Krzyżacki zamek w Kwidzynie

Gotycki kompleks zamkowo – katedralny w Kwidzynie jest niepodważalnie jednym z najcenniejszych pomników architektury na terenie naszego kraju. Choć sam zamek ustępuje miejsca w chwale jedynie temu w Malborku, to ma w swej konstrukcji coś, co czyni go naprawdę unikatowym. Pomimo, że jest to ogromne gdanisko, czyli wieża sanitarna to wciąż jest się czym chwalić bowiem jest to największa latryna na świecie! I tak moim drodzy, to jest powód do dumy.

Zakon Krzyżacki w Polsce

Budowa zamku ściśle związana jest ze sprowadzeniem do Polski w 1226 roku Zakonu Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, czyli Krzyżaków. Było to jeden z trzech największych zakonów rycerskich, który utworzono podczas krucjat. Szybko jednak okazało się, że bracia nie chcieli wyłącznie pomagać rannym, a priorytetowym stało się utworzenie własnego kraju. Słynni ze swych zdolności, po nieudanej próbie zasiedlenia Transylwanii zostali poproszeni przez Konrada Mazowieckiego o pomoc w chrystianizacji Prus, w których papież chciał założyć państwo kościelne. Nikt chyba nie spodziewał się, że Krzyżacy zabawią tam na dłużej… W każdym razie na terenie Prus powstało w końcu Państwo Zakonu Krzyżackiego z siedzibą komtura w Malborku (Ordensburg Marienburg).

Sankt Marienwerder

Żuława świętej Marii  (Sankt Marienwerder) powstała na wyspie niedaleko późniejszego Kwidzyna w roku 1233. Nienajlepszy punkt strategiczny i gnuśne wody Wisły zmusiły prowizora zakonnego do przeniesienia swej rezydencji w bardziej przystępne miejsce. Na skarpie na której istnieje obecne miasto wzniesiono drewniany gród, który w roku 1243 spłonął. Zbiegło się to w czasie z podziałem ziem zakonu krzyżackiego, którego dokonał papież Innocenty IV. Biskupem diecezji pomezańskiej został dominikanin Ernest, a jego siedzibą stał się właśnie Kwidzyn. Reaktywował on  niejako dawny gród z drewna, tworząc w tym miejscu kamienno – ceglany zamek na planie czworoboku z trzema wieżami. Oddzielony suchą fosą zameczek stał się legendą gdyż nie ma po nim praktycznie ani śladu, a o jego istnieniu świadczą wyłącznie dokumenty oraz wykopaliska archeologiczne. Skromna rezydencja biskupów nie miała jednak szas pełnić tej funkcji jako, że jeszcze przed jej ukończeniem nową ich siedzibą stały się Prabuty. Jakby tego było mało po drugiej stronie miasta, około 1300 roku rozpoczęła się budowa potężnego molocha, finansowana dzięki intensywnej akcji kolonizacyjnej z sakwy Zakonu Krzyżackiego. Koniec końców mały zameczek stał się w późniejszym czasie perfekcyjnym źródłem budulca i materiałem konserwacyjnym powstającego zamku.

Krzyżacki zamek w Malborku.

Krzyżacki Zamek w Kwidzynie i jego losy

Już od 1248 roku wiadomo było, że malutki zameczek biskupi nie był godzien tytułu który dzierżył, a jego bryłka wypadała nadzwyczaj blado w stosunku do swej rangi. Idealnym miejscem dla nowej siedziby stała się północna część miasta w sąsiedztwie kościoła farnego z 1250 roku. Pracą nad budową wspaniałego kompleksu, który zakładał przyłączenie do zamku katedry zajął się mistrz Rupert. Źródła wymieniają go jako budowniczego od lat 40 XIV wieku, kiedy to część prac została już zrealizowana. Miasto było jednym z punktów zapalnych konfliktu między Polakami i Krzyżakami, a już najbardziej po porażce krzyżowców pod Grunwaldem, która bynajmniej nie zniechęciła ich do dalszych walk z Polakami. W 1414 roku Wojska Jagiełły natarły na miasto, a mieszkańcy paląc swe domy w popłochu schronili się w zamku i robiący Władysławowi na zbytki zakon znów dostał po nosie.

Druga połowa XV wieku przebiegała równie tragicznie jak pierwsza – wciąż trwały walki na liniach nowopowstałego Związku Pruskiego z zakonem i z Polakami. Miasto płonęło kilka razy, a podczas jednego z pożarów zawaliły się dwie wieże na północy – wschodnia i zachodnia oraz sklepienie krypty. Dopiero Hołd Lenny z 1525 roku, który ostatni mistrz krzyżacki Albrecht Hohenzollern złożył królowi polskiemu Zygmuntowi I przyniósł koniec konfliktów zbrojnych. Rok później rozwiązano kapitułę, a w 1551 roku zamek stał się budynkiem rządowym. Jego wnętrza zaadaptowano zaś na biura oraz mieszkania urzędnicze. W 1658 roku zamek padł ofiarą Wojny Północnej jednak udało mu się wyjść niemalże obronną ręką z dziesięciodniowego oblężenia wojsk szwedzkich.

