Romańskie i gotyckie świątynie Transylwanii

Transylwania wielu z nas kojarzy się przede wszystkim ze zbrodniczym Władem, który za dnia spijał krew dziewic, a nocą szybował po okolicznych wioskach, pod postacią latającej myszy. Kolejnym skojarzeniem są na pewno zamki, spośród których każdy próbuje wyszarpać choć najmniejszą część historii wampira dla siebie. Wszystko to wielbimy, niemalże bezgranicznie, ale jak to zwykle bywa, te największe skarby ukryte są z dala od oczu ciekawskich. Schodzimy więc ze szlaku, aby odkryć to, co nam jeszcze nieznane, ciesząc się z niemal tak mocno, jak zapewne Kolumb, kiedy myślał, że odkrył Amerykę. Czymże byłyby więc wielkie odkrycia bez radości dzielenia się nimi?! Z tego miejsca, pragnę podzielić się moimi odkryciami, które bez wątpienia mogą wprawić w zachwyt. Oto przed Wami wybrane romańskie i gotyckie świątynie Transylwanii, spoza utartego szlaku turystycznego.

Cerkiew w Strei

Położona niedaleko Hunedoary cerkiew w Strei (niem. Zeikdorf, węg. Zeykfalva) to urocza i kompaktowa budowla z przełomu XIII i XIV wieku. Do jej wzniesienia użyto prawdopodobnie spoliów z zabudowań rzymskich, a wnętrze udekorowano cennymi, XVI-wiecznymi polichromiami. Ze względu na widoczny brak ingerencji kolejnych epok w jej bryle, zaobserwować możemy jak czarująco wyglądały kościoły parafialne średniowiecznej Rumunii.

10 najpiękniejszych miejsc w Rumunii.

Kościół warowny w Seica Mica

W niewielkiej miejscowości Șeica Mică (niem. Klein-Schelken, węg. Kisselyk), na północ od Sybina znajduje się jeden z ciekawszych konstrukcyjnie, kościołów warownych. Gotycka świątynia św. Katarzyny otoczona została dwoma pierścieniami murów obronnych, a jej wieża zachodnia wraz z dzwonnicą utworzyły trzeci pierścień, chroniący studni. Czternastometrowe mury pomiędzy wieżami strzec miały bezpośrednio zapasów wody, podczas ewentualnego najazdu wroga. Z samym miasteczkiem związana jest również legenda o Apostołach Łukaszu i Pawle, którzy mieli się tu zatrzymać i przy okazji nadać nazwę lokalnemu przysmakowi – palukes (niem. Paulus i Lukas).

Kościół warowny w Cisnadioarze

Cisnadioara (niem. Michelsberg, węg. Kisdisznód) poszczycić się dziś może jednym z najstarszych, romańskich kościołów w Transylwanii. Inwazja Mongołów z 1241 roku nie dotarła w te okolice, a może po prostu twierdza skutecznie się przed nią obroniła? Było, jak było, dziś jest to jedna z niewielu świątyń z epoki, które nie poddały się wpływowi kolejnych nurtów w architekturze. Jej położenie na Wzgórzu Świętego Michała w Górach Sybińskich, dosłownie zapiera dech w piersiach.

Twierdza Cisnadioara – Klejnot w koronie Gór Sybińskich.

Cerkiew w Gurasadzie

Kolejnym brylantem rumuńskiego romanizmu jest cerkiew św. Michała w Gursadzie (niem. Gursaden, węg. Guraszáda). Wzniesiona na planie centralnym, XIII-wieczna świątynia doczekała się dość mocnych ingerencji w swej bryle, dzięki temu jest bogatsza o wieżę obronną z hurdycją i dodatkową część korpusu. Jej wnętrze zdobią polichromie z XIV i XVII wieku, a najokazalsza przedstawia motyw Sądu Ostatecznego.

