Kraina srebra, Kutná Hora (Czechy)

Kościół św. Barbary, Kutná Hora (Czechy)

Kutná Hora i jej historia

Kutná Hora to jedno z najlepiej prosperujących miast średniowiecznej Europy. Można spotkać się z twierdzeniem, że miasto mogła zamieszkiwać liczba osób tak wielka, jaka obecnie zamieszkuje Londyn (czyli około 8 milionów ludzi!). Oprócz rdzennych mieszkańców, gród przede wszystkim zamieszkiwali Niemcy i Włosi, a to za sprawą odkrytej tam rudy srebra.

Już w X wieku niedaleko od Kutnej Hory bito srebrne denary jednak nie ustalono czy pochodziły one z pobliskich kopalni, których odkrycie datuje się na trzy wieki później. W 1142 roku w pobliskim Sedlcu, znanym obecnie z makabrycznej kaplicy czaszek cystersi założyli swój pierwszy na terenie Czech zakon. Jego Francuskie wpływy pozwoliły dzięki temu na łatwe przejście architektury romańskiej w gotyk. W drugiej połowie XIII wieku po roku 1260 miasto zaczęło przeżywać prawdziwe oblężenie i rozkwit po tym jak na terenach należących do braci cystersów odkryto rudę srebra. Wioski kolonistów rosły jak grzyby po deszczu pośród których powstała ona: Cuthna Antiqua od której wywodzi się nazwa miasta Kutná Hora. Punkt kulminacyjny gorączki srebra datuje się na rok 1290. Górnicze osady rosły w zastraszającym tempie zrzeszając ludność wszelkich fachów, by w efekcie końcowym utworzyć ogromne miasto. Po uzyskaniu tytułu miasta królewskiego w 1300 roku król Czech – Wacław II otworzył na jego terenie mennicę, która zajmowała się biciem praskiego grosza.

Jak to jednak z bogactwem bywa, każdy miał chrapkę na kopalnię. W 1300 roku cesarz Rzeszy Niemieckiej, Albrecht Habsburg wystosował żądanie zastawienia kopalni lub wypłaty w wysokości 80 000 grzywien kruszcu (gdzie 1 grzywna wynosiła 253 gramy). Przez kilka lat uparcie lecz bezskutecznie oblegał miasto, którego władze ani myślały spełniać warunków imperatora. Koniec końców oblężenie wyszło na dobre atakowanemu grodowi, a to dzięki prężnie powstającym murom miejskimi, które skutecznie chroniły przed atakiem. Ukoronowaniem okresu prosperity, zapewnionego głównie przez wiernych władcom Czech patrycjuszy niemieckich i oczywiście wydobywaniu srebra, była budowa kościoła świętej Barbary w 1388 roku.

W 1403 roku Zygmunt Luksemburski po udanej w końcu akcji oblężniczej zrabował kutnohorski skarbiec. Dodatkowo nadszedł okres wojen husyckich, który nie wróżył nic dobrego. (Zwolenników Jana Husa w Kutnej Horze wrzucano do szybów górniczych jako kara za prawione herezje). Po latach klęski próżno było tam szukać śladów rozkwitu miasta. Ludność niemiecka powoli opuszczała to miejsce, acz napływ czeskiej, z trudem (ale jednak!) przywrócił do życia podupadłą osadę i wydobycie kruszcu z kopalni.

W połowie XVI wieku czar wiecznie bogatego miasta prysł – po prawie trzystu latach niekończącej się niemalże idylli. W 1547 roku praski grosz zastąpiono talarem przez co także zamknięto państwową mennicę zlokalizowaną we Włoskim Dworze. Jakby tego było mało, najgłębsza na świecie kopalnia – idąca pół kilometra pod ziemią opustoszała. W międzyczasie wzrosło zaś wydobycie kruszcu w Niemczech, a do Europy napływał jego ogrom z Nowego Świata. Kutná Hora po raz kolejny stanęła w ogniu wojny, po której już nigdy nie doszła do siebie.

Po wojnie do miasta przybyli Jezuici, aby nadać nowe barokowe tchnienie miastu. Niestety niemożność prowadzenia wykopalisk ostatecznie zepchnęła miasto w cień. Wielokrotnie lecz bezskutecznie próbowano wznowić wydobycie srebra, a od czasów II wojny światowej aż do 1991 roku wydobywano tam ołów i cynk. Szacuje się jednak, że przez cały czas wydobycia udało się wyciągnąć na powierzchnię około 2500 ton srebra oraz 100 000 ton miedzi!

Niesamowicie urokliwe miasto w niedalekiej odległości od stolicy kraju w roku 1995, ze względu na swe walory architektoniczne, zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jego wizytówką są niedokończony kościół patronki górników oraz kościół świętego Jakuba i katedra w Sedlcu.

Co WARTO zobaczyć?

Oprócz zjawiskowego dzieła architektury, jakim jest niewątpliwie kościół świętej Barbary oraz makabrycznej kaplicy czaszek Kutná Hora oferuje nam jeszcze kilka innych atrakcji. Taką właśnie jest Hradek w którym obecnie znajduje się Muzeum Srebra. Musiałem tam wrócić, gdyż podczas pierwszej wizyty, czyli  poza sezonem turystycznym Hradek był nieczynny. Warto, po stokroć warto tam wejść pod warunkiem, że nie mamy klaustrofobii.