Wiek XVII odcisnął piętno na kartach historii miasta – zamek w Kwidzynie ważny punkt na szlaku pocztowym między Królewcem a Berlinem stał się w 1709 roku miejscem dyskusji politycznych pomiędzy carem Piotrem I a królem Prus Fryderykiem I. Tuż po tym wydarzeniu miasto nawiedziła zaraza dziesiątkująca ludność, a czarę goryczy przelał pożar, który po raz kolejny w historii spopieli prawie całe miasto. Popadającą w ruinę dawną siedzibę kapituły w 1758 na 4 lata przejęło wojsko rosyjskie.

Po pierwszym rozbiorze Polski niepozorny Kwidzyn stał się stolicą Prus Zachodnich, co z kolei przyniosło zmiany w układzie przestrzennym zamku. Rozebrano krużganek w zachodniej części, a w dziedzińcu dobudowano klatkę schodową prowadzącą na wyższe kondygnacje. Olbrzymie gdanisko przekształcono natomiast w więzienie. Koniec tego wieku okazał się jednak najtragiczniejszy w skutkach dla samej bryły zamku, bowiem zaakceptowano rozbiórkę jego dwóch skrzydeł -wschodniego i południowego. Cegły z rozbiórki przeznaczono na specjalny ośrodek Szkolno-Wychowawczy, a samo przedsięwzięcie  30 lat później zostało określone jako zupełnie bezsensowe i nieopłacalne. Stacjonujące tu wojska Napoleona tylko pogłębiły postępującą od dawna dewastację obiektu.

Kolejny wiek był o wiele łaskawszy dla zamku niż cała jego dotychczasowa historia. W połowie lat trzydziestych XX wieku znajdujący się to sąd z więzieniem ustąpił miejsca szkole Hitlerjugend. Cały obiekt oczywiście wymagał adaptacji tak, aby młodzi ludzie mogę się tam uczyć i mieszkać. O dziwo II wojna światowa obeszła się stosunkowo łaskawie z całym kompleksem i w przeciwieństwie do miasta, które zostało zbombardowane. Nie licząc przykrych epizodów związanych z wkroczeniem tu Armii Czerwonej można rzec, że zamek w Kwidzynie wyszedł z tego bez szwanku. 20 listopada 1950 roku otwarto w tym miejscu muzeum posiadające zbiory z pięciu dziedzin: archeologii, etnografii, historii, przyrody oraz sztuki i rzemiosła.

Mijanie się z prawdą historyczną

Zamek w Kwidzynie usytuowano na sztucznie wydłużonym wzniesieniu zabezpieczonym gliną. Według badań archeologicznych prace wykonano w dwóch etapach. Do 1350 roku powstał już obiekt na planie czworoboku z krużgankami wewnątrz i zwieńczony czterema wieżami na zewnątrz, podobnie jak zamek w niedalekim Gniewie. W tym czasie wzniesiono również tak zwane małe gdanisko – wieża studzienną, a majestatyczną latrynę zbudowano dopiero w roku 1384. To co widzimy dzisiaj jest jednak wynikiem procesu renowacji zamku trwającej wiele lat, zapoczątkowanej w trzeciej tercji XIX wieku pod okiem Gustava Reicherta. Dokonał on wielu istotnych zmian w ówczesnym wizerunku bryły, odbudował wieże narożne, szczyty nawiązujące do tego z gdaniska oraz zrekonstruował całą masę innych detali. Pomimo ogromnego nakładu pracy i finansów już współcześni mu badacze krytykowali go jednak za mijanie się z prawdą historyczną.

Krzyżacki zamek w Gniewie.

Do warowni prowadziła wyłącznie jedyna droga wiodąca przez ogromne podzamcze chronione murami ze wszystkich stron oprócz południa. Zdobiony portal ostrołukowy z granitowych bloków umieszczony w profilowanej niszy od początku ukazuje nam bogactwo i majestatyczność z zamku kapitulnego.

Zamkowy dziedziniec w dzisiejszych czasach niewiele ma już z dawnego czaru, a to wszystko za sprawą rozbiórki z 1798 roku, która bezpowrotnie zniszczyła skrzydło południowe i wschodnie. Do końca XVIII wieku dziedziniec otaczały dwukondygnacyjne, nieoszklone krużganki zapewniające komunikację pomiędzy skrzydłami obiektu. W wyniku niewielu, ale jakże skutecznych przebudów próżno w nich dopatrywać się oryginalnych elementów, za to doskonale zachowały się tu napisy na ścianach z czasów kiedy mieścił się tu sąd.