Kościół warowny w Malancrav

Jeśli chodzi o piękne malowidła średniowieczne, rzecz ma się o wiele ciekawiej w miejscowości Malancrav (niem. Malmkrog, węg. Almakerék). Tutejszy kościół warowny wręcz ocieka nieocenionej wartości dziełami. Tworzone na przestrzeni trzech wieków, począwszy od XIV stulecia, przedstawiają między innymi sceny z życia Jezusa Chrystusa oraz Najświętszej Marii Panny. Dzięki temu, że nie zamalowano ich wraz z nadejściem Reformacji, ich stan jest naprawdę dobry. Wierzcie mi, ten średniowieczny komiks nie ma sobie równych w całej Transylwanii!

Rumunia – Informacje praktyczne (Transylwania i Bukowina).

Cerkiew w Densus

Cerkiew św. Mikołaja z Miry w miejscowości Densus (rum. Biserica Sfântul Nicolae din Densuș) to chyba najbardziej tajemniczy obiekt w tym zestawieniu. Historycy spierają się nie tylko o jego początkowe przeznaczenie, ale także o datę jego konstrukcji, w różnicy do trzech wieków. Faktem jest to, że cerkiew powstała na miejscu budynku ze starożytności, dokładniej z IV wieku. Do jego wzniesienia posłużyły liczne spolia (bloki kamienne, głazy oraz płyty nagrobne Rzymian), przeniesione tu z położonej nieopodal, dawnej stolicy Dacji. Mieszankę materiałów zmieniono w zadziwiającą konstrukcję na planie o zaledwie sześciu metrach kwadratowych. Jego wnętrze ozdobiono licznymi, XV-wiecznymi polichromiami, które nawiązują stylistycznie do sztuki Imperium Rzymskiego. Rozbudowany później kompleks obecnie popada w ruinę, ale cerkiew ma się bardzo dobrze. Od 1991 roku trwają starania o wpisanie cerkwi w Densus na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Zamek w Branie i hrabia Drakula.

Kościół warowny w Axente Sever

Położony pomiędzy miastami Sybin i Medias, kościół w Axente Sever (niem. Frauendorf, węg. Asszonyfalva) można z powodzeniem nazwać ojcem rumuńskich kościołów warownych. Wszystko to ze względu na znajdujące się tu muzeum, którego wystawy świetnie obrazują życie Sasów Siedmiogrodzkich w czasach ataków Turków i Tatarów. Dla wzmocnienia walorów wizyty w tym miejscu, można przenocować w jego murach obronnych. Jeśli chodzi o samą świątynię, wzniesiono ją w stylu gotyckim, jeszcze przed rokiem 1323 i oddano pod opiekę Wszystkim Świętym. Z jej sylwety wybija się przysadzista wieża z hurdycją, z której dostrzec można niesławne swego czasu, miasteczko Copsa Mica.

Kościół warowny w Biertanie.

Kościół warowny w Alma Vii

Kościół warowny w Alma Vii (niem.  Almen, węg. Szászalmád) wzniesiono dopiero w XVI wieku na miejscu dawnej świątyni, którą jak większość tego typu obiektów, ulokowano na wzgórzu i ufortyfikowano. W XIX wieku dokonano tu licznych przeróbek wnętrza, które zaowocowały drewnianą galerią w jej wschodniej i północnej części. Tutejsza cytadela zapewne nigdy by nie powstała, gdyby nie dziewczyna imieniem Helma. Oskarżona o niemoralny czyn uciekała przed zamierzającym ją ukarać motłochem, aż wpadła do jeziora. Uznana za martwą zakamuflowała się w lesie, by z biegiem czasu powstała wokół jej chaty osada, zwana właśnie od jej imienia Almą. Dookreślenie Vii pojawiło się od pól winorośli, które otoczyły jej zagrodę.

