Co warto zobaczyć w Barcelonie?

Każdy podróżnik zapewne zadaje sobie często pytania tego typu. Jako, że BARNA to mekka podróżnicza, opłaca się dużo wcześniej ustalić sobie jakiś plan działania, aby na pewno niczego nie przegapić. I oczywiście aby nie tracić czasu na planowanie będąc już na miejscu! Stolica Katalonii to miejsce wręcz idealne na city break, jednak trzeba mieć świadomość, że weekend to zdecydowanie za mało żeby poznać to niezwykle czarujące miasto. Jako wieloletni miłośnik i stały bywalec, pragnę zaprezentować 10 rzeczy, które warto zobaczyć w Barcelonie według mojej skromnej oceny. Lista ta to zbiór esencjonalnych punktów, wybranych z dziesiątki miejsc godnych uwagi. Macie wolny weekend? Oto intensywny plan, przygotowany specjalnie dla Was!

Co warto zobaczyć w Barcelonie?

Pod każdym punktem znajdziecie praktyczne wskazówki, które pomogą Wam lepiej zaplanować podróż :) Plan oczywiście warto rozciągnąć na więcej dni niż sam weekend i zwiedzić dodatkowe punkty, poruszane w tekście.

Ważne: Na weekend idealny powinien być bilet T-Casual, który wystarczy na 10 podróży. Jego koszt dla jednej osoby to 11,35 EUR (na rok 2021) i można go nabyć w automatach na każdej stacji metra. Bilet ten działa w metrze, pociągach miejskich, tramwajach oraz autobusach i może użyć go więcej osób pod warunkiem, że zostanie ponownie skasowany.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16Następna strona

Powiązane wpisy:

Komentarze:

  1. Super artykuł. Lecimy z mężem na walentynki na 3 dni :) mam nadzieję, że zobaczymy chociaż kawałek Barcelony. Tylko martwię się, czy my się tam nie pogubimy :D

  2. Wszyscy polecaja Sagrada Familia a dla mnie to totalne nieporozumienie. Ilu jest wsrod zwiedzajacych fanow architektury bo poza tym to przecietne doswiadczenie. Drogo i tloczno. Ale to zapewne tylkomoja opinia i wiekszosc sie nie zgodzi. Ja odradzam.

    1. Akurat to blog poświęcony w dużej mierze architekturze i świątyniom, więc niewyobrażalnym byłoby nie polecać tego miejsca. Oczywiście szanują Pańską opinię, ale warto wspomnieć że to jedyny podobny obiekt w Europie, o ile nie na świecie. W związku z tym chyba warto poświęcić mu trochę uwagi. Tak mi się przynajmniej wydaje. Pozdrawiam, Darek

  3. Hiszpanię odwiedziłem już 2 razy, właśnie ostatnio padło na Barcelonę. Mi osobiście miasto i architektura bardzo przypadła do gustu. Wybierając się w tego typu miejsca, wydaje mi się, że najlepiej na minimum 2 tygodnie, aby nie zwiedzać wszystkiego w pośpiechu.

    Pozdrawiam,
    Kamil

    1. Oczywiście! Najlepiej jak najdłużej :) W Hiszpanii zresztą jest cała masa miejsc na które warto poświęcić trochę więcej uwagi! Wszak nie wiem jak wiele z nich mogłoby się równać z Barceloną! Pozdrawiam również, Darek

  4. Byłam dwukrotnie i chętnie wybrałabym się jeszcze raz. Za kazdym razem byłam dzien lub dwa, a wolałabym na przynajmniej dwa tygodnie. albo nawet pomieszkac tak z pół roku :)

  5. Barcelona jest jeszcze na mojej liście więc z chęcią zapiszę sobie tego posta na przyszłość :)

    ps. bardzo podoba mi się ten patent rozwijanych dodatkowych informacji! sprawia, że Twoje posty nie tracą na przejrzystości!

    ps2. jeśli chodzi o churros to znajomi Hiszpanie zajadają się nimi na śniadanie, szczególnie tak w okolicach 5-6 rano po udanej imprezie! ;D ach, co kraj to obyczaj u nas o tej porze raczej wpada się na szybkiego kebaba!

  6. Barcelona wydaje mi się bardzo atrakcyjnym kierunkiem jak dla mnie. Jeszcze tam nie byłam ale z chęcią bym się tam wybrała :) Poradnik się przyda na pewno, dzięki! A co do napisu na plaży BCN <3 to jakoś przebłysk rozszyfrowania tego skrótu u mnie brzmiał "BeCoN <3" :D Ehh czas na obiad – zdecydowanie!:D

  7. My byliśmy tylko raz w Barcelonie – jako miejsce naszego startu i mety wyjazdu rowerowego. I faktycznie, nawet tylko przejeżdżając przez to miasto rowerem można poczuć jego niepowtarzalny klimat. Następnym razem z pewnością zatrzymamy się tam na 2-3 dni i skorzystamy z Twojej listy.
    Życzymy wielu udanych podróży i równie pięknych z nich opisów na blogu!