Po założeniu miasta, Hradek stał się częścią integralną murów przebiegających wzdłuż rzeki Vrchlicy. Wcześniej jednak pełnił on rolę gródka strażniczego. W 1490 nabył go Jan Smíšek, który urządził tam tajny wytop srebra. Chociaż groziła za to najwyższa kara, pazerny Jan szybko wzbogacił się na tyle, by podupadającą rezydencję zmienić w prawdziwy pałac ociekający bogactwem. Na potrzeby dekoracji fasady zatrudnił zaś wrocławskiego mistrza Bricciusa Gauske. Muzeum, które się tam znajduje oferuje nam oprócz zapoznania się z życiem miasta poprzez wieki, ale także wycieczkę w do wnętrza ziemi. I to jest właśnie ta atrakcja dla której tam wróciłem. W kopalni znajdują się sztolnie z różnych epok począwszy od wieku XIII. Przed zejściem w głąb kopalni ubrano nas w typowy stój górniczy z wieków średnich, tak zwany perkytel. Wędrówka po wąskich i stosunkowo niskich korytarzach była niesamowita. Pomimo ciekawych doznań wciąż jakoś trudno mi wczuć się w skórę pracujących tam przed wiekami ludzi. A jeśli chodzi o czasy nowożytne to podobno jakiś czas temu w grocie zaklinowała się pulchniutka amerykanka z której zażartował sobie przewodnik, mówiąc że wyjdzie jak schudnie! Tak więc moi drodzy, przed wejściem zrzucamy balast i podcinamy pięty – inaczej biada Wam!

Nie udało się nam niestety zobaczyć kościoła św. Jakuba w środku, gdyż trwają tam prace konserwatorskie. Ten dość ciekawy obiekt pochodzi z XIV wieku, a w oryginalnym planie miał posiadać dwie wieże. Historia nie raz już pokazała nam jak rozprawia się ze zbyt ambitnymi planami. W efekcie możemy podziwiać niespełniony plan z jedną, 86 metrową wieżą. Nieopodal znajdziemy inny kościół z tego samego wieku – Matki Boskiej Na Námětí, którego nazwa pochodzi od zamiatania srebra znajdującej się na tym miejscu targu rudy. Kościół dostępny jest tylko i wyłącznie podczas nabożeństw.
Włoski Dwór, czyli królewska rezydencja oraz mennica skusił nas swoim Muzeum Tortur. Napaliliśmy się nań jak szczerbaty na suchara – bieda. Budynek to o bogatej historii, ale w związku z ogromnym rozczarowaniem jakie nas tam spotkało wolę przemilczeć wszystko z nim związane.

Wśród przytulnych uliczek srebrnego miasta nie da się przejść obojętnie obok wspaniałej, kamiennej fontanny z końca XV wieku. Jako że miasto miało w swym czasie ogromny problem z wodą pitną z powodu wydobywania rudy srebra, doprowadzano ją doń drewnianym rurociągiem. Przy takim właśnie rurociągu wzniesiono niesamowitą, dwunastoboczną studnię zdobioną sterczynami oraz ślepymi maswerkami. Prawdopodobnie zaprojektował ją Matěj Rejsek, odpowiedzialny również za prace przy kościele świętej Barbary. Kolejnym przykładem tchnienia wieków średnich jest chyba najpiękniejszy, Kamienny Dom w Czechach przy którym pracował wspomniany wcześniej, wrocławski mistrz Briccius Gauske. Obecnie znajduje się w nim muzeum, jednak jego początki sięgają aż roku 1481 kiedy to zamieszkiwał go ród Kroupy, kutnohorskich patrycjuszy. Jego fasadę zdobią liczne rzeźby nawiązujące do najważniejszych spraw w życiu człowieka. Na malutkim ryneczku miasta odnajdziemy okazały Słup Morowy z lat 1714/1716 postawiony w intencji odwrócenia zarazy, która pochłonęła więcej niż 6000 dusz. Ponadto na wielką uwagę zasługuje zjawiskowy most, przypominający Most Karola w Pradze.

Na przedmieściach Kutnej Hory oprócz kaplicy czaszek znajduje się największy obiekt gotycki w Czechach z przełomu XIII i XIV wieku wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Kościół klasztorny Panny Maryi zbudowany jest na planie krzyża łacińskiego, a jego długość wynosi aż 87 metrów. Katedra charakteryzuje się przede wszystkim brakiem wież oraz barokowym wystrojem, na co wpływ miały wojny husyckie.

Wstęp do Muzeum Tortur (oh prawdziwa tortura ci to!) to koszt 60 CZK, zaś zwiedzanie kopalni (trasa I) – 120 KCZ. Możliwość fotografowania to kolejne 50, jednak zdecydowanie odradzam. W kopalni nie ma możliwości fizycznej do wykonywania takich ruchów jak naciskanie spustu migawki. Albo za mało miejsca, albo za dużo ludzi. Nadmienię, że istnieje również trasa II, której koszt to 140 CZK gdzie oprócz zwiedzania kopalni zetkniemy się z historią miasta. Muzeum nieczynne jest w poniedziałki i poza sezonem.

  • Kutná Hora – Kościół św. Barbary i miasto; Jan Kulich wyd. Gloriet
  • www.kutnahora.cz

14 komentarzyZostaw komentarz

Podziel się z nami swoją opinią!


Notice: Trying to get property of non-object in /home/sekuladaqc/www/WordPress3/wp-content/plugins/jetpack/modules/gravatar-hovercards.php on line 238