Kościół w Ghelincie

Ghelinta (węg. Gelence) to niewielka wioseczka na wschodzie Transylwanii, której romański kościółek pw. św. Emeryka, skrywa interesujące polichromie, pędzli artystów z północy Włoch. Pozbawiona jakichkolwiek otworów, północna ściana świątyni ozdobiona została motywami z życia Jezusa Chrystusa oraz legendą o królu Władysławie I Świętym. Sceny miał wprost przekazywać modelową postawę chrześcijanina, przez co zepchnięta na margines symbolika, zastąpiona została dosadnymi obrazami.

Kościół w Herinie

Modelowym przykładem późnego romanizmu na tych terenach jest kościół św. Piotra w Herinie (niem. Mönchsdorf, węg. Harina). Wzniesiony w połowie XIII wieku Dom Boży, dzięki swej dość strzelistej konstrukcji i jasnemu wnętrzu przywodzi na myśl architekturę gotycką. Jego fasada zachodnia jednak zdominowana jest przez bogate zdobienia sztuki romańskiej, przynajmniej w porównaniu do innych kościołów Transylwanii. Usytuowany na wysokim wzgórzu, pośród dawnych kopalni soli i widoczny z daleka, zdominował całkowicie panoramę idyllicznej okolicy. Zdecydowanie ma szansę na tytuł najpiękniejszego dzieła architektury romańskiej w dzisiejszej Rumunii.

Kościół w Acas – Romańska perła Rumunii.

Kościół warowny w Hosman

Kościół warowny w Hosman (niem. Holzmengen, węg. Holcmány) to kolejne z czarujących miejsc Transylwanii. Tutejsza świątynia pod wezwaniem św. Pawła powstała w XV wieku, na miejscu zniszczonej przez Turków, romańskiej budowli. Z pożogi ocalał zachodni portal z XIII wieku, stanowiący jeden z najcenniejszych przykładów rzeźby architektonicznej w kraju. Osadzone w nim kapitele ozdobiono motywami zoomorficznymi przy fryzach, natomiast archiwolty udekorowano figurami świętych oraz fundatorów. Najazd nieprzyjaciół mocno odbił się na obronności tego miejsca, bowiem otoczono je dwoma pierścieniami murów z kilkoma wieżami i bastionami. Podobnie jak w Cisniadoarze, tak i tutaj pasmo Gór Sybińskich stanowi niesamowite tło dla tutejszej fortecy. Przy dobrej przejrzystości powietrza widok taki można z pewnością chłonąć godzinami.

Kościół w Archicie

Miejscowość Archita (niem. Arkeden, węg. Erked) to jedno z takich miejsc, w których czas się zatrzymał. W środku osady na końcu świata znajduje się kościół warowny, którego korzenie sięgają XIII wieku, ale to co możemy tu dziś podziwiać to efekt przebudów kolejnych stuleci, głównie XV i XVI. Całość otoczona jest 7 metrowym murem, wzmocnionym przez sześć wież i drewnianą galerię wokół obwarowań. Aby tu dotrzeć trzeba mieć stalowe nerwy, bowiem szlak prowadzi tu zwyczajną, polną drogą i drewnianymi mostkami o wątpliwej trwałości. Niemniej jednak panujący tu klimat jest warty wszelkich przygód. Za kilka lat i tutaj dotrą dobra zachodniej cywilizacji, zamazując wyblakłe wspomnienia po Sasach Siedmiogrodzkich.

Warto wiedzieć, że dostęp do niektórych z tych miejsc jest utrudniony, jednak nic nie jest niemożliwe!

Jeśli zainteresowały Was świątynie Transylwanii i chcecie pogłębić wiedzę na ich temat, z czystym sumieniem polecam poniższe książki (w języku angielskim):

  • A tour of Cisnādioara and its fortress – Anselm Roth; wyd. Schiller Verlag, Sybin; 2016
  • Gothic art in Romania – Dragoş Năstăsoiu; NOI Media Print Publishing House; Bukareszt

Źródła, które posłużyły mi do przygotowania tego wpisu:



Booking.com

Powiązane wpisy:

Podziel się z nami swoją opinią!