  8. być może kiedyś się wybiorę, chociaż miasto raczej nie w moich klimatach – no po prostu (bardziej interesowałyby mnie chyba okolice Barcelony, niż samo miasto). no i oczywiście wybrałbym się raczej jesienią, niż latem – nie cierpię tłumów :)

    1. Barcelona może nie być w czyichś klimatach, ale i tak uważam, że będąc w pobliżu grzechem byłoby nie zajrzenie do stolicy! W Barcelonie wiosna, lato, jesień, zima jest taki obłożenie, że nie wiadomo którędy iść :) Niemniej polecam!

    1. Ramblę turystyczną mogę przemierzać wzdłuż i wszerz. Najgorsze jednak, że mieszkałem przy Plaça Reial i chodziłem obładowany siatami z zakupów. Prawie codziennie trafiał mnie szlag :( ! Ale to inna para kaloszy, jakby!

  9. Ach, dodałbym jeszcze kilka swoich miejsc do tej listy. Mimo dużej zazwyczaj ilości turystów, warto nieco bardziej poza szczytem sezonu poszwendać się po Park Guell. Moim ulubionym miejscem, które szczególnie polecam jest Bunkers del Carmel. Fantastyczna panorama na każdym zrobi wrażenie. Poza tym, nie tylko dla dzieciaków: Muzeum CosmoCaixa oraz i Aquarium. Warto. Bardzo warto :)

    1. Celowo ominąłem park Gaudiego. Jest tam chyba większe zagęszczenie ludności niż na Rambli. Ja tyle razy wybierałem się na Bunkers del Carmel, że w końcu zapomniałem. Widać nawet mieszkając tam chwilę nie dało się zobaczyć wszystkiego. Aquarium na pewno warto, ale jego cena nie jest zbyt przyjazna :)

  10. Wiedziałem, że nie zawiedziesz i pokażesz kawałek dobrej architektury.
    Barcelonę odwiedziłem raz, 8 lat temu. I był to marzec, 20 stopni, słońce i dojazd autobusem 1,5 doby. Ale wrażenie nadal jak z wczoraj!
    Ale jak widzę Sagrada Familia niemal bez progresu w budowie po tych 8 latach :P

    1. Absolutnie nie zgadzam się co do progresu budowy Sagrady! Od kiedy pierwszy raz zobaczyłem ją na oczy, czyli jakieś 7 lat temu, wiele się zmieniło ;) W środku na przykład były wyłącznie koparki, dzisiaj nie ma już po nich śladu! Polecam nadrobić!

  11. Super tekst :) akurat poluje na lot do Barcelony na 3-4 dni ;) więc ułatwiłeś mi szperanie w necie ;) Nos vemos en Barcelona ;)

  12. Dlaczego najgorszym miesiącem do zwiedzania jest luty ? Tylko że względu na pogodę? Wylatuje na tydzień w ten piątek i się trochę zmartwiłam…

    1. Pogoda jest dość nieprzyjemna niestety. Nie martw się Olga, wiele zależy od nastawienia :) Ja napisałem to wszystko z mojej perspektywy i absolutnie nie bierz tego za wykładnik. Może akurat Tobie będzie pasowała taka temperatura, każdy z nas jest inny i to jest piękne. Życzę udanej podróży i wielu miłych wrażeń :)!

  13. Naprawdę fajne miejsca wyselekcjonowałeś. Chociaż uważam, że zwiedzanie zabytków w Barcelonie jest zdecydowanie zbyt drogie za każdym razem za wejścia musieliśmy płacić ok. 17-20 euro to naprawdę przesada. Co do restauracji to wydawało nam się dość tanio ze względu na to, że mieszkamy w Amsterdamie gdzie jest zdecydowanie drożej pod tym względem. Więc idąc do lepszych restauracji w Barcelonie płaciliśmy tyle co w bardzo średnich restauracjach w Amsterdamie :)