Pod arkadami ulokowane były wejścia do pomieszczeń gospodarczych i piwnic, które zrekonstruowano w latach 60 XIX wieku. Dzisiaj piwnica skrzydła zachodniego mieści wystawę archeologiczną, gdzie znajdziemy eksponaty z wieków średnich, okresu rzymskiego czy neolitu, natomiast piwnica drugiego skrzydła, północnego skrywa gromadzone przez setki lat narzędzia tortur. Pośród nich znajdziemy takie eksponaty jak szesnastowieczny topór katowski, kajdany krzyżowe czy drewnianą skrzynię tortur. Na miejscu jednej z dwóch wież narożnych zaś utworzono taras widokowy z którego można dostrzec zamek w Gniewie.

Elementy flagowe

Gdanisko

Flagowym elementem zamku jest niewątpliwie gdanisko, które wykracza 54 metry poza jego obręb. Osadzony na arkadach, kryty ganek prowadzi do wieży sanitarnej pod którą do XVI wieku płynął strumień odbierający nieczystości.Wysokość arkad z racji ukształtowania terenu zmienia się od 13 metrów przy wieży do 4,5 metrów przy zamku. Otwory okienne w ganku to jednak efekt XIX – wiecznych przeróbek na potrzeby znajdującego się tu więzienia, dawniej posiadał on szczeliny, które oprócz doświetlania służyły jako element obronny. Dzisiaj służy on jako miejsce wystawy etnograficznej ludów Dolnego Powiśla. Szczęśliwie resztę epizodu więziennego udało się zamaskować lub wyeliminować.

Wielka latryna to 40 metrowa wieża z pomieszczeniem o wysokości 3,5 metra i sklepieniem krzyżowo – żebrowym oraz kwadratową dziurą po środku. W średniowieczu istniała to kabina w której można było niespokojnie spełniać swe potrzeby fizjologiczne. Powyżej zaś znajdował się magazyn, który miałby zostać wykorzystany w razie ataku wroga, jako że wieża pełniła również funkcję ostatniej linii obrony.

Katedra w Kwidzynie – Zamkowe brzemię.

Wieża studzienna

Inną charakterystyczną cechą kompleksu jest wieża studzienna z XVI wieku do której również prowadzi kryty ganek. Od końca XVIII wieku nie pełniła już tej funkcji, a kiedy zorganizowano tu więzienie zamurowano otwór umożliwiający wydobywanie wody ze źródła i podzielono przestrzeń na dwie kondygnacje. Po II wojnie światowej urządzono tu biura i dopiero w 1963 roku przywrócono jej dawny charakter. Warto wspomnieć, że mieszkańcami tej wieży są nietoperze trzech gatunków Nocek rudy, Nocek Notterera i Gacek brunatny. Inny gatunek – Karlik zamieszkuje zaś podziemia zamku.

Refektarz i Dormitorium

Refektarz zimowy, czyli jadalnia członków kapituły położony jest obok kaplicy, a jego wspaniałe sklepienie gwiaździste i ogromne okna ukazują nam powód krytyki dziewiętnastowiecznego architekta odpowiedzialnego za prace na zamku. Możliwe, że jedynym oryginalnym elementem jest tu filar wspierający konstrukcję. W dawnej sali sądowej znajdziemy kilka ciekawych artefaktów, a pośród nich skrzynia z XV wieku, rzeźba świętego Jakuba z wieku XVI i wiele innych.

Dormitorium jest natomiast największą zachowaną salą w zamku. W wiekach średnich była to ogromna, wspólna sypialnia kanoników. Od XVII wieku molestowana ściankami działowymi na rzecz biur,  niszczona i przebudowywana finalnie doprowadzona do ładu pod nadzorem Heinricha Kocha w 1962 roku dla potrzeb sądu… Od 1936 roku przez 9 lat znajdowała się tu aula szkoły Hitlerjugend.

Oczywiście zamek w Kwidzynie skrywa jeszcze nie jedno za swymi ceglanymi murami. Bogata ekspozycja przyrodnicza oraz szczątki tura to tylko część tego, co oferuje nam to miejsce. Pomimo ostrej fali krytyki jaka spotkała Gustava Reicherta trudno nie zgodzić się z tym, że odwalił on kawał dobrej roboty. Biorąc pod uwagę, że mogliśmy już nigdy nie oglądać tego miejsca w tak dobrym stanie jest to naprawdę wiele. Tajemnice, mordy, knowania i cisza przerywana skrzypieniem parkietu. Tylko tyle pozostało z miejsca pełnego zgiełku i gwaru kilka wieków wstecz, a może aż tyle…

Źródła:

  • http://zamek.kwidzyn.pl/
  • Zamek i Katedra w Kwidzynie (Gotycki zespół zamkowo – katedralny) – wyd. Foto Liner S.C.2010

Powiązane wpisy:

9 komentarzyZostaw komentarz

Podziel się z nami swoją opinią!