ciągu 10 minut, bo to, co się tu działo nie było w połowie nawet podobne do armagedonu z Branu. Niemniej jednak o zamku Peles chyba każdy wie, więc na zachętę wolałem go zastąpić czymś mniej znanym. Oczywiście brakuje tutaj setek miejsc, a lista jest subiektywna i dość gotycka – według idei bloga :) Zainteresowani na pewno zgłębią temat i zapragną zobaczyć te oraz te brakujące cuda na własne oczy.

  • Rumunia ciągle na liście – widzę, że raj dla miłośników zamków i warownych budowli! Sporo słyszałam o wesołym cmentarzu i chciałabym go odwiedzić, ale widzę, że na Twoją listę nie udało mu się dostać…

    • Hej Ewa, Rumunia jest rajem dla miłośników nie tylko zamków, ale i pięknych krajobrazów! :) Na listę nie udało się go wciągnąć, bo prowadzę bloga o architekturze, więc znalazłem, według mnie ciekawsze miejsca. Pominąłem też wiele innych, jak wulkany błotne, kopalnie soli, płonącą ziemię, trasę Transfogarską etc. Prawda jest taka, że pod 10 najpiękniejszych można podciągnąć jeszcze setkę takich miejsc. Lista jest subiektywna i całkowicie modyfikowalna. Ma być tylko zachętą do odwiedzin :) Także polecam Rumunię z całego serca! Pozdrawiam, Darek

Podziel się z nami swoją opinią!