    1. Oj tak, Barcelona nastawiona jest na krojenie niestety. Dlatego starałem się zebrać wszystkie atrakcje stosunkiem ceny do wrażeń ;) Oczywiście nie ma co przesadzać z punktami widokowymi, Tibidabo i katedra czy nawet sama bazylika Sant Just i Pastor (o wiele tańsza z lepszym widokiem) wystarczą. Domy Gaudiego i Sagrada Familia, oceanarium, Montjuic to już koszmary cenowe. Ja zwiedzałem kilka miejsc zanim trzeba było za nie płacić… Monjuic czy choćby Park Guell. Oh, nie można porównywać cen jedzenia w Barcelonie z tymi w Amsterdamie, bo jesteśmy Polakami jednak :) Amsterdam to już totalnie inna bajka! W Barcelonie jedzenie nie jest tanie ;)

      1. Właśnie myślę, że gdyby cena zwiedzania zabytków m.in. domy Gaudiego i Sagrada Familia były w bardziej przystępnej cenie to czuło by się większą satysfakcje ze zwiedzania tych miejsc. Ale masz rację, niestety patrząc z polskiej perspektywy jedzenie wszędzie za granicą jest drogie więc nie ma co porównywać :)

  14. Barcelona jest cudowna! Bywałam wielokrotnie, choć ostatnio mam kilkuletnią przerwę. Takie wpisy tylko pobudzają mnie i sprawiają, że kompulsywnie myślę o powrocie. :)
    Dodałabym jeszcze do opisanych miejsc: Placa Sant Felip Neri i cmentarz na Wzgórzu Montjuic. Miłośnicy sztuki powinni odwiedzić Fundacio Miro i muzeum MACBA.

  15. Co do domów Gaudiego. Pallau Guell w środku jest rewelacyjny i do tego dość “tani” (w porównaniu do Casa Mila i Batlo). W Casa Mila wnętrza są dość zwyczajne, za to lazenie po dachu to czysta przyjemność. W Batlo jeszcze nie byłam, ale mojej siostrze bardzo się podobało.
    W czasie pierwszej wycieczki do Barcelony najbardziej podobał mi się Park Guell tu zupełnie pominięty ;) zachód słońca ze wzgórza krzyży to coś pięknego.
    Natomiast wciąż nie nie dotarlam do tibidabo, a montjuic odwiedzalam tylko w nocy. Coś za coś. Jednak najbardziej w Barcelonie podoba mi się modernizm (a może raczej secesja?), wiec na następnej wycieczce planuje nadrabiać to co do tej pory pominelam.

  16. Ja spędziłam w Barcelonie 10 dni i to mało. Uwazam. Polecam jeszcze oceanarium w Barcelonie rekiny nad głową przepływaja .:) i zoo gdzie zobaczymy pokaz delfinów. Katedrę Marii morskiej najstarsza w Barcelonie jeśli ktoś czytal książkę pt Katedra w Barcelonie. Ja byłam na przelomie lipca i sierpnia i ciepło ale do wytrzymania. A do Sagrady jest duża kolejka i wstęp kupujemy a potem czekamy na swoją godz wejścia można to zrobić wcześniej przez internet dlatego jeśli chcecie wejść do środka a trzeba ! Niesamowite wrażenie! ! To przez net kupcie wejściówkę . A Camp Nou :) warto poświęcić parę godzin. Na weekend to za krótko na Barcelone :)

  17. Wstęp powinien być zapisany wielkimi literami. Weekend w Barcelonie to za mało. Owszem można oblecieć popularne miejsce ale w zabójczym tempie,a Barceloną lepiej cieszyć się powoli.

    Ps. Metro w Barcelonie to jest piekło :P Na Plaça Catalunya gubiłam się regularnie ;)

    1. To prawda! Lepiej cieszyć się Barceloną powoli, ale skoro są ludzie, którzy widzą że da się odbyć majówkę na Litwie, Łotwie i Estonii to i pewnie na Barcelonę wystarczy im pół dnia :)

      Piekło, bo pod ziemią? :) Przy planowaniu tej trasy unikałem polecania przesiadek na Placu Katalońskim czy na PdG, bo faktycznie nie są zbyt przyjazne. Mi też się na Catalunya udało zgubić i nie tylko. Ah ileż tam przygód przeżyłem! I zobaczyłem tam pierwszego w życiu karalucha, który wyglądał jak chomik! ^_^

        1. Syn mastermind :) ! Tak trzymać! Ja zgubiłem się szukając konkretnej linii do Molins del Rei (Rodalies), akurat 1 listopada wygasła mi karta i okazało się, że mam 3 minuty do pociągu i zablokowaną kartę. W tym popłochu wszystko mi się pomieszało, ale dałem radę ;)

          1. Jak wchodziłam na stację to jeden Pan z obsługi metra szedł koło mnie bo już wiedział, że będę zgubiona! ;) Byłam 2 dni ledwie, a już zyskałam rozpoznawalność :